Czy ujemne temperatury uratują Tour de Ski?

Pierwsze etapy narciarskiego Tour de Ski w niemieckim Oberstdorfie wciąż stoją pod znakiem zapytania. Ratunkiem mają być najnowsze prognozy pogody, a dokładnie ujemne temperatury. Które pozwolą pracować armatkom śnieżnym i uratują zawody Pucharu Świata.
- Niestety w Europie jak nie było śniegu tak go nie ma. Jednak prognozy pogody od drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia są bardzo optymistyczne, więc rozpoczniemy produkcje śniegu – zapewnia Juerg Capol dyrektor do spraw marketingowych w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS).
Juerg Capol gwarantuję, że podbieg pod Alpe Cermis jest całkowicie niezagrożony. Nie wiadomo jeszcze, co będzie z najdłuższym etapem z Cortiny do Toblach, który zaplanowano na 8 stycznia.
- Jeśli do tego czasu nie spadnie naturalny śnieg będziemy zmuszenie zorganizować zawody na jednej pięciokilometrowej pętli – zapowiada dyrektor FIS.
Juerg Capol podkreśla, że ostateczne decyzję zapadną na dziewięć dni przed każdym etapem.
- Nie ma niebezpieczeństwa, aby odwołać wyścig. W najgorszym wypadku prolog i bieg pościgowy zostanie przeniesiony do Val Müstair, gdzie obecnie znajduje się najwięcej śniegu - dodaje Capol.
Irek Trawka


