Kombinacja norweska w Polsce i jej popularność (FELIETON)

Polskim sportem narodowym jest piłka nożna. Wiele osób uważa to za absurd i zupełnie niezrozumiałe jest to, dlaczego tej dyscyplinie w naszym kraju poświęca się najwięcej uwagi. Sądzę, że czasami warto zainteresować się sportem, o którym część polaków nie ma pojęcia. Być może to coś zmieni.
Kombinacja norweska, czyli połączenie biegów oraz skoków narciarskich, to jeden z najtrudniejszych sportów na świecie. Myślę, że ludziom, którzy postanowili uprawiać kombinację należy się szczególny szacunek i podziw.
Przepisy w tym sporcie nie dla wszystkich są jasne, jednak nie oznacza to, że są skomplikowane. Metoda Gundersena - na jej zasadach rozgrywane są zawody Pucharu i Mistrzostw Świata, a także Igrzyska Olimpijskie. Polega to na tym, że oddaje się jeden skok, po czym przystępuje się do biegu na 10 kilometrów według kolejności miejsc zajętych po skokach, których punkty są przeliczane na czas. Zawodnik, który pierwszy dotrze do mety wygrywa.
Można spokojnie stwierdzić, że KN jest bardzo zaniedbanym sportem w Polsce. Pytając kogoś o to, co wie na temat tego sportu padały nawet odpowiedzi: "Nic nie wiem na ten temat.". Jeśli ktoś nie wie na czym polega kombinacja norweska, to tym bardziej nie będzie potrafił wymienić nikogo, kto ten sport uprawia. Jest to przykre i trudne szczególnie dla zawodników KN, w końcu byli oni kiedyś nazywani "Królami nart"! W Polsce mają statystycznie mniejsze wsparcie niż inni sportowcy.
Małe zainteresowanie mediów tą dyscypliną przekłada się małą ilość widzów na konkursach i możliwości promocyjne samych zawodników. Jednak większym problemem jest to, że brakuje chętnych osób, które mogłyby sponsorować kombinatorów. Jeśli ktoś ma bogatych rodziców, to wiadomo, że jest mu łatwiej, lecz nie każdy ma to szczęście.
Po co potrzebny jest sponsor? Przede wszystkim po to, aby wystarczało pieniędzy na treningi. Jeśli tego brakuje, to sportowiec bywa zmuszony do rezygnacji z kariery, bowiem bez dobrego przygotowania nie da się osiągnąć sukcesu. Ambitni sportowcy, którzy nie zamierzają rezygnować z marzeń i zawzięcie dążą do celu, najczęściej muszą podjąć pracę zarobkową. Zastanowienia wymaga fakt połączenia ciężkich treningów z równie ciężką pracą? No właśnie, prędzej można się wykończyć, niż osiągnąć sukces i rozwinąć swój sportowy talent.
W Polsce kadra A składa się z pięciu zawodników. Są to: Adam Cieślar, Szczepan i Kacper Kupczak, Paweł Słowiok oraz Damian Urbaś. Czyli tak źle nie jest, jednak według statystyk w krajach takich, jak Niemcy, Austria, Norwegia czy Finlandia sama dyscyplina oraz zawodnicy cieszą się większym zainteresowaniem kibiców i mediów.
Oczywiście byłoby prościej, gdyby kombinacja norweska była bardziej popularnym sportem, wtedy znalazłoby się więcej chętnych firm, które mogłyby wspierać finansowo talenty, których w Polsce jest sporo. Ciężko jest patrzeć na to, gdy ktoś rezygnuje z marzeń tylko dlatego, że nie ma za co trenować. Prawda jest przykra, ale tak właśnie wyglądają polskie realia. Być może po prostu powinno się częściej mówić o takich problemach, a wtedy już wszystko się ułoży.
Pamiętajmy o tym, że możemy to zmienić i pomóc innym spełniać marzenia, a także okazywać im wsparcie, którego szczególnie bardzo potrzebują.
Bożena Tyc
Udostępnij
Komentarze (2)
- Maybe2014-10-22 22:19:54W końcu ktoś napisał coś mądrego. Dobrze, że temat został poruszony. :)
- nowel2014-10-23 20:52:45Przeczytałem ten felieton a także drugi i bardzo cieszy mnie to ze przynajmniej wasza redakcja pisze o takich waznych sprawach.


