Kombinacja norweska2 sierpnia 2013
Puchar Świata wraca ze Sjusoen do Lillehammer
Pamiętacie Igrzyska Olimpijskie rozegrane w 1994 roku w Lillehammer? Jeśli tak, to w grudniu będziecie mogli poczuć namiastkę tamtych emocji, ponieważ kombinatorzy norwescy i biegacze po latach powrócą na trasy biegowe znajdujące się w Lillehammer i tak jak przed laty, będą finiszować na stadionie Birkebeineren.Powrót na „stare śmieci" jest efektem decyzji FIS, która przyznała Lillehammer organizację zawodów wszystkich konkurencji narciarstwa klasycznego w jednym terminie. O kulisach przeniesienia konkurencji biegowych ze Sjusoen opowiedział Torbjoern Broks Pettersen (zastępca szefa zawodów w kombinacji norweskiej i szef zawodów w biegach narciarskich podczas Pucharu Świata w Lillehammer): „Kiedy w poprzednich latach gospodarzem zawodów w biegach i kombinacji było Sjusoen, byliśmy zadowoleni, jednak kiedy otrzymaliśmy zapewnienie, że zorganizujemy Puchar Świata we wszystkich konkurencjach narciarstwa klasycznego, postanowiliśmy przebudować stadion. Już od dawna mieliśmy takie plany, a teraz nadarzyła się okazja, żeby je zrealizować." Organizatorzy szykują bardzo interesującą trasę – jej obwód będzie wynosił zaledwie 800 metrów, na których pomieszczą się wszystkie trasy do długości 15 kilometrów w obydwu technikach. Postanowiono również uatrakcyjnić końcówkę biegu „Naszym głównym pomysłem było utrudnienie końcówki trasy, co nie jest łatwe, gdy stadion znajduje się w najniższym punkcie. Mamy nadzieję, że udało nam się stworzyć fragmenty tras, które będą decydujące i pozwolą na ekscytującą końcówkę, ponieważ trudno jest się wspinać na podbieg, znajdujący się 400 metrów przed linią mety." – twierdzi Pettersen. Specjalnie dla kombinatorów norweskich, organizatorzy przygotowali bardzo trudną 2,5 kilometrową pętlę, na której suma podbiegów będzie wynosić 99 metrów.
Kolejnym ciekawym pomysłem Norwegów jest to, że kibice będą mogli zobaczyć zaplecze zawodów – biegacze i kombinatorzy od strefy serwisowej do linii startu będą musieli pokonać 250 metrów, przechodząc przez Fanzonę i strefę VIP. Takie rozwiązanie ma ułatwić kibicom możliwość obejrzenia kulisów zawodów. Dzięki wszystkim ulepszeniom, organizatorzy zawodów spodziewają się sporej frekwencji na zawodach. „Tej zimy planujemy zmieszczenie części biegowej kombinacji norweskiej pomiędzy rywalizacją biegaczek i biegaczy. Mamy nadzieję, że da nam to 8-12 tysięcy widzów na trybunach podczas zawodów w kombinacji norweskiej, a potem mamy nadzieję, że wielu widzów uda się na skocznię." – kończy Torbjoern Broks Pettersen.
Andrzej Grabowski


