IO w Soczi: Dziesięć drużyn na starcie, szykuje się norwesko-niemiecka batalia

Już jutro kombinatorzy norwescy wystartują po raz ostatni podczas Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Tym razem czeka ich rywalizacja drużynowa na skoczni dużej (HS 140). Na starcie zobaczymy dziesięć ekip. Nie ma reprezentacji Polski - w Soczi startował nasz jedynak Adam Cieślar.
Na starcie zobaczymy kolejno: Rosjan, Czechów, Finów, Włochów, Amerykanów, Japończyków, Francuzów, Austriaków, Niemców oraz Norwegów. Składy nie są zaskakujące. U Japończyków na skutek kontuzji sam wyeliminował się Taihei Kato. Włosi po fatalnym indywidualnym występie zrezygnowali z Giuseppe Michielliego. Francuzi odstawili Hugo Buffarda, a Austriacy Wilhelma Denifla. Wśród Niemców nie wystartuje Tino Edelmann, a w gronie Norwegów słabo skaczący Mikko Kokslien. To na pewno bolesna porażka dla szóstego zawodnika klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Program zawodów:
Czwartek (20.02)
8:00 - seria próbna
9:00 - skoki do kombinacji (LH) [na żywo w TVP 1]
12:00 - bieg drużynowy 4x5 km [na żywo w TVP 2]
Wielkimi faworytami są Norwegowie i Niemcy. Zakład bukmacherski STS za głównych kandydatów do pierwszego miejsca uważa Norwegów (kurs 1,9), a w drugiej kolejności są Niemcy (2,15). To między tymi zespołami powinna się toczyć zażarta walka o złoto i ciężko tutaj pokusić się o wskazanie faworyta. Na pewno na korzyść Norwegów przemawia świetny na finiszu Joergen Graabak. Trudno też powiedzieć jak po infekcji wirusowej spisze się Eric Frenzel. O trzecie miejsce na podium powinni walczyć Austriacy (8,0) i Francuzi (12,0). Przy jakimś splocie niezwykle korzystnych wydarzeń na skoczni nie można lekceważyć dobrze biegających Amerykanów (30,0). Wydaje się, że Japonia (25,0) bez Taihei Kato może walczyć co najwyżej o miejsce w szóstce. Pewniakami do ostatniej lokaty są Rosjanie (375,0).
Na Mistrzostwach Świata w Val di Fiemme drużynówka odbyła się na skoczni normalnej, a na obiekcie dużym był sprint drużynowy. W konkursie zespołowym najlepsi byli Francuzi (ten sam skład co jutro), przed Norwegami (ten sam skład) i Amerykanami (również ten sam skład). Niemcy byli dopiero na szóstym miejscu na skutek dosyć loteryjnego konkursu skoków.
WYNIKI MISTRZOSTW ŚWIATA W VAL DI FIEMME 2013
Tytułu z Vancouver bronią Austriacy. Wówczas startowali oni w składzie: Gruber, Kreiner, Gottwald i Stecher. Srebro wywalczyli Amerykanie (B.Camerota, Lodwick, Spillane i Demong), a brąz Niemcy (Rydzek, Edelmann, Frenzel, Kircheisen). Norwegowie sklasyfikowani byli na miejscu piątym (Schmid, Rian, Tande, Moan).
WYNIKI IGRZYSK OLIMPIJSKICH VANCOUVER 2010
Jako ciekawostkę można dodać, że forma biegowa szczęściu drużyn jest bardzo wyrównana. Na podstawie występu z dużej skoczni można stwierdzić, że najszybsi są Włosi, przed Niemcami, Norwegami, Francuzami, Austriakami i Amerykanami. Reprezentanci USA tracą jednak w takiej symulacji zaledwie 37 sekund. Tak więc wiele rozstrzygnie się już na skoczni, bo ciężko będzie odrobić duże starty na trasie biegu.
Przypominamy też o tym, że Igrzyska Olimpijskie objęte są naszym typerem. Aby obstawić zawody kliknij TUTAJ.
