Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: świat8 kwietnia 2015

145,875 km/h - nowy rekord prędkości na biegówkach

rekord biegowki

Nowy oficjalny rekord prędkości na biegówkach wynosi 145,875 km/h, ustanowił go w Andorze Czech Radek Cermak na seryjnych nartach Sporten Ranger.

 

Dotychczasowy rekord należał do Austriaków, którzy pojechali na "wąskich" 125 km/h, jednak ich wynik nie był oficjalnie zmierzony.

Rekord Czecha jest potwierdzony oficjalnym certyfikatem stwierdzającym osiągniętą prędkość, pomiar czasu posiadał homologację FIS, także mamy nowy, oficjalny rekord świata w jeżdzie szybkiej na biegówkach.

Cermak jechał na seryjnych nartach produkowanych przez czeską firmę Sporten. Model Ranger o profilu 68-60-65 można kupić już za około 600zł, jedyną ingerencją w nartę była wymiana ślizgu na szybszy.

 

Radek jeżdżący na co dzień w Pucharze Świata (16.miejsce w poseznowym rankingu) w jeżdzie szybkiej na nartach, rekord pobił niejako przy okazji. W zawodach pucharowych rozgrywanych w Andorze odwołano zjazdy z powodu zbyt mocnego wiatru, Czech postanowił spróbować biegówek z efektem jak wyżej.

 Z normalną jazdą szybką, zjazd na biegówkach da się porównać tylko do momentu wystąpienia jakiegoś problemu, but z "wolną piętą" to trudny temat, a jak jeszcze pomyślę, że całość wiązania trzyma cienki drucik to...ale zabawa była przednia. Widzę jeszcze spore rezerwy, tym bardziej że po pierwszych 150 metrach dostałem wiatr z boku, który zaburzył mi sylwetkę. Rekord jednak jest i myślę, że poprawienie go do 160km/h jest realne - napisał nowy rekordzista na swoim profilu na FB.

 

Czekamy na polski rekord prędkości na biegówkach, kto pierwszy?

 

/KaCe/

 źródło i foto. www.facebook.com/raketa.cermak

 

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (1)

  • SlawekPS2015-04-08 13:44:18
    hehe, te sporteny to kawał solidnej narty dającej całkiem przyzwoitą kontrolę przy zjeździe. Chciałbym go widzieć jak gna z tą predkościa na "zapałkach" zawodniczych. ;) I szkoda, że nie ma zdjęcia z prawdziwego zjazdu a nie jakieś pozowane na "poboczu" stoku. Nie mniej podziwiam za odwagę. :)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.