Biegi: świat27 września 2013
Norweskie przygotowania Elizabeth Stephen

Elizabeth Stephen trenowała w czerwcu wraz z kadrą narodową Norweżek. Reprezentantka Stanów Zjednoczonych miniony sezon Pucharu Świata wspomina bardzo dobrze.
Stephen została zaproszona przez norweski, kobiecy, team, aby wspólnie trenować przez 6 dni w norweskim Sognefjell. Zawodniczka stwierdziła, że było to świetne doświadczenie, a zawodniczki, oraz trenerzy, dali jej wiele owocnych wskazówek, które z pewnością zaowocują w przyszłości. Amerykanka bardzo zżyła się z Norweżkami, szczególnie z Celine-Brun Lie, u której gościła jeszcze trzy dni w jej domu w Oslo. Warto wspomnieć, że w minionym sezonie Amerykanki trenowały z brygadą Szwedek oraz Kanadyjek.
Tegoroczny, letni, sezon przygotowawczy Stephen zmieniła jedynie minimalnie względem zeszłorocznych treningów. Głównymi celami w nadchodzącym sezonie olimpijskim dla Amerykanki będzie uplasowanie się w top 10. Tour de Ski, klasyfikacji generalnej Pucharu Świata oraz wywalczenie medalu podczas IO w Soczi w biegu ze startu wspólnego na dystansie 30km techniką łyżwową.
Warto wspomnieć, że w biegu indywidualnym na 10km techniką łyżwową, podczas Mistrzostw Świata w Val di Fiemme, zajęła wysoką 5. pozycję. Liz jest również aktualną mistrzynią Szwajcarii w biegu indywidualnym na 5km, także łyżwą, oraz mistrzynią Stanów Zjednoczonych również w biegu indywidualnym, lecz na dystansie 30km rozgrywanych techniką klasyczną. Tytuł mistrzowski USA wywalczyła w biegu pościgowym na 2km łyżwą pod górę. Na wspomnianych MŚ, w Dolinie Płomieni, wraz z koleżankami, w drużynie zajęła wysokie 4. miejsce. W premierowym weekendzie w Gaellivare wywalczyła 3. miejsce na podium, także, w zmaganiach drużynowych, które były niezwykle emocjonujące.
Wówczas, na swojej zmianie, Stephen ruszyła w pościg za wielce obiecującą Martine Ek Hagen. Liz, która nosi pseudonim "Climb" zbliżała się coraz bardziej do Norweżki, ale ta niesamowicie broniła się i nie traciła przewagi nad Stephen. Norweżka, wówczas, chciała za wszelką cenę udowodnić, że drużyna i sztab szkoleniowy reprezentacji Norwegii mogą na nią, w przyszłości, liczyć i ta trzecia zmiana jej się w pełni należy. Tak to, niespełna, rok temu wyglądało.
Piotr Walkowiak


