Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: świat3 listopada 2013

Zdrowy Lukas Bauer optymistycznie patrzy na nadchodzący sezon

Lukas_Bauer_biegi_narciarskie
Czeski król biegówek, Lukas Bauer, patrzy z optymizmem na nadchodzący sezon i pragnie poszerzyć swoją medalową kolekcję z Igrzysk Olimpijskich.


Bauer, jak dotychczas, zdobył srebro w biegu indywidualnym na 15 km stylem klasycznym w Pragelato (Turyn 2006), brąz w biegu indywidualnym na 15km stylem dowolnym w Vancouver 2010, oraz także w Kanadzie, brąz w sztafecie 4x10km.
 
Ciekawostką jest fakt, że Czech ma tylko jeden medal Mistrzostw Świata - srebro - i znowu na dystansie 15 kilometrów klasykiem z MŚ w Libercu.

Przygotowania w sezonie letnim przebiegły bez większych problemów, zawodnik poddał się tylko lekkiej operacji pięty, ale jak twierdzi: "Po zabiegu pięta jest bardziej stabilna, czasami ją czuję, czasami boli, ale nie miało to żadnego wpływu na moje przygotowania, mam za soba tyle treningów co w ostatnich dwóch latach" - komentuje ze śmiechem Lukas.

 Bauer zmienił także serwismena, doświadczonego Vita Fuska zastąpił Vit Zahula. Róznica polega na tym, że Fousek był do dyspozycji Lukasa dopiero od pierwszych startów w listopadzie, a Zahula towarzyszył Czechowi na wszystkich zgrupowaniach na śniegu.

"Szczyt sezonu, wiadomo jest jeden, tym bardziej, że będzie to moja ostatnia olimpiada, będę zadowolony z medalu, ale jak będzie, zobaczymy" - podsumował Bauer pytania o medalowe szanse w Soczi.

Jego trener Miroslav Petrasek dodał: "Nie widzę problemu, żeby Lukas świetnie pobiegł wszystkie dystanse, ale jego koronna konkurencja to klasyczna 15-ka i tutaj upatruję największe szanse na sukces"

W zupełnie innej sytuacji znjaduje się druga gwiazda czeskich biegów narciarskich Martin Jaks, który od czerwca zmaga sie z kolejnym nawrotami anginy. Czy zdąży przygotować się do Soczi ma być jasne pod koniec listopada.

fot: ze strony zawodnika

/KaCe/

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.