Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Wywiady: biegi Polska4 maja 2016

Nartorolkowy Puchar Polski nie będzie priorytetem kadrowiczów

narto

Janusz Krężelok w obszernym wywiadzie dla Skipol.pl opowiada m.in. o powrocie na stanowisko pierwszego trenera, osobistych ambicjach, planie pracy i tym, że zaczyna od nowa. - Rozstanie po Falun nie było miłe, ale to historia. Nie pamiętam, nie oceniam, ale wyciągnąłem wnioski. Teraz liczy się tylko to, co przed nami – ucina były sprinter.

 

Prezentujemy fragment wywiadu, który w całości ukaże się w Skipolu w piątek, 6 maja.

 

Michał Chmielewski: W środowisku wielu narzeka, że kadra – mówiąc wprost – ma w poważaniu starty w nartorolkowym Pucharze Polski. Jak będzie tej jesieni?

 

Janusz Krężelok: Jestem pewny, że nie wystartujemy w całym cyklu Pucharu Polski. Udział w tej imprezie to w zasadzie każdy weekend z głowy, a to zbyt duże obciążenie w środku cyklu treningowego, bo nie ma wtedy czasu na normalną pracę. Byłaby zaburzona. Nam Puchar Polski jest w takiej formule niepotrzebny. Odległości między miastami są potężne. Wrzesień to nie miesiąc startów, bo my nie jesteśmy nartorolkarzami, ale narciarzami.

 

Zawsze są pretensje, że „kadrowicze to źli, tacy a tacy, bo nie przyjadą, kiedy my na to liczymy”. Zastanówmy się jednak, co chcemy osiągnąć? My mamy błyszczeć w lutym. Wiem, że na całym świecie robi się takie zawody, ale nie półtora miesiąca weekend w weekend. Poza tym często bywa tak, że narciarze są świetni na kołach, a potem ta forma umyka im na śniegu. Musimy mieć to na uwadze.

 

Czyli w ogóle nie bierzecie pod uwagę nartorolek?

 

Bierzemy i to nie jest tak, że nas wcale nie będzie. Najprawdopodobniej pojawimy się w Istebnej, Bystrej i Marklowicach. Są blisko na mapie i w kalendarzu, jednak nie jest to ostateczna decyzja. Tyle rywalizacji na asfalcie wystarczy, by wiedzieć, kto i w jakiej jest dyspozycji. Ale na pewno będą inne formy sprawdzianów kondycji. Chcemy wrócić do tradycji, by raz w roku robić wewnętrzne testy: pchanie na rolkach, podbieg crossowy. Zawsze o tej samej porze i w tym samym miejscu, być może nie tylko dla kadr, ale całego środowiska, jeśli będzie taka wola. Przydałoby się coś takiego. Kiedyś takim miejscem było Zakopane, ciekawe miejsce mamy też w Dusznikach-Zdroju, chociaż to trochę drogi od domów większości z nas.

 

Dobrze jest mieć takie standardowe testy, bo wówczas łatwo widać postępy na przestrzeni lat. Ukazuje się potencjał zawodnika nie tylko w warunkach laboratoryjnych, czyli bieżni elektronicznej – chociaż nie mówię wcale, że ta nie ma zalet – ale w życiu, w trudnych warunkach. Im obszerniejszą będziemy mieli wiedzę, tym lepiej będziemy pracowali.

 

Pełna rozmowa z Januszem Krężelokiem w piątek, 6 maja. Oczywiście na skipol.pl.

 

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (9)

  • kibic2016-05-04 19:11:34
    ważne, że Polak i MNIEJ WEŹMIE niż główny trener Polskiego Związku lądowania na bulę Herr Horngacher.
  • chmiel2016-05-04 22:09:33
    można się złościć na PZN lub nie, ale trochę szacunku skoczkom się należy. Zwłaszcza za ostatnie 4 lata startów
  • narciarz2016-05-04 21:04:05
    porażka
  • Prezes2016-05-05 09:44:49
    Dobrze, że wybrano trenera- byłego sprintera, bo w iście sprinterskim czasie rozpie.doli polskie biegi narciarskie.
  • Ślązak2016-05-05 12:20:18
    Prezes, dlaczego ty dyskredytujesz trenera Krężeloka? Kto według ciebie jest lepszym trenerem? Może niedouczone buraki z Tomaszowa, Ustjanowej,Hańczowej czy Jedlicza?
  • zaaawodnik2016-05-06 02:25:24
    zapomnieliscie o karkonoszach :D
  • trener z Hańćzowej2016-05-06 10:50:07
    Wow, czuję się doceniony towarzystwem :)
  • ania2016-05-05 19:13:17
    Odnoscie sie do siebie z szacunkiem. A jesli nie umiecie dyskutowac, prosze redakcje o stosowanie niestety cenzury:-(. Nie musimy nikogo obrazac. Takie jest moje zdanie.
  • Dolnoślązak2016-05-09 11:24:34
    ..dyskusja na poziomie budki z tanim piwem..
    Ewentualne zmiany trzeba zacząć od siebie jak widać a dopiero później wymagać od innych.

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.