Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: świat11 lutego 2014

Najtrudniejszy finał sprintu w karierze Emila Joenssona

emil

W środowym sprincie, zdobywając po niesłychanej walce brązowy medal, Emil Joensson dokonał niemożliwego. Pamiętamy jak wielokrotnie miał pecha do wielkich imprez. Wyluzowany na starcie, na trasie niezwykle zmotywowany, a na mecie wymordowany. Emil na mecie nie wyglądał zbyt ciekawie, długo nie podnosił się i potrzebna mu była pomoc Matsa Larssona. Aktualnie wszystko jest w porządku.


Pamiętamy, że Emil dopuścił się fallstartu. Emil czasami lubi trochę wyprowadzić z równowagi swoich przeciwników, ale tym razem, w olimpijskim finale, po trudnym ćwierćfinale oraz półfinale, chciał mieć jeszcze kilka chwil wytchnienia i odpoczynku. Jednak w początkowych metrach biegu zupełnie osłabł z sił, ale gdy zorientował się, że jego przeciwnicy: Anders Gloeersen, Marcus Hellner oraz Sergey Ustiugov zaliczyli upadek, to postawił wszystko na jedną kartę. Szczególnie gdy ujrzał, że Ustiugov złamał swój kijek.

Emil jednoznacznie stwierdził, że to był najtrudniejszy finał sprintu w jego karierze, a zarazem najważniejszy i jak najbardziej udany. Początkowo Szwed czuł się naprawdę źle. Teraz wszystko jest już w porządku i wesoły reprezentant Szwecji ogromnie cieszy się ze swojego olimpijskiego brązowego krążka.

Piotr Walkowiak

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.