Sprint w Sztokholmie: Punkty Macieja Staręgi! [RELACJA, WYNIKI]

Maiken C. Falla i Nikita Kriukow wygrali miejski sprint klasykiem na podwórzu króla Szwecji. W Sztokholmie punkty zdobył też 24. Maciej Staręga.
To był 11. taki raz, kiedy centrum Sztokholmu za sprawą dziesiątek ciężarówek ze śniegiem zamieniało się na dwa dni – idąc nazewnictwem prawniczym – w zorganizowane tereny narciarskie. W domu króla Szwecji, właściwie na jego podwórzu, od 2000 roku rozgrywa się z przerwami Royal Palace Sprint.
50% polskiego zadowolenia
Po kilkunastu dniach przerwy od startów i spokojnym treningu bardzo dobry powrót to rywalizacji w PŚ zaliczył Maciej Staręga. Nasz najlepszy biegacz po raz drugi tej zimy przebrnął eliminacje teoretycznie słabszego u siebie sprintu klasykiem z czasem o 7,42 s gorszym od znów zapalonego na pokazywanie siły na tym etapie zmagań Aleksandra Panżyńskiego. Niestety w ćwierćfinale zawodnik Rawy Siedlce nie wytrzymał końcówki pchania i na decydującym podbiegu spadł z niezłej 3. pozycji na dopiero 5. Do klasyfikacji łącznej dopisał 7 punktów za zajęcie 24. miejsca. A Rosjanin? Znów miał pecha – w Drammen jego szaleństwa skończyły się w finale, tym razem o jeden bieg szybciej.
Gorzej niż Maćkowi poszło w Royal Palace Sprint Justynie Kowalczyk, która w 2013 roku królewski sprint w stolicy Szwecji wygrała. Polka, podobnie jak w ostatnim starcie w tej konkurencji tydzień temu, nie zdołała przebrnąć kwalifikacji zajmując w nich 34. miejsce. Do 30. Anastasii Kirillovej z Białorusi zabrakło pół sekundy, a mającej chrapkę na kolejny triumf w sprincie Maiken C. Falli – 7,5. Mimo to zagajona przez komentatora Eurosportu Kacpra Merka o formę w zbliżającym się Tour of Canada opowiedziała jak prezentujemy poniżej. Szczególnie budujące jest słowo „przyszłość”. Bo jeśli się pojawia, oznacza, że chociaż dzisiaj mistrzyni radzi sobie średnio, to na właściwe miejsce w stawce może jeszcze wrócić. Celem jest w końcu Korea.
@merkacper @GM_champion no ja to bazę teraz na przyszłość robie, nie swieżość. Cos dobrego z tego mulowatego sezonu przynajmniej bedzie��
— Justyna Kowalczyk (@JuiceKowalczyk) luty 11, 2016
Królowa Maiken
Trudno orzec, czy rozstawieni wzdłuż trasy wyścigu strażnicy królewskiej posiadłości zmaganiami biegaczy byli jakkolwiek zainteresowani. Tak czy inaczej, metr przed ich nosami czwarte zwycięstwo z rzędu w sprincie klasykiem odniosła Maiken C. Falla. Mieszkanka Lillehammer w finale musiała stawiać się trzem Szwedkom i schowanej za nimi Ingvild Flugstad Oestberg, ale jak przystało na królową sprintu – wybroniła się. Dodatkowo na ostatniej prostej zbudowała kilkunastometrową przewagę nad jedyną rodaczką, co więcej – dzięki temu, że Stina Nilsson skończyła zawody trzecia, to Falla została nową liderką klasyfikacji sprintu.
- Jestem bardzo pewna siebie w sprintach klasykiem. Nie czułam dzisiaj takiej siły jak w Drammen, ale skupiłam się na technice, co mimo wszystko wystarczyło do zwycięstwa – mówiła w rozmowie na mecie sympatyczna Norweżka, która po raz 9. wygrała zawody PŚ.
Jak przystało na miejską, sypką i kompletnie rozjeżdżoną na koniec dnia trasę nie obyło się bez upadków (w tym uroczego potknięcia o własne nogi autorstwa Siergieja Ustiugowa). Pętla wokół Pałacu Królewskiego nie miała zbyt wielu ostrych zakrętów, była za to od tej sprzed tygodnia w Drammen bardziej pagórkowata, co dawało się we znaki tym, którzy decydowali się na narty bez smarowania na trzymanie. Mimo wszystko w finale wygrała moc ramion.
Podczas gdy przez cały decydujący wyścig zastanawialiśmy się czy najlepsi na decydującym wzniesieniu będzie Ola Vigen Hattestad, czy Petter Northug, niczym wyścigówka traktory minął Norwegów Nikita Kriukow. Rosjanin, który także w 2013 roku stał w Sztokholmie na podium (wtedy 3.), po zjeździe zajmował ostatnie miejsce. Później włączył szósty bieg i przypomniał, że kariery bynajmniej kończyć jeszcze nie zamierza. Jeśli o rywalizacji mężczyzn jeszcze, warto wspomnieć o słabszym wyniku lidera generalki sprinterów Federico Pellegrino, który stracił sporo punktów odpadając w ćwierćfinale.
Następne biegi Pucharu Świata odbędą się w Falun. W sobotę i niedzielę na mistrzowskich trasach Lugnet Areny narciarzy czekają biegi dystansowe stylem klasycznym i łyżwowym.
MCh


