Jarl Magnus Riiber najlepszy w pierwszym konkursie Mistrzostw Świata Juniorów. Polacy poza czołową 30.

Kombinatorzy rywalizowali na skoczni normalnej (HS 100), a następnie w biegu na 10km metodą Gundersena.
Po skokach najlepszy był Jarl Magnus Riiber, Norweg oddał skok na odległość 101, 5 metra. Na drugim miejscu uplasował się Czech - Tomas Portyk (95,5 m), natomiast trzecie miejsce zajął Johnas Harald Riiber, który skoczył 93 m.
Po przeliczeniu punktów na sekundy Czech tracił do lidera 47s, a starszy Riiber 61s.
Dobrze skoczył Michał Gut-Chowaniec, który był 15. ze stratą 1:38, natomiast Jan Łowisz był 43. (+3:01)
Na mecie jako pierwszy pojawił się właśnie Jarl Magnus Riiber, na drugie miejsce awansował Paul Gerstgraser (4. po skokach), reprezentant Austrii do zwycięzcy tracił 7.3 s. Ostatnią pozycję na podium wywalczył Niemiec Jakob Lange (+7.6s), który po skokach był 10.
Miejsce 4. zajął Austriak Bernhard Flaschberger, który uzyskał najlepszy czas biegu i awansował z 29. pozycji. Miejsce 5. zajął Norweg Lars Buraas, a 6. był Ian Noa Mraz z Austrii.
W biegu z dwójki Polaków zdecydowanie lepszy okazał się Jan Łowisz (29. czas), który awansował na 34. pozycję. Tuż za nim na mecie pojawił się Michał Gut-Chowaniec.
Bożena Tyc
Udostępnij
Komentarze (4)
- Raku2015-02-05 12:09:16Jeśli chodzi o historię to w XXI wieku słabiej było tylko w 2006 roku, gdzie najlepszą lokatą była 35. i w 2002 gdzie odbył się jeden start i najlepsze miejsce Polaka to 44. Drużyna nie wystartowała tylko raz - w 2004 roku. To chyba podsumowuje wszystko.
Natomiast ciekawe jest to że Gut-Chowaniec nie jest formalnie w żadnej kadrze a wszedł na całym niezły poziom skokowy, bo regularnie tu skocze koło 10. miejsca. W sprincie ma szansę na jakieś 20 miejsce. - Sakuraj2015-02-05 15:55:43A wniosek z tego prosty, wszyscy trenerzy w kadrach do wymiany jak najszybciej.
- Racjonalistka2015-02-05 18:07:16Trudno się nie zgodzić. Talentów nie brakuje, bo nasi zawodnicy są uzdolnieni, ale jeśli sytuacja w PZN się nie zmieni, to dalej będą marne wyniki. Później się dziwią, że sportowcy rezygnują z kariery, ale ja ich rozumiem skoro sami muszą sobie za wszystko płacić i jeszcze trenerzy są do DUPY. Jeśli zawodnicy narzekają na obecną sytuację, to jest gorzej niż źle. Nasz kraj to katastrofa pod tym względem. Niestety, prezes Apolo zajmuje się młodą narzeczoną (a to kosztuje)... ja tylko czekam aż niektóre sporty całkowicie zejdą na dno.
- Raku2015-02-05 18:32:16Michalczuk sobie wpisze w CV sukcesy na Uniwersjadzie (zresztą na stronie FISu się nimi chwalił) i posada pewna na kilka lat.
Przykro się tylko robi, że z MŚJ 2010 z pierwszej 12-13 (już nie pamiętam ale kiedyś to sprawdzałem dokładniej) najmniejsze sukcesy mają Cieślar, Słowiok i Mattia Runggaldier... Tuż przed nimi finiszował wtedy niedawny lider PŚ Riessle.
Kombinacja to niszowy sport czy się to komuś podoba czy nie i w dużej mierze wyniki juniorskie się przekładają na seniorskie i trzeba się postarać żeby zmarnować potencjał. Z pamięci znam tylko jednego zwycięzcę zawodów PŚ (Bryan Fletcher), który w juniorach był chłopcem do bicia ale on w dzieciństwie był poważnie chory, więc można zakładać że się trochę inaczej rozwijał i inaczej podchodził do sportu.
Innymi słowy ciężko się ze słabego juniora przebić na dobry poziom i ciężko też totalne zmarnować dobrego juniora.
A jeśli chodzi o międzynarodowe wyniki to szacun dla Riibera - spokojnie by powalczył o medal ze skoczkami a w tym sezonie jeszcze zrobił bardzo duży postęp w biegu.


