Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: świat11 lipca 2013

Plany Charlotte Kalli, przegląd minionego sezonu oraz szanse na medal w Soczi

undefined
Mistrzyni olimpijska w biegu indywidualnym na 10 kilometrów techniką łyżwową z Whistler Olympic Park, czyli Charlotte Kalla uważa, że czas osiągnąć kolejny wielki sukces po wspomnianym złotym krążku.


W nadchodzącym sezonie 2013/2014 priorytetem Szwedki jest sięgnięcie po złoty medal w Soczi. Jednak dobrze wiemy, że Kalla specjalizuje się w technice łyżwowej, więc w biegu indywidualnym na 10 kilometrów szans na medal praktycznie nie ma z racji, że event będzie przebiegał pod dyktando techniki klasycznej. Triumfatorka cyklu Tour de Ski z 2008 roku liczy na dobry występ w biegu łączonym. "Od zimy 2010 roku w Vancouver czas z nieudanymi sezonami bardzo szybko mi przeleciał i już nadchodzi następna olimpiada. W Soczi bieg na 10 kilometrów będzie rozgrywany niestety techniką klasyczną, która nie jest moją specjalnością. Dlatego najważniejszy dla mnie będzie bieg łączony, w którym mam największe szanse na medal" - oznajmiła

Jeśli mowa już o skiathlonie to warto wspomnieć, że w Whistler Olympic Park Kalla przekroczyła linię mety na 8. pozycji. W tej samej konkurencji na poszczególnych Mistrzostwach Świata było całkiem podobnie: w Sapporo zajęła 7. miejsce, w Libercu 8., w Oslo teoretycznie zbliżyła się znacznie do miejsc medalowych, bowiem ukończyła zmagania na 4. miejscu, jednak jej strata do Marit Bjoergen, Justyny Kowalczyk i Therese Johaug wynosiła blisko minutę. W zawodach Pucharu Świata w biegach łączonych z dyspozycją Szwedki bywało różnie. W Sapporo w 2006 roku zajęła 34. miejsce, w 2007 w Falun 27., w 2008 w Falun 20., w 2008 w Bormio 18., w 2011 w Lahti 5., w 2012 w Rybinsku 4., a w Lahti tego samego roku 5.

Praktycznie z roku na rok w PŚ było coraz lepiej. Jednak aby Szwedka mogła poczuć się spełniona i nawiązać walkę o medalową pozycję, to przede wszystkim musi wytrzymać pierwsze 7,5 kilometra w technice klasycznej. Nie tylko wytrzymać, ale zachować siły na odcinek rozgrywany stylem łyżwowym.

Jak wiemy Kalla zrezygnowała z udziału w morderczym cyklu Tour de Ski w nadchodzącym sezonie olimpijskim. "Po dokładnej analizie razem z trenerami stwierdziliśmy, że była to świetna recepta na przygotowania olimpijskie i dlatego zrezygnuję z Touru oraz niektórych zawodów Pucharu Świata, zwłaszcza tych ze sprintami w programie. Puchar Świata tej zimy nie będzie miał większego znaczenia. Nie będzie potrzeby szarpania się i w ten sposób szczyt formy będę mogła zaplanować na zimową olimpiadę w lutym. To będzie mój pierwszy spokojny sezon, ponieważ od lat już w październiku czułam się przemęczona. Start w Tour de Ski byłby męczący, zwłaszcza, że już w miesiąc po nim rozpocznie się olimpiada" - dodała specjalistka techniki łyżwowej 

Zawodniczka także zredukowała nieco liczbę godzin treningowych, która powinna wynieść około 850. Latem Kalla trenuje znacznie więcej, bardziej intensywniej niż będzie to miało miejsce zimą. "W maju biegałam na nartach na trasach w położonej 660 metrów nad poziomem morza i za kołem podbiegunowym wsi Riksgraensen, przy granicy z Norwegią. W czerwcu w norweskim masywie górskim Sognefjellet, a w lipcu i sierpniu będę trenować na śniegu w tunelu dla biegaczy narciarskich w naszym Torsby. Dużo czasu poświęcam również na zajęcia pozasportowe, ponieważ w sporcie wyczynowym również psychika jest ważna" - skomentowała

Kalla także oznajmiła, że stosuje inną dietę niż rywalki z Norwegii, bowiem preferuje mięso, a nie głównie rybne potrawy. "Uwielbiam jedzenie z grilla i najczęściej jem antrykot z łosia. Właśnie uzyskałam licencję myśliwską, więc już niedługo będę mięso zdobywać sama" - rzekła

Charlotte była bardzo niezadowolona z przebiegu minionego sezonu. Wywalczyła jedynie dwa srebrne medale i to w sztafecie oraz w sprincie drużynowym podczas Mistrzostw Świata w Val di Fiemme. Ósma w poprzednim sezonie w klasyfikacji generalnej oraz siódma na dystansach Kalla zbyt wielu radości w pucharowych rozgrywkach nie miała, może z wyjątkiem startów w Finale Pucharu Świata w Falun, gdzie zajęła 2. miejsce w prologu na 2,5km techniką dowolną oraz 3. w biegu pościgowym na 10km także łyżwą. Ostatecznie ukończyła mini cykl na najniższym stopniu podium. W cyklu Tour de Ski, na szczycie Alpe Cermis zameldowała się dopiero na 7. pozycji.

Warto wspomnieć, że tuż po zakończeniu poprzedniego sezonu biegaczka chciała się wybrać w celu treningowym, a zarazem poznawczym do Soczi, lecz brak śniegu na trasach olimpijskich uniemożliwił jej wykonanie planu.

Dodam, że spotkałem się z ciekawą opinią Mathiasa Fredrikssona, który stwierdził, że Charlotte Kalla powinna przerwać swoje prywatne treningi ze szkoleniowcem Magnusem Ingessonem, który według wyśmienitego biegacza, był w pełni odpowiedzialny za słaby sezon 2012/2013 biegaczki.

Kalla już teraz zaczyna poważnie myśleć o zakończeniu swojej biegowej kariery. Jak sama podkreśla na pewno wystartuje na Mistrzostwach Świata w Falun w 2015 roku. Teoretycznie mistrzyni olimpijska zamierza startować do Igrzysk Olimpijskich w Pyeonchang w 2018 roku, ale pod warunkiem, że bieganie na nartach, a zarazem rywalizacja na trasach nadal będą jej sprawiały przyjemność.

Piotr Walkowiak
sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.