Nordic Triple: Eric Frenzel ponownie najlepszy

Drugi konkurs Nordic Combined Triple w Seefeld należał ponownie do Erica Frenzela. Podobnie jak wczoraj słabo spisał się, jedyny dziś reprezentant Polski, Adam Cieślar.
Po skokach prowadził Tino Edelmann. Niemiec oddał skok na odległość 106,5 metra, pozwoliło mu to wyprzedzić Fabiana Steindla z Austrii. Miejsce 3. po skokach zajął, ostatnio dobrze spisujący się na skoczni, Jarl Magnus Riiber. Adam Cieślar po skokach był 41.
Ostatecznie najlepszy okazał się Eric Frenzel. Niemiec, który po skokach był 8. znów triumfował i jest głównym faworytem do wygranej w całym cyklu zawodów w Seefeld. Za Niemcem na miejscu 2. zawody zakończył Bernhard Gruber, a na najniższym stopniu podium uplasował się, prowadzący po skokach, Tino Edelmann.
Na 4. miejscu bieg ukończył Mikko Kokslien, który w biegu awansował z 22. pozycji. Na miejscu 5. uplasował się Johannes Rydzek, a 6. był Fabian Rissle.
Jedyny Polak w konkursie Adam Cieślar był najwolniejszy w biegu i uplasował się ostatecznie na ostatnim 48 miejscu.
Jutro dwie serie skoków powinny się odbyć ok. godz. 11:00, a bieg na 15 km o 14:00. Transmisje w Eurosporcie 2.
Bożena Tyc
Udostępnij
Komentarze (5)
- PiW2015-01-17 18:57:37Wyniki netto dzisiejszych zawodów:
http://www.gg.pl/dysk/jbJj1Dy2Cl7ljLJj1Dy2KZU/Seefeld%20Day%202%20Net%20Results.pdf - Sakuraj2015-01-17 19:31:08Kompromitacja, to tyle odnośnie dzisiejszego konkursu. Nie winię oczywiście Adama za to jak mu poszło, winny oczywiśćie jest sztab treningowy, w przypadku biegu być może też smarowanie. O tyle co 30 i 33 miejsce Polaków w Ramsau było jeszcze przyzwoitym wynikiem, o tyle co poprzednie występy były słabe, dziś jest miejmy nadzieje tak, że gorzej być nie może.
- Raku2015-01-17 21:36:29Wyniki są bliźniacze do tych rok temu po prostu, a nawet jeszcze gorsze. Nie ma co się rozwodzić - niech się Michalczuk z Tajnerem w lustro popatrzą.
Wystarczy sobie rzucić okiem na te wyniki: https://www.fis-ski.com/DB/general/results.html?sectorcode=NK&raceid=1391 - kto spoza pierwszej 13 osiągnął mniej niż Polacy? Cieślar, Słowiok i Runggladier to największe talenty zmarnowane z roczników 92 tyle że Włosi mają chociaż 50% skuteczności bo jakimś cudem Costa dobrze skacze i trzyma poziom biegowy...
A w całym Triplu szkoda dominacji Frenzela. Liczyłem że Riesle dowiezie koszulkę bez wygranego konkursu w karierze;) To by był historyczny wyczyn;) Jeszcze niech walczy ale niech przypadkiem nie wygrywa;) - domo2015-01-17 20:18:56Co tu się dziwić że polacy takie maja wyniki w kombinacji norweskiej to wina po cześci PZN który traktuje kombinacje po macoszemu jak i słabego sztabu szkoleniowego.w tym sporcie nigdy nie mieliśmy sukcesów tylko w latach końcówki roku 89 i poczatkowych 90 Stanisław Ustupski potrafił zrobić kilka dobrych np. wyników 2 miejsce w Breitenwag w 1989 roku i 8 miejsce na igrzyskach w 1992 roku.to wszystko co było nas stać w tym sporcie a szkoda bo w swojej histori mielismy wybitnego trenera W 1976 roku zrezygnował z prowadzenia polskich kombinatorów norweskich. W 1979 roku rozpoczął prace w słynnej szkole w austriackim Stams. Tam swięcił najwieksze swoje sukcesy trenerskie, był guru trenerskim dla austriackich i szwajcarskich kombinatorów norweskich[4]. Jego trzej podopieczni w latach 1979–1989 byli światową czołówką kombinacji norweskiej, a byli to[1]:
Hippolyt Kempf, Szwajcar, potrójny medalista igrzysk olimpijskich – złoto i srebro w Calgary w 1988, brąz w 1994 r. w Lillehammer; srebrny medalista MŚ w Lahti 1989 roku; trzeci zawodnik pucharu świata w sezonach 1986/87 i 1988/1989,
Klaus Sulzenbacher, Austriak, czterokrotny medalista igrzysk olimpijskich – srebro, brąz w Calgary w 1988 roku, oraz dwa brązy 1992 roku w Albertville; złoto i srebro podczas Mistrzostw Świata w 1991 roku Val di Fiemme; dwa razy puchar świata w sezonach 1987/88 oraz 1989/90; trzy drugie miejsca w klasyfikacji tego cyklu w latach 1988-1992; brąz podczas mistrzostw świata juniorów w 1984 roku w Trondheim
Andreas Schaad, Szwajcar, podwójny medalista igrzysk olimpijskich – Calgary w 1988 roku srebro i brąz w 1994 roku w Lillehammer; wicemistrz świata z 1989 roku z Lahti; trzeci zawodnik Pucharu świata sezon 1987/88.
Jego podopieczni odniesli wielkie sukcesy na olimpiadzie w Calgary w 1988 roku. Złoty medal zdobywa wychowanek Kaczmarczyka Hippolit Kempf, srebrny medal dostaje wychowanek Kaczmarczyka Klaus Sulzenbacher, 5. jest wychowanek Kaczmarczyka Andreas Schaad. Tę wyliczankę kończą sztafety: Szwajcarzy są drudzy, Austriacy trzeci. W tym samym roku Sulzenbacher zostaje najlepszym zawodnikiem w skali całego sezonu i zdobywa kryształową kulę. - stecher_mario2015-01-17 22:34:17Jak ktoś ma facebooka to zapraszam na grupę o kombinacji:
https://www.facebook.com/groups/892860234079612/
Im więcej będzie ludzi, tym bardziej będzie konkretniejsza.


