Biegi: świat23 lipca 2013
Niebezpieczny wypadek Daniela Richardssona

Nie tak dawno temu Kristin Stoermer Steira uległa wypadkowi, a w minioną niedzielę czołowy reprezentant Szwecji Daniel Richardsson został poważnie uderzony przez samochód, podczas gdy zmieniał koło wozu swojego kolegi.
Kolega Daniela jechał ze Sztokholmu i zatrzymał się nieopodal miejscowości Iggesund, gdzie na co dzień zamieszkuje Richardsson. Niestety w wypadku zginął wspomniany, bliski kolega Szweda. "Zmieniali koło na poboczu drogi, lecz na nieszczęście od strony jezdni. W pewnym momencie zza zakrętu wyjechał z dużą szybkością samochód kempingowy i potrącił mężczyzn. 25-letni bliski kolega Daniela zginął na miejscu na oczach swojej żony i koleżanki Daniela, która siedziała w aucie" - oznajmił kierownik reprezentacji Szwecji w biegach narciarskich Johan Sares
Jeśli chodzi o stan zdrowia Richardssona to obecnie przebywa w szpitalu w Hudiksvall, gdzie zdiagnozowano przede wszystkim złamanie kości udowej. Aktualnie stan fizyczny Daniela określa się jako dobry, aczkolwiek biegacz jest załamany tym co się wydarzyło.
Petter Northug nie przeszedł obojętnie obok wypadku Daniela Richardssona. Norweg wysłał Szwedowi list. "Przykro mi z powodu wypadku. Zdaję sobie sprawę, że miewa się także ciężkie dni. Przesyłam Ci tą wiadomość z życzeniem szybkiego powrotu do zdrowia. W takiej sytuacji sport nie jest najważniejszy, ale oczekuję na kolejną wspólną rywalizację z Tobą" - napisał Petter
Northug często wspomina bieg rozgrywany w 2011 roku w Drammen z okazji Pucharu Świata. Mowa oczywiście o biegu indywidualnym na 15 kilometrów techniką klasyczną, w którym Daniel Richardsson zwyciężył ze sporą przewagą nad Martinem Johnsrudem Sundby oraz właśnie Petterem Northugiem, którego strata do zwycięzcy wyniosła równe 30 sekund. Wówczas Daniel zrobił ogromne wrażenie na Petterze i od tego czasu Norweg w każdym biegu dystansowym rozgrywanym techniką klasyczną bacznie obserwuje Richardssona.
Piotr Walkowiak


