Wspomnienia z Maratonu w Oslo :)

Bieg rozpoczęli niepełnosprawni na wózkach - i tu ciekawostka - w rękach trzymali kije biegowe, którymi się odpychali. Był jakiś akcent z nart biegowych, no ale w końcu to Norwegia.
Miałem okazję wystartowania w tym prestiżowym biegu dzięki mojemu koledze Łukaszowi, któremu towarzyszyłem podczas drugiego okrążenia.
Maraton składał się z dwóch kółek po 21 km. Ze względu na obawy o moje kontuzjowane kolano nie zdecydowałem się na pełny bieg.
Podczas pierwszego okrążenia miałem możliwość nakręcić imprezę okiem kibica, a drugie okrążenie okiem biegnącego.
Według mnie ten maraton nie należy do łatwych, ale za to jakie piękne widoki!!! Atmosfera całej imprezy była przyjazna i radosna, chociaż tę radość z Norwegów trzeba było czasem wydrzeć siłą :)
Zwycięzcą Danske Bank Oslo Marathon został Etiopczyk Taye Tirfea, uzyskał czas 2:21:36. Drugie miejsce zajął nasz Polak Wojtek Kopeć , który połowę dystansu pokonał wraz z liderem w 1:10:05. Zaczął tracić nieco w okolicach 29. kilometra. Trzecia pozycja przypadła Kenijczykowi Stephanowi Kahiu, którego Polak wyprzedził o nieco ponad 3 minuty.
Była to naprawdę świetna impreza. W przyszłym roku planuję zaliczyć cały maraton ☺
Zapraszam do obejrzenia flimu…
Kliknij, żeby wczytać film z YouTube
Zbyszek Galik - Start Ski


