WYWIAD Z JUSTYNĄ KOWALCZYK.

Zapis wywiadu udzielonego przez Justynę Kowalczyk dla Polskiego Radia. Polskie Radio: zadowolona,zmęczona,po starcie? Justyna Kowalczyk: bardzo zadowolona, zmęczona średnio Polskie Radio: tydzień startów, siedem etapów, czym Tour de Ski był w tym sezonie dla Justyny Kowalczyk? J.K:Jest ważny dla tego, że za Tour de Ski bardzo dużo dają punktów i stąd też Nasza obecność tutaj. Czym był – przetarciem. Widzimy na pewno start. Widzimy co trzeba poprawić. Widzimy jak jesteśmy dobrze przygotowani lub źle. P.R : czwarte miejsce. Sportowcy mówią, że to najgorsze miejsce – ale to jest miejsce bardzo dobre? J.K:Jeśli sportowcy wolą być np. dziesiąci to mogą być – dla mnie czwarte niż dziesiąte na pewno nie jest gorsze. P.R: opowiedzmy o tym ostatnim etapie – bieg pod górę. Krytycznie podchodzicie do tego pani i trener? J.K: To ani troszkę nie jest widowiskowa rzecz. Wy w telewizji nie widzicie tego jak to naprawdę wygląda. To jest bardzo brzydkie bieganie na nartach – to nie jest bieganie tylko czołganie się na nartach. Pewnie jeśli ludzie chcą widzieć jak człowiek jest doprowadzany do skrajnego wyczerpania – to rzeczywiście to jest widowiskowe. Ale myślę, że biegi są piękniejsze i można to inaczej pokazać i na ostatni etap na normalną górę nie na 30 stopni nachylenia przyszłoby również bardzo dużo osób i również wszyscy by dopingowali nam. Oczywiście są zdania podzielone i Ja w sumie powinnam być jedną z tych , która będzie mówić, że to jest świetny etap, ale Ja zdania często nie zmieniam – więc twierdzę , że powinna być góra, powinno być ciężko – ale alpejczycy nie biegają po Naszych trasach i My też zostawmy trasy alpejskie dla alpejczyków. 30 stopni nachylenia to jednak trochę za dużo jak dla narciarza biegacza. P.R: Tour de Ski wygrała Virpi Kuittunen – zasłużenie? J.K: Oczywiście, że zasłużenie – była najlepsza. Mocna dziewczyna, przede wszystkim bardzo mocna fizycznie, mocna psychicznie – a poza tym cały wielki team ludzi Finów pracuje na to, żeby właśnie te dwie dziewczyny były najlepsze. P.R: kiedy wybuch formy u wszystkich zawodniczek w tym sezonie – czy wszyscy przygotowują się głównie do MŚ w tym sezonie? J.K: no, oczywiście, że tak. MŚ dla Nas narciarzy biegaczy to jest w tym momencie najważniejsza impreza sezonu i dlatego na pewno - każdy z resztą tak mówi , że przygotowuje się do MŚ. My tak samo i Virpi i Saarinen i Marit Bjoergen i wszyscy pozostali –a kto trafi z formą to ten będzie świecił na tych mistrzostwach. P.R: martwi mnie jedno pani Justyno – za mało się pani w tym sezonie uśmiecha? J.K: Ja się uśmiecham bardzo dużo, ale naprawdę ciężko, ciężko jest to wszystko jakoś pogodzić. P.R: teraz wyjazd do Kanady? J.K: Tak nareszcie. Mój telefon niema tam zasięgu i będę bardzo szczęśliwa z tego powodu (śmiech).


