Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: świat5 listopada 2013

Szwedzki mistrz biegów narciarskich Anders Soedergren mówi NIE maratonom ze startu wspólnego

Pięciokrotny medalista Mistrzostw Świata w biegach narciarskich Szwed Anders Soedergren nie zgadza się ze sposobem rozgrywania maratonów w ramach Mistrzostw Świata w konkurencjach klasycznych.

  Anders poważnie zastanawia się nad startem w Mistrzostwach Świata w Falun 2015. Powodem jego wątpliwości jest decyzja FIS dotycząca sposobu rozegrania biegu. Maratony: 50 km mężczyzn i 30 km kobiet mają być rozgrywane ze startu wspólnego (mass start)
  Byłoby wspaniale, gdyby te biegi  rozgrywano ze startu interwałowego (co 30sek) , to według mnie jest bardziej interesujące, biegi masowe nie mają tej dramaturgii- mówi szwedzki weteran tras.
Faworyci cały dystans trzymają się w grupie, a bieg rozgrywa się na finiszu - dodaje

  W ankiecie przeprowadzonej wśród zawodników startujących w Pucharze Świata aż 70 % z nich opowiedziało się za startem interwałowym.
  FIS rozstrzygnięcie tego problemu zlecił Europejskiej Unii Telewizyjnej, która wczoraj postanowiła o rozgrywaniu biegów długich ze startu wspólnego.

  Od kilku lat trwała dyskusja o tym, że biegi długie nie powinny być mass startami, ale w przypadku kiedy FIS scedował decyzje na telewizję wszystko stało się jasne, stacjom łatwiej jest pokazywać taki bieg- komentuje dalej Anders.

  Szwedzki dziennik Expressen przypomina Soedergrenowi, że jest jeden zawodnik, który nie ma nic przeciwko startom wspólnym, Petter Northug, który wygrał wiele biegów, finiszując przed metą.
 - Tak, ale myślę, że Petter równie dobrze poradzi sobie w starcie co 30 sekund - odpowiada Szwed.

  Teraz Soedergren myśli o nadchodzącym sezonie Pucharu Świata i zastanawia się nad zakończeniem kariery.
Chce skoncentrować się nad udziałem w narciarskich maratonach ( w których zresztą startuje się ze startu wspólnego sic!), nie wyklucza jednak startu w MŚ 2015 w swojej rodzinnej Szwecji.
Wszystko zależy jak wypadnę w tym sezonie- podsumowywuje temat.

  Czy biegi długie powinny być rozgrywane ze startu wspólnego, czy interwałowego to temat rzeka, który ma zarówno wielu zwolenników jak przeciwników.

  Dla przeciętnego widza siedzącego przed telewizorem, nie znającego specyfiki biegów narciarskich , bieg ze startem interwałowym jest trudny do zrozumienia. Jeszcze jeżeli przeciętny Kowalski nie patrzy na "okienka" z czasem i miejsce danego zawodnika to zgadzam się, że to czarna magia.Komentatorzy, zwłaszcza telewizji polskiej, także nie pomagają....
Mass start jest łatwiejszy w odbiorze, ale często, gęsto, na podium stają zawodnicy "wiozący" się za konkurentami przez większą część dystansu.

  Co lepsze?
Czekam na komentarze

                                                                                                                   foto: teamsoedergren.se
Kuba Cieślar

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (2)

  • Konrad Rakowski2013-11-05 13:28:39
    Oczywiście, że start indywidualny. Moim zdaniem twierdzenie, że ktoś może nie rozumieć biegu interwałowego to po prostu obrażanie takiej osoby, bo uważam, że nawet dzieci doskonale rozumieją tą formułę. Niedługo się okażę, że jazda indywidualna na czas w kolarstwie jest niezrozumiała i na potrzeby mediów się ją zlikwiduje...

    Ja nie widzę żadnych plusów po stronie biegów masowych. W biegach interwałowych słabsi zawodnicy się mogą pokazać w telewizji. Ich walka o miejsca 30, 15 jest dużo bardziej widoczna i dużo bardziej spektakularne jest zajęcie np. 8 miejsca przez zawodniczkę/zawodnika z początku listy startowej. Emocje polskie są rozłożone po całej liście startowej. Już nie mówią o tym, że w kwestii sportowej jest to po prostu bardziej wymierna rywalizacja. Nawet samych emocjonujących finiszy jest więcej, bo często nie wiadomo czy uda się zmieścić w danym czasie czy nie.

    Biegi masowe są strzałem w dziesiątkę w biathlonie (ale na szczęście nikt nie wpadł na absurdalny pomysł, żeby zdominowały kalendarz), natomiast w biegach to zupełnie co innego. Niedługo się okaże, że w łyżwiarstwie szybkim zawodnicy będą startować razem, bo ludzie nie rozumieją tej walki z czasem.
  • pavel2013-11-06 09:05:17
    Ze sportowego punktu widzenia bieg interwałowy jest dużo lepszy, ale dla mnie jako dla kibica, ciekawsze są biegi ze startu wspólnego. Wolę oglądać walkę zawodników bark w bark, a jak ktoś naprawdę mocny to zawsze może uciec Northugowi, jak np na ostatnich MŚ.

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.