Kombinacja norweska23 czerwca 2013
Co nowego u Amerykanów?
W ostatnich tygodniach wiele dzieje się w amerykańskim dwuboju zimowym. Zatrudniono nowego specjalistę zajmującego się treningiem na skoczni, którym został Niemiec Marc Noelke. Podano też, że pod koniec grudnia w Park City odbędą się kwalifikacje olimpijskie.Marc Noelke ma 40 lat. W młodości był skoczkiem narciarskim, a jego największym osiągnięciem było zajęcie dziewiątego miejsca podczas zawodów Pucharu Świata na mamuciej skoczni w Oberstdorfie w 1992 roku. Na Igrzyskach Olimpijskich w Albertville był w drużynie, która zajęła piąte miejsce w konkursie drużynowym. Problemy ze zdrowiem spowodowały, że w wieku 22 lat musiał zakończył karierę. Od 2006 do 2010 roku był asystentem Alexandra Pointnera w reprezentacji Austrii, po czym przez kilka miesięcy pomagał Wernerowi Schusterowi, jednak Niemiecki Związek Narciarski zwolnił go kilka tygodni przed rozpoczęciem sezonu.
Z pozyskanie Noelke zadowolony jest trener reprezentacji USA, Dave Jarrett. „Silny zespół w kombinacji norweskiej musi być konkurencyjny zarówno w skokach, jak i w biegu. Z umiejętnościami biegowymi nie mieliśmy żadnych kłopotów, natomiast mieliśmy problem ze skokami. Pozyskanie Marca daje nam możliwość nauki od trenera, który pracował z najlepszymi skoczkami na świecie. Nasi zawodnicy mają duże możliwości i jeśli uda nam się poprawić na skoczni to będzie to miało ogromny wpływ na nasze ogólne wyniki."
Noelke, na co dzień mieszkający w Kolonii, do ekipy USA dołączył podczas czerwcowego obozu w Park City. „Byłem pozytywnie zaskoczony tym, co zobaczyłem podczas pierwszego obozu skokowego. Ci goście są naprawdę dobrzy. Byłem pod wrażeniem ich bazy – są silni i mocni. Musimy popracować nad jakością ich skoków. Moim zadaniem jest znalezienie nowych podstaw i rozwiązań, podobnie jak robiłem to przez cztery lata w austriackiej drużynie skoczków." – powiedział nowy współpracownik Dave'a Jarretta.
Amerykanie ogłosili także, że USA Olympic Trials (kwalifikacje olimpijskie dla skoczków i skoczkiń narciarskich oraz kombinatorów norweskich) odbędą się w dniach 28-29 grudnia w Park City. Zawody skoczków i skoczkiń będą transmitowane w wielkiej ogólno amerykańskiej stacji NBC, natomiast być może zostanie zaprezentowany także skrót z zawodów kombinatorów norweskich, z czego zadowolony jest mistrz olimpijski z Vancouver, Bill Demong „Naprawdę cieszę się z tego, że odbędą się zawody, które zaprezentują nasz sport przed Zimowe Igrzyskami Olimpijskimi w Soczi, zwłaszcza, że odbędą się one w miejscu, w którym w 2002 roku odbyły się Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Przede wszystkim, myślę, że będzie ekscytującą możliwość startu w takich zawodach w trakcie sezonu olimpijskiego, z zawodnikami, którzy będą chcieli dostać się do zespołu narodowego. Ważny będzie również fakt prezentacji naszej dyscypliny w telewizji NBC." – zakończył dziewięciokrotny zwycięzca zawodów Pucharu Świata. Wracając jednak do formatu amerykańskich kwalifikacji olimpijskich - zawody zostaną rozegrane w formacie "zwycięzca bierze wszystko", co oznacza, że tylko zwycięzcy tych zawodów uzyskają kwalifikacje olimpijskie. Olimpijskie kadry skoczkiń, skoczków i kombinatorów zostaną uzupełnione na podstawie wyników w Pucharze Świata i Pucharze Kontynentalnym.
Andrzej Grabowski
Udostępnij
Komentarze (3)
- Moira2013-06-24 11:28:52Ciekawie by bylo gdyby ktos przypadkowy wygral takie kwalifikacje ;)
- Emil Dudzik2013-06-24 13:04:57Kwalifikacje dla skoczków w trakcie Turnieju 4 Skoczni... Ale chyba było to kierowane tym że skoczkinie i kombinatorzy mają mieć przerwę w tym czasie. Amerykanie są tak konsekwentni w kwalifikacjach że gdyby załóżmy T. Fletcher był liderem PŚ i nie ukończył biegu w olimpijskich kwalifikacjach a powiedzmy w czołowej czwórce kwalifikacji znalazł by się ktoś z 1 punktem PK po loteryjnym konkursie to Fletchera na igrzyskach nie zobaczymy a tego drugiego i owszem.
- Moira2013-06-24 14:25:50Dlatego wlasnie takie surowe kwalifikacje wydaja mi sie nieco bezsensowne... no ale zobaczymy co bedzie, zapowiada sie interesujaco ;)


