Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Blog: Piotr Walkowiak21 października 2013

Przeżyjmy to jeszcze raz: "Drobny skandal w Kuusamo"

Ruka stadion


W trzecim epizodzie Vintage Collection of Cross Country Skiing, przeniesiemy się do rywalizacji w Pucharze Świata, w Kuusamo, w 2003 roku, gdzie po biegu indywidualnym kobiet na 10 kilometrów techniką klasyczną, na mecie, wynikło nie małe zamieszanie.


Rozkręcał się kolejny sezon Pucharu Świata w narciarstwie biegowym 2003/2004. Po premierowych zmaganiach w Duesseldorfie, oraz w Beitostolelen, specjaliści biegania na nartach zawitali do jednego z najlepszych kompleksów narciarstwa klasycznego, czyli Ruka, zlokalizowanym nieopodal, daleko wysuniętego na północ Finlandii, Kuusamo.

Na liście startowej, biegu indywidualnego na 10 kilometrów stylem klasycznym kobiet, widniało 77. nazwisk. Biegaczki rywalizowały na doskonale nam znanej, fińskiej, bardzo trudnej technicznie, trasie charakteryzującej się długim, wówczas, 52 metrowym podbiegiem, różnica wzniesień wynosiła 56m, w sumie pod górę do pokonania panie miały 382 metry. Długość pętli wynosiła 5 kilometrów.

Gdy poszczególne zawodniczki wystartowały, a następnie przebiegły pierwsze punkty pomiaru czasu, rywalizacja zaczęła wkraczać w decydujące momenty, szczególnie na drugiej pętli. Na 6km sytuacja wyglądała dosyć ciekawie. Na prowadzeniu widniała Vibeke Skofterud z przewagą 7,7 sekund nad Valentiną Shevchenko oraz +11,5 nad aktualną liderką klasyfikacji generalnej i na dystansach Pucharu Świata, zwyciężczynią biegu indywidualnego na 10km techniką łyżwową w Beitostolen, czyli Kristiną Smigun. Na czwartym miejscu była Olga Savialova +22,6 sek., która w dobrym tempie pokonała charakterystyczne wzniesienie w środku trasy w Kuusamo. 5. miejsce zajmowała Gabriella Paruzzi, która traciła 25,8 sek., a czołową szóstkę zamknęła Virpi Kuitunen +31,5.

Powoli przenosiliśmy się w stronę mety, która oczekiwała na najlepsze zawodniczki tego biegu. Co za emocje! Shevchenko świetna prezentowała się na ostatnim, charakterystycznym podbiegu przed stadionem, niezwykle pewnie biegła, na mecie miała najlepszy czas, ale pojawiła się Smigun i pokonała Ukrainkę o 1,2 sek. Jednak coś tu nie grało z pomiarami czasu, bo komputer jakoś dziwnie je pokazywał i zmieniał niemal wszystko. Po pewnej chwili ukazał się komunikat, że to Skofterud zwyciężyła, która na mecie była trzecia, a pamiętamy, że na 6 kilometrze miała przewagę nad wspomnianymi dwiema zawodniczkami, ale potem Shevchenko swoją stratę do Norweżki mocno odrobiła. Jednak po długich chwilach oficjalny komunikat brzmiał, że zwyciężyła Vibeke Skofterud, która biegła na nartach Bente Skari i było to jej pierwszy zwycięstwo w karierze. Drugie miejsce zajęła Kristina Smigun, której celem na sezon 2003/2004 było pokonać rekord 14 zwycięstw w sezonie 2002/2003, wspomnianej, Bente Skari. Trzecie miejsce, pierwotnie, wywalczyła Valentina Shevchenko. W takiej kolejności zawodniczki stanęły na podium w Ruka. Jednak po dłuższych analizach wywnioskowano, że to Shevchenko wygrała, drugie miejsce przypadło Skofterud, a trzecie Smigun! 4. była Bjoergen, 5. Savialova, 6. Paruzzi, a 7. Kuitunen. Warto wspomnieć, że Justyna Kowalczyk zajęła wówczas 33. miejsce.

Wówczas ta sytuacja odbiła się głębokim echem w świecie narciarstwa biegowego, bo do tej pory nikt nie przypominał sobie aby coś takiego miało miejsce wcześniej. Generalnie zawiodły komputery, pomiar czasu. Jednak zawodniczki tylko raz zawitały na podium i to w niewłaściwej kolejności.

z narciarskim pozdrowieniem

Piotr Walkowiak

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.