Warto jeszcze odnotować, że dzisiejszy oficjalny trening na skoczni został odwołany z powodu deszczu.
Konrad Rakowski
Dokument z wynikami
Udostępnij
Komentarze (11)
- Jacek2014-02-19 19:57:00Wiadomo co z Lodwikiem się dzieje? 2 razy nie przystąpił do biegu po skokach.
- Raku2014-02-19 20:36:00Wszystko zgodnie z planem - po prostu nie interesuje go dwudzieste któreś miejsce indywidualnie. Chce powalczyć z kolegami w drużynie i nie chciał ryzykować biegów na 10 km przy pełnym obciążeniu ze względu na niedawną kontuzję. Na 5 km pójdzie na całość i najwyżej znów się będzie musiał kurować, ale Amerykanie nie mieli nikogo innego z kim mogliby powalczyć o szóstkę, więc oszczędzają jego bark do końca.
- Sakurai2014-02-19 20:47:49Gdzie można o późniejszej porze zobaczyć bieg na internecie , tak żeby przedtem nie na trafić na wyniki? Bo nie da się ukryć , że tymi godzinami transmisji , nawet pomijając różnice czasu , sobie oglądalności nie nabiją...
- Raku2014-02-19 21:00:42http://sport.tvp.pl/soczi/13396267/wideo - tutaj można szukać po zawodach i chyba tylko z Polski.
- Damian2014-02-19 21:08:54Witam, szybkie pytanie; Czy układ zawodników w poszczególnych drużynach na skoczni jest automatycznie taki sama na trasie biegu?
- Raku2014-02-19 21:20:32Nie - układ w biegu to już "trenerskie" szachy. Jeśli mamy stratę po skokach to gonimy, jeśli mamy niewielką przewagę to dajemy słabszego biegacza i niech wytrzyma najlepiej do końca zmiany. Wiele jest wariantów i trzeba przewidzieć kto kogo i gdzie wystawi - to może być decydujące w norwesko-niemieckim starcu, ale jedno jest pewne - Graabak będzie na czwartej:)
- jan_w2014-02-19 21:36:58Ja jestem bardzo ciekawy, jak Weinbuch ułoży sztafetę. Już raz zawalił złoto (w Turynie) przez nierozsądne obstawienie Gaisera na ostatniej zmianie.
- Iggy2014-02-20 01:31:00O rety! Sam chciałem o tym napisać, ale uznałem, że nie będę wspominał tej taktycznej katastrofy. Do dziś nie mogę tego pojąć. :P Z drugiej strony mieli ogromnego pecha, że wypadł im z drużyny Haseney - skakał wtedy znośnie (przynajmniej na poziomie Gaisera), a biegał, jak to Haseney.
Dlatego trochę bałbym się wystawiać Frenzela na ostatnią zmianę w biegu (raczej się w pełni nie wykurował, choć sztab pewnie ma precyzyjniejsze dane). Chyba że będą mieli po skokach jakimś cudem ok. minuty przewagi nad Norwegami - wtedy mogą grać "na ucieczkę". Tak czy inaczej, przy przewadze Niemców rzędu 15-20 sekund wzwyż, ja bym lokował Frenzela na trzeciej zmianie, a kończył Riesslem lub ewentualnie Kircheisenem. - jan_w2014-02-20 08:38:47Moim zdaniem, jeśli nie będzie masakry dla Niemców po skokach tak jak rok temu w Val di Fiemme, to układ powinien być taki: Rydzek / Frenzel / Kircheisen / Riessle.
- Flawia2014-02-20 08:58:20Eetu sie rozchorowal i Finlandia nie wystartuje...
- Mart2014-02-20 12:08:57Frenzel na pierwszej i dobrze. Forma biegowa niestety katastrofalna i jakby wystawili go na 2-3 to pewnie i tak by stracił wszystko. A tak niech się teraz utrzyma z Moanaem to Kircheisen powinien zgubić Klementsena.


