PŚ w Kuusamo: Ammann z Kasaim dominują, bardzo słabi Polacy
Kasai i Ammann - te nazwiska kibice w Kuusamo zapamiętają na długo. Do bohaterów soboty dołączył Severin Freund. Z Polaków zapunktował tylko Żyła.
Liderem po pierwszej serii był Noriaki Kasai. 42-letni Japończyk poszybował na imponującą odległość 145 metrów, tylko dwa metry bliżej od rekordu skoczni ustanowionego przez Gregora Schlierenzauera. W drugiej serii Kasai osiągnął odległość zaledwie 131,5 metra, ale wystarczyło to na tyle, by wyśrubować swój rekord najstarszego zwycięzcy zawodów PŚ. Ammann na półmetku był dopiero szósty z wynikiem 135,5 metra i do lidera tracił 8,6 punktu, ale w finale Szwajcar pofrunął aż na 144 metr i ostatecznie stanął razem z japońskim weteranem na najwyższym stopniu podium.
Na pudle zmieścił się także Severin Freund, Niemiec po skoku na 135 metrów był siódmy, a dzięki finałowej próbie na 137,5 metra awansować na trzecią lokatę. Tuż za podium znaleźli się Peter Prevc (skoki na odległość 139,5 i 135 metrów). Piątą lokatę zajął Michael Hayboeck. Na szóstym miejscu znaleźli się ex aequo Roman Koudelka oraz Anders Fannemel. Do czołówki wskoczyli również dwaj Norwegowie - Anders Bardal, Rune Velta oraz Słoweniec Jernej Damjan.
Konkurs w Kuusamo jak zwykle obfitował w wielkie emocje. Wiatr osiągał ogromne prędkości, a jego podmuchy niejednokrotnie sprawiały wiele problemów skoczkom. Upadkiem zakończyły się próby Andreasa Wellingera oraz Anze Laniska, któremu w trakcie lotu odpięło się wiązanie. Oba upadki wyglądały groźnie i mogły przywoływać fatalny wypadek Thomasa Morgensterna na tej samej skoczni, jednak zarówno Niemiec, jak i Słoweniec opuścili zeskok na toboganie, ale w pełni świadomi.
Z wiatrem walczyć musiał także Stefan Hula, który zakończył konkurs na ostatnim miejscu. Ze swoich skoków zadowoleni nie mogą być także Krzysztof Biegun (106 metrów) i Aleksander Zniszczoł (124,5 metra). Do drugiej serii nie awansowali także Dawid Kubacki (osiągnął odległość 112 metrów) oraz Maciej Kot, który lądował dwa metry bliżej.
Tak samo jak w piątkowym konkursie, do drugiej serii z Polaków awansował tylko Piotr Żyła, który w pierwszej serii skoczył na odległość 122,5 metra, a w drugiej – pól metra bliżej. Ostatecznie zajął 24. Miejsce.
Aleksandra Zapałowska


