Blog: Piotr Walkowiak10 marca 2013
Piękne zakończenie Lahti Ski Games 2013

Finał Lahti Ski Games w biegach narciarskich kobiet zakończył się dla nas całkiem przyjemnie, bowiem Justyna Kowalczyk odniosła zwycięstwo w biegu indywidualnym na 10 kilometrów techniką klasyczną, a przy tym wyraźnie pokonała swoje groźne konkurentki.
Na liście startowej zabrakło takich zawodniczek jak: ostatnio zaziębionej, urodziwej Martine Ek Hagen, Holly Brooks, zwycięskiej dziś w szwajcarskim maratonie Engadin, Riitty-Liisy Roponen, czy chociażby Lisy Larsen, która w mistrzostwach świata zawiodła swoją drużynę. Szwedka miała bardzo dobry początek sezonu, lecz kontuzja biodra pozbawiła ją wielu startów w dalszej części pucharowej rywalizacji. Po powrocie, nadal ciężko jej odbudować stabilną formę. Do biegu natomiast nie przystąpiły: siódma w sobotnim sprincie Celine Brun-Lie, a także Perianne Jones, Anna Haag, Aurore Jean oraz waleczna Ingvild Flugstad Oestberg. Na pierwszym punkcie pomiaru czasu, który usytuowany był na 1,3km, prócz walki Justyny z Therese Johaug, Heidi Weng oraz Marit Bjoergen, w oczy rzuciło się mocne rozpoczęcie biegu przez pochodzącą z Luhalahti Kristę Lahteenmaki oraz dzisiejszą niespodziankę, czyli Olgę Kuziukovą, która szerszej publiczności dała się już poznać podczas cyklu Tour de Ski, który zakończyła na 32. miejscu. Rosjanka w Soczi, w biegu łączonym wywalczyła 21. pozycję, a w biegu na 30 kilometrów techniką klasyczną ze startu wspólnego w Fiemme, powtórzyła swój wyczyn. Zawodniczka także plasuje się w czołówce Pucharu Wschodniej Europy, w którym udział bierze liczna stawka przede wszystkim Rosjan. Niedzielne zmagania ukończyła na 10. miejscu!
Prócz Kuziukovej, w czołówce widniało także nazwisko Svan, bowiem w zawodach udział wzięła złota medalistka mistrzostw świata juniorów w drużynie z Liberca, Julia Svan. Jedna z czołowych juniorek Szwecji o znanym nazwisku, ciągle zaznacza, że doskonale radzi sobie sama, bez pomocy swojego taty, czyli Gunde Svana. Ostatnio w juniorskich mistrzostwach swego kraju, wywalczyła dwa srebrne medale w biegu indywidualnym na 5km techniką klasyczną oraz w sprincie łyżwowym. W Lahti, młoda, gniewna zaczęła bardzo mocno, lecz wymagająca trasa sprawiła, że biegaczka w kolejnych etapach rywalizacji, zaczęła sporo tracić, a co za tym idzie, ukończyła zawody na 47. pozycji. Nieco lepiej zaprezentowała się Elena Soboleva, która jest mistrzynią U23 w sprincie klasycznym, lecz bierze udział także w biegach na dystansach. Tym razem była bliska zdobycia symbolicznego, jednego punktu, jednak przegrała 30. miejsce minimalnie z reprezentantką Norwegii, Tuvą Toftdahl Staver. Nie ukrywam, że gdy dowiedziałem się, że Tuva weźmie udział w Lahti Ski Games, ucieszyłem się dosyć mocno. Miałem z nią okazję porozmawiać podczas wspomnianego, juniorskiego czempionatu w Libercu. Warto zwrócić na nią uwagę, nie tylko ze względu na jej urodę, lecz również na dyspozycję, bowiem w tym momencie obok Hilde Losgaard Landheim, Linn Eriksen czy chociażby występującej sporadycznie w zawodach pucharowych Ragnhild Hagi, jest jedną z młodszych specjalistek narciarstwa biegowego w Norwegii, która w przyszłości winna odegrać sporą rolę na arenie międzynarodowej. Warto także zaznaczyć, że był to jej pierwszy występ w Pucharze Świata, poza Norwegią i do tego wywalczyła pierwszy punkcik. Jeśli mowa o Norweżkach, to warto wspomnieć, że rozczarowała Kristin Stoermer Steira, która w tym sezonie, w biegach na dystansach zajęła najgorszą dla niej pozycję, czyli 32.
