Akademia smarowania BRIKO MAPLUS cz.IV PARAFINY BAZOWE

W dzisiejszej części akademii smarowania BRIKO MAPLUS będę kontynuował temat związany ze smarami hydrocarobonowymi. Poza opisanymi w zeszłym tygodniu parafinami z serii BP1 na rynku dostępne są również hydrocarbony bazowe. Smary BRIKO MAPLUS Base znajdują zastosowanie głównie jako podkład pod parafiny fluorowe jak również zabezpieczają narty na czas transportu, służą do nasycania parafiną ślizgów nowych nart, jak również po nałożeniu nowej struktury. Oczyszczają narty z zanieczyszczeń, które przylepiły się do zoli w trakcie biegu.
Parafina BRIKO MAPLUS BASE występuje w postaci bloczków. Wprowadzano kiedyś wersje płynne smarów bazowych, lecz chyba nie cieszyły się dużą popularnością i nie ma ich już w najnowszym katalogu BRIKO MAPLUS. Wersja MED ( na zdjęciu poniżej) jest dobrym podkładem, gdy śnieg jest agresywny, zmrożony lub zlodzony. Używam jej również do zabezpieczania przed porysowaniem ślizgów na czas transportu oraz konserwacji na czas wakacji. W tym celu pokrywam zolę grubszą warstwą parafiny i pozostawiam na narcie do czasu następnego jej użycia.

Druga parafina z serii BRIKO MAPLUS BASE SOFT to nie tylko podkład pod smary fluorowe. Stosuję ją również do nasycania ślizgów nowych nart oraz przed wygrzewaniem w komorze grzewczej zwanej potocznie wygrzewarką. Innym zastosowaniem, jakie znalazłem dla tego smaru to czyszczenie brudu przylepiającego się do ślizgu w trakcie treningu. Podczas wiosennych roztopów w śniegu znajduje się dużo zanieczyszczeń pochodzących z powietrza jak i smarów startych podczas całosezonowego biegania. W celu dokładnego oczyszczenia narty z zanieczyszczeń pokrywam nartę BASE SOFT i zdejmuję cykliną świeżą, jeszcze ciepłą parafinę wraz z przylepionym do niej brudem. Oczywiście nartę najpierw przemywam zmywaczem, który usuwa znaczną większość zanieczyszczeń i pozostałości poprzedniej parafiny.
Skoro o czyszczeniu nart mowa to jeszcze należy napisać akapit dotyczący zmywaczy. W katalogu Briko Maplus znajdziemy dwa: jeden do smarów fluorowych (cera fluor/FF/FP4) i drugi do pozostałych (smary bazowe, BP1, LP2, HP3). Poznaliśmy już parafiny BP1 i bazowe, pozostałe skróty rozszyfruję w kolejnych akademiach.
Zmywacze stosujemy w celu pozbycia się starej parafiny i brudu, który przylepia się do ślizgów narty. Na nartę nanosimy cienką warstwę płynu. Następnie odczekujemy chwilę aż smar się rozpuści i zbieramy ręcznikiem fibrynowym owiniętym na cyklinie zmywacz z rozpuszczoną parafiną i brudem. Przed ponownym parafinowaniem narty należy odczekać 10-15 min aż resztki zmywacza dokładnie odparują (osuszanie ślizgu można przyspieszyć poprze lekkie ogrzanie go nagrzewnicą lub suszarką) oraz przetrzeć miękką szczotką mosiężną. Jako ostatnią fazę czyszczenia nartę powinno się bardzo porządnie wyszczotkować twardym mosiądzem (natrysnąć odrobinę zmywacza na ślizg i dokładnie zmywacz razem z brudem wyszczotkować – w ten sposób dokładnie pozbywamy się brudu ze struktury).
Różnice między BP1 ( na zdjęciu poniżej) i bazami są niewielkie. Mają prawie taki sam skład i dlatego można stosować te smary zamiennie. Jednak jak mówiła popularna reklama prawie na zawodach może zrobić wielką różnicę. Wydając kwoty rzędu kilkuset, a nawet tysięcy złotych na narty najwyższej klasy warto zadbać o odpowiednie parafiny. Nawet serwisowe narty bez odpowiedniego przygotowania i konserwacji będą niewiele warte.

Radek Koszyk


