Andrzej Guziński: Arctic Alta Skimaraton, wymagający bieg na dalekiej północy

Alta, największa gmina znajdująca się w rejonie Tromsog Finnmark na północy Norwegii ok. 500km na północ od koła podbiegunowego. Choć dla przeciętnego Europejczyka wydawałoby się, że w tak odległym miejscu niewiele się dzieje, to nic bardziej mylnego.
Prawie 20-to tysięczna gmina może pochwalić się ponad 6-cio tysięczną historią (rysunki na skałach w pobliżu Alty datowane są na okres z przed 6,2 tys. lat). W gminie funkcjonuje lotnisko, port rybacki i towarowy, a także szkoła wyższa, kino, muzeum i biblioteka i galeria handlowa. Po regionie można się swobodnie poruszać komunikacją zbiorową, której flota robi wrażenie jak na tak małą społeczność. Kilkanaście kilometrów od Alty działa znany hotel lodowy Sorrisniva Igloo Hotel, który jest sporą atrakcją turystyczną.
W okolicy funkcjonuje ok. 80km trasnarciarstwa biegowego, utrzymywanych przez gminę, z których spora część posiada oświetlenie, co umożliwia uprawianie ulubionego sportu nawet w czasie kiedy region z uwagi na swoje położenie geograficzne spowijają arktyczne ciemności.
Region może się poszczycić znanymi w świecie narciarskim zawodnikami takimi jak Mistrz Świata Finn-Hågen Krogh ( na zdjęciu głównym z autorem) oraz zwycięzcą wielu zawodów Visma Ski Classik Petterem Eliassenem ( na zdjęciu poniżej z autorem), który chociaż nie pochodzi z tego regionu to znalazł w tym mieście swoją „drugą połowę” i jak mówią miejscowi – „jest to nasz człowiek”.
W 2020 roku Petter Eliassen wpadł na pomysł zorganizowania festiwalu narciarskiego i rowerowego po nazwą Arctic Altaski & fatbike festival. W tym samym roku odbyła się pierwsza edycja tej imprezy. Z uwagi na panującą pandemię w 2021 roku festiwal się nie odbył. W tym roku odbyła się jego druga edycja.

Osobiście trafiłem do Alty trochę przez przypadek, gdyż od 3 lat odwoływany jest Arctic Circle Race, który cały czas jest numerem 1 na mojej liście celów do realizacji - tym samym Arctic Alta Skimaraton zaliczyłem trochę w zamian.
Po zapisaniu się na bieg i zabezpieczeniu wszelkich formalności natury logistycznej skontaktowałem się z organizatorami biegu w sprawie dodatkowych pytań. Jakże dużym zdziwieniem był mail zwrotny od organizatora, który dotarł do mnie błyskawicznie. Pod mailem podpisany był Petter Eliassen, który w bardzo szczegółowy sposób odpowiedział na wszystkie moje pytania, przesłał wszelkie możliwe informacje dotyczące biegu. Byłem pod dużym wrażeniem profesjonalizmu z jakim Petter podszedł do zawodnika chcącego wziąć udział w zawodach.
W przeddzień biegu zorganizowana została kolacja dla uczestników biegu, na której w nielicznym gronie zawodników i wolontariuszy związanych z organizacją zawodów miałem okazję porozmawiać o biegach narciarskich i nie tylko. Była to też bardzo dobra okazja dla mnie do poznania kolejnego znanego zawodnika norweskiego Mistrza Świata Finna Hågen Krogh, który okazał się bardzo otwartym i rozmownym młodym człowiekiem.
Bieg na 42km stylem łyżwowym był częścią Arctic Altaski & fatbike festival zorganizowanego w ostatni weekend. W pierwszym dniu startowali zawodnicy na fatbikach na tej samej trasie.
Bieg narciarski miał charakter kameralny gdyż na lisie startowej maratonu znalazło się 110 zawodników. Trasa biegu była w większości interwałowa z jednym bardzo wymagającym 3 kilometrowym podbiegiem i przewyższeniem 300m. Łączna suma przewyższeń wynosiła ok 750m co sprawiało, że trzeba było się mocno napracować, aby dotrzeć do mety. Pogoda nie sprzyjała szybkiemu przemieszczaniu się na nartach, gdyż po nocnej odwilży i opadach „ciężkiego śniegu” narty w wielu miejscach zatapiały się w śnieg. Mimo to na całej trasie była zacięta walka o uzyskanie jak najlepszego czasu. Rywalizacja z Norwegami na ich terenie nie była łatwa, gdyż jak powszechnie wiadomo prawie każdy Norweg od dzieciństwa ma wpojony kontakt z nartami biegowymi. Ostatecznie przybiegłem do mety na 33 miejscu z czasem 2:49.
Okazało się, że byłem jednym z nielicznych obcokrajowców startujących w zawodach. Organizatorzy zainteresowali się moją osobą i poprosili mnie na uroczystym zakończeniu imprezy o podzielenie się z uczestnikami zawodów moimi doświadczeniami z biegów w różnych częściach świata.
Było to ciekawe doświadczenie, kiedy Polak opowiadał Norwegom ciekawostki na temat innych maratonów narciarskich na świecie :)
Podsumowując mogę śmiało stwierdzić, że udział w Arctic Alta Skimaraton był dla mnie ciekawym, nowym doświadczeniem. Cieszę się, że mogłem poznać nowy, interesujący i odległy region oraz spotkać bardzo ciekawych i sympatycznych ludzi.
Polecam to miejsce oraz Arctic Altaski & fatbike festival dla osób które chciałby przeżyć nowe, nie tylko sportowe wyzwania – z uwagi na fakt, że na miejscu organizowane są kilkugodzinne przejażdżki psimi zaprzęgami, czy jazda na skuterach śnieżnych. Szczególnie ciekawe może okazać się połączenie dwóch dyscyplin kolarstwa w wydaniu zimowym (na grubych oponach) oraz narciarstwa biegowego. Impreza z uwagi na swój dosyć wymagający charakter pod względem sportowym, może być ciekawa dla osób z dużym zacięciem sportowym.
Andrzej Guziński
więcej o nartobiegowych wyprawach Andrzeja Guzińskiego możecie przeczytać >>> TUTAJ <<<

foto: archiwum własne/Anders and Lars Abrahamsen