Z każdym kolejnym kilometrem, intensywność swojego biegu zwiększała Kerttu Niskanen. Popularna, fińska Małgosia, która w mistrzostwach świata w Val di Fiemme, prezentowała się dosyć dobrze, z wyjątkiem biegu łączonego, w którym zawiniły nowe buty reprezentantki klubu Vieremän Koitto. Gdyby po zmianie nart, Finka rzuciłaby się w pogoń za Johaug, to pewnie karetka pogotowia ratunkowego zabrałaby ją z trasy biegu. Sprawa była poważna, jak sama zaznaczyła. Jednak miłość służy wesołej zawodniczce. Zaręczyny ze srebrnym medalistą w sprincie U23, Juho Mikkonenem, były kluczowym etapem w jej życiu. Kerttu pobiegła rozsądnie, dobrze taktycznie rozegrała swój start, a przed własną publicznością sklasyfikowana została na wysokim 5. miejscu. Do tej pory, jest to jej najlepszy wynik w indywidualnych zmaganiach w zawodach Pucharu Świata. Nagłego przebudzenia doznała Aino-Kaisa Saarinen, która zdołała wywalczyć 7. miejsce. Wszystko zmierzało do tego, ze mieszkanka Hollola uplasuje się jedno oczko wyżej, lecz niezłą końcówkę miała Charlotte Kalla, która zdetronizowała multimedalistkę.
Walka o trzy miejsca na podium oraz o zwycięstwo, do pewnego momentu toczyła się między trzema reprezentantkami Krainy Wikingów oraz Justyną Kowalczyk. Polka, praktycznie od drugiego punktu pomiaru czasu stopniowo powiększała swoją przewagę, wpierw nad Johaug, następnie nad Weng, a na samym finiszu nad Bjoergen, od której okazała się lepsza o 23,1 sekundy! Niewątpliwie wynik Polki, a zarazem styl w jakim sięgnęła po swój 26 triumf (oczywiście w samych zawodach Pucharu Świata) jest godny poszanowania. Głodna rewanżu Heidi, która we wczorajszym sprincie troszeczkę się pogubiła, skręcając nie tam gdzie trzeba, w pewnym momencie zyskała sekundową przewagę nad Johaug, która dziś musiała zadowolić się dopiero 4. miejscem, oraz kilkusekundową nad Marit. Jednak doświadczona koleżanka z drużyny troszkę lepiej rozłożyła siły i w końcówce, po świetnym pokonaniu zjazdu oraz rozwinięciu odpowiedniej prędkości na płaskim odcinku, odrobiła swoją stratę do brązowej medalistki w biegu łączonym. Dla wielce utalentowanej Weng, Lahti jest wyjątkowe, ponieważ w minionym sezonie, w biegu łączonym stanęła także na najniższym stopniu podium, które zarazem okazało się jej pierwszym, indywidualnym stopniem w prężnie rozwijającej się karierze w zawodach Pucharu Świata.
Warto zwrócić uwagę na drugą dziesiątkę dzisiejszego biegu indywidualnego na 10 kilometrów techniką klasyczną. Na trudnej pięciokilometrowej pętli, pokonywanej dwukrotnie przez zawodniczki, prócz Kuziukovej, także dobrze spisały się jej rodaczki: Julia Ivanova, Mariya Guschina oraz Alija Iksanova, czyli brązowe medalistki w drużynie z Doliny Płomieni. W Lahti nie wystartowała czwarta z tego składu, brązowa także w biegu indywidualnym na 10 kilometrów stylem łyżwowym, Yulia Tchekaleva. Sadie Bjoernsen także nie kryła swojego zadowolenia. Dzisiaj sklasyfikowana była najwyższej z zawodniczek z USA, a nawet przez moment zasiadła na tronie przeznaczonym dla liderki konkursu. Amerykanka uznała, że Lahti z pewnością zapamięta na długo. Nieco dalej uplasowały się jej przyjaciółki z drużyny, które trochę wymęczone są obecnym, długim sezonem.
Następnym przystankiem dla biegaczek, tudzież biegaczy będzie norweskie Drammen, gdzie standardowo zostanie rozegrany sprint w mieście, techniką klasyczną. Dla Justyny Kowalczyk, występ w przedostatnim sprincie tego sezonu, może okazać się kluczowy, bowiem Polka ma szansę już oficjalnie zapewnić sobie czwartą, dużą Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Do celebrowania święta, wystarczy jedynie 8. miejsce wywalczone w środę.
Przyjdzie mi, a może i wam czekać następny rok na to piękne, a zarazem wyjątkowe w kalendarzu konkurencji klasycznych, wydarzenie. Dziś, kiedy wszystko zakończy się w nocy, organizatorzy już zapewne będą planowali marzec 2014 roku. Jestem ciekaw, czy podobnie jak w roku 1989 czy 2001 skocznia, stadion, trasy biegowe, będą wypełnione po brzegi. Tegoroczne także obfitowały w zapaleńców sportów zimowych, a więc fińscy realizatorzy mogą być zadowoleni i dumni, że ich plan znów wypalił. Tymczasem żegnamy fińskie Lahti mówiąc: nähdään pian!
fot. facebook Lahti Ski Games
Piotr Walkowiak
Nähdään pian- Do zobaczenia wkrótce
Udostępnij
Komentarze (3)
- Szamot2013-03-10 21:22:04Skoro Kowalczyk do zdobycia PŚ wystarczy 8 miejsce w Drammen to domniemuję odpowiadając na własne pytanie zadane pod innym artykułem, że do zdobycia w PŚ zostało 610 punktów (zresztą też mi tak wyszło z wyliczeń). Inaczej mówiąc, redaktor Babiarz (co raczej nie jest dziwne), a także telegazeta wprowadzają w błąd podając, że do zdobycia pozostało 660 punktów.
- Piotr Walkowiak2013-03-11 22:23:58Witam
Zamieszczam kilka "przelicznikowych" wytycznych od FISu :)
Punktacja Pucharu Świata:
1. = 100 pkt
2. = 80 pkt
3. = 60 pkt
4. = 50 pkt
5. = 45 pkt
6. = 40 pkt
7. = 36 pkt
8. = 32 pkt
9. = 29 pkt
10. = 26 pkt
11. = 24 pkt
12. = 22 pkt
13. = 20 pkt
14. = 18 pkt
15. = 16 pkt
16. = 15 pkt
17. = 14 pkt
18. = 13 pkt
19. = 12 pkt
20. = 11 pkt
21. = 10 pkt
22. = 9 pkt
23. = 8 pkt
24. = 7 pkt
25. = 6 pkt
26. = 5 pkt
27. = 4 pkt
28. = 3 pkt
29. = 2 pkt
30. = 1 pkt
Bonusy punktowe obowiązujące w startach masowych:
1. = 15 pkt
2. = 12 pkt
3. = 10 pkt
4. = 8 pkt
5. = 6 pkt
6. = 5 pkt
7. = 4 pkt
8. = 3 pkt
9. = 2 pkt
10. = 1 pkt
Bonifikaty czasowe obowiązujące w Tour de Ski oraz Finale Pucharu Świata:
1. = 60 sec.
2. = 56 sec.
3. = 52 sec.
4. = 48 sec.
5. = 44 sec.
6. = 42 sec.
7. = 40 sec.
8. = 38 sec