Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: świat10 grudnia 2015

Kikkan Randall o macierzyństwie oraz karierze – swojej i swojego dziecka

Zima 2015/16 w biegach narciarskich będzie musiała obejść się z czasową bądź całosezonową nieobecnością ośmiu biegaczek, które postanowiły poświęcić ów czas na powiększenie rodziny, W tym gronie znalazła się Amerykanka Kikkan Randall, które o macierzyństwie i zawodach oglądanych przed telewizorem opowiedziała portalowi fis-ski.com.

 

Dla kogoś, kto w Pucharze Świata startuje od kilkunastu lat, bezczynność jest istnym samobójstwem, a oglądanie koleżanek na kanapie przed telewizorem, a nie twarzą w twarz z kijami w dłoni – katorgą. Przerwa od startów ma jednak i swoje dobre strony. Jakie? – W końcu mam więcej czasu na odpoczynek i spokojne ćwiczenia, bez jakiejkolwiek presji – opowiada reprezentantka Stanów Zjednoczonych, która nie ma w planach żadnych startów w Pucharze Świata w tym sezonie. Nie wyklucza jednak występu w lokalnych zawodach organizowanych na Alasce.

 

Wszystkie przyszłe (i obecne) mamy nie zamierzają na stałe żegnać się ze sportem, a takiego samego zdania jest 33-letnia biegaczka z Salt Lake City. – Oczywiście, planuję rozpocząć treningi latem, by już na początku listopada móc w pełni startować. Czekam na mistrzostwa świata w Lahti, chcę znów wraz z rodziną cieszyć się swoimi występami – mówi.

 

Wielokrotnie, i to nie tylko w świecie sportu, zdarza się, że dzieci idą w ślady utalentowanych rodziców. Kikkan Randall nie wyklucza takiego scenariusza, jednak stawia przede wszystkim na zdrowy rozwój dziecka. – Byłabym zadowolona, gdyby moje dziecko startowało w przyszłości w Pucharze Świata, ponieważ takie życie jest wspaniałe, jednak moja pasja nie musi być jego pasją. Ważne, by było zdrowe i czerpało radość z tego, co robi – podkreśla Randall, która nie zna płci swojego potomka i, co ciekawe, przed narodzinami nie zamierza jej poznawać.

 

Podobnie jak Marit Bjoergen, Randall nie zamierza całkowicie rezygnować z reningow, jednak stawia przede wszystkim na utrzymanie kondycji i siły. – Zdecydowałam razem z trenerem, ze zredukuję intensywność treningów o około 20%, a poza tym mogę trenować prawie normalnie, chociaż staram się, by nie nadwyrężać organizmu. Tak naprawdę moim celem jest utrzymanie dobrej kondycji fizycznej w czasie ciąży – opowiada  złota medalistka w sprincie drużynowym z Val di Fiemme, która cieszy się, że kobiety uprawiające wyczynowy sport pokazują, że można łączyć go z macierzyństwem bez konieczności wyboru między rodziną a pasją, którą w tym przypadku jest rywalizacja.

 

źródło: fis-ski.com

Katarzyna Nowak

 

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.