Jason Lamy Chappuis: „W czołówce zrobiło się tak gęsto, że najmniejszy błąd może decydować”

Jason Lamy Chappuis jest z pewnością jednym z większym przegranych w tym sezonie. Francuz po raz pierwszy od 2007 roku, czyli od Mistrzostw Świata w Sapporo nie zdobył medalu na wielkiej imprezie. Warto przypomnieć, że był on chorążym reprezentacji Francji podczas ceremonii otwarcia w Soczi.
- Do połowy stycznia wszystko przebiegało zgodnie z planem. Pod koniec sezonu po prostu nie miałem energii. Jestem zadowolony, że ten sezon już się skończył. Teraz jest czas na odpoczynek i regenerację, muszę zrozumieć co poszło nie tak. Trzeba pamiętać, że konkurencja w naszym sporcie bardzo wzrosła. Niemcy i Norwegowie mają wielu silnych zawodników, z których każdy może pokusić się o miejsce w szóstce. W czołówce zrobiło się tak gęsto, że najmniejszy błąd może zdecydować o tym, że zamiast zdobyć medal, można wylądować pod koniec dziesiątki - powiedział Jason Lamy Chappuis.
- Oczywiście nadal jestem zmartwiony tym, że nie mogłem walczyć o medale podczas IO w Soczi, ale mimo wszystko mam już na swoim koncie złoty medal Igrzysk Olimpijskich i Mistrzostw Świata. Nie ma co teraz myśleć o przeszłości, lepiej myśleć o przyszłości. Postaram się porzucić sport co najmniej do czerwca i skoncentruję się na zdobyciu licencji pilota. Później już rozpocznę trening. Będę bronić tytułu w Falun i chcę tego dokonać - zakończył reprezentant trójkolorowych.
Konrad Rakowski


