Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Kombinacja norweska8 czerwca 2013

Gwałtowne ożywienie wokół skoczni w Lubawce


Jak donosi Regionalny Tygodnik Informacyjny ziemi kamiennogórskiej, z wizytacją na wołającą o pomstę skocznię w Lubawce miał przyjechać prezes Polskiego Związku Narciarskiego, czyli Apoloniusz Tajner.


Prezes Tajner finalnie nie zjawił się na terenie ostatniego bastionu kombinacji norweskiej na Dolnym Śląsku, a w zamian przybył przewodniczący komisji skoków i kombinacji norweskiej PZN, czyli Mirosław Graf, który wraz z samorządowcami z Lubawki oglądał miejscową skocznię. Całe zamieszanie miało związek z przyszłoroczną ogólnopolską olimpiadą młodzieży, która ma zawitać w okolice Lubawki. Konkurencje biegowe prawdopodobnie zostaną rozegrane na trasach w Jakuszycach, a skoki narciarskie oraz kombinacja norweska miałaby miejsce na obiekcie w Lubawce. Bieg do kombinacji odbywałby się na trasach w oddalonej nieopodal Opawie.

Nie od dziś wiadomo, że lubawski obiekt o rozmiarze HS 95 jest w opłakanym stanie. Co prawda skocznia startowała w plebiscycie powiązanym z przeznaczeniem pieniędzy unijnych, lecz zajęła w nim zaszczytne 4. miejsce (2. w sportowym świadku). Aby plany się ziściły należałoby wyremontować cały kompleks, a do tego oczywiście potrzebne są pieniądze. Głos w całej sprawie zabrał burmistrz Lubawki Tomasz Kulon: "W ciągu 7 lat wydaliśmy na ten obiekt 130 tysięcy złotych, a efektów nie ma. Naprawy wymaga nie tylko sam rozbieg, ale też wieża sędziowska."

Wiele osób wierzy, że na temat potrzebnej kwoty i metody odbudowy obiektu na Kruczej Skale wypowie się niebawem starosta jeleniogórski, ekspert od skoczni, a także członek zarządu Polskiego Związku Narciarskiego, Jacek Włodyga. Jak można wyczytać w tygodniku, prośby o fundusze skierowane do ministra sportu i marszałka województwa na razie niewiele przyniosły. Pierwotnie mówi się o tak zwanym wariancie zapasowym, który obfitowałby w budowę małej skoczni w pobliżu obecnej. Wszystko to z myślą o młodych adeptach kombinacji norweskiej oraz skoków narciarskich, których na terenie Bramy Lubawskiej, czyli obniżenia śródgórskiego w Sudetach Środkowych, nie brakuje.

Na dobrą sprawę mało kto zdaje sobie sprawę jak zatracony został obiekt, na którym śmiało można by rozgrywać zawody w skokach oraz kombinacji. Skocznia mocno kojarzona z teamem Wiesława Dygonia i Krystiana Gryczuka powoli zanika, ale póki co nie jest narażona na małpi gaj, niczym stalowy eksponat w Karpaczu.

źródło: Regionalny Tygodnik Informacyjny

Piotr Walkowiak
sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (1)

  • Czarnylis2013-06-23 12:49:56
    Byłoby wspaniale gdyby Lubawka odzyskała blask i jeszcze wybudowano mniejsze skocznie, ale jak znam życie, nic z tego nie będzie.

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.