Marit Bjoergen zdradziła sekrety z dzieciństwa - ma nałóg

Marit Bjoergen zdradziła dzięki czemu zaszła tak daleko w sporcie. Jak powiedziała norweskiej prasie, to efekt ciężkiej pracy już w dzieciństwie.
Biegaczki narciarskie są przyzwyczajone do katorżniczych treningów, bo wykonują je codziennie. Jednak Marit Bjoergen nie miała problemu z przystosowaniem się do reżimu przygotowawczego, gdyż z wysiłkiem fizycznym miała do czynienia już od najmłodszych lat.
Norweska gwiazda pochodzi z wioski, gdzie nawet najmniejsi mieszkańcy wykonywali pracę na roli. Kiedy Marit miała zaledwie 7 lat już potrafiła dokładnie posprzątać w całym domu czy przerzucać siano.
- Gdy mieszkaliśmy na farmie naturalną rzeczą było to, że dzieci pomagały rodzicom w obowiązkach. Już w wieku siedmiu lat nie tylko sprzątałam, ale także rąbałam drewno czy przenosiłam siano.- zaznaczyła biegaczka.
W wywiadzie przeprowadzonym przez norweskiego dziennikarza rywalka Justyny Kowalczyk przyznała się do jednego „grzechu” – jest uzależniona od kawy. To jej ulubiony napój, ale takie upodobanie zrodziło się nie przypadkiem – gdy Marit była małą dziewczyną wybierała się razem z ojcem na ognisko, nad którym pili właśnie kawę.
Karolina Snowarska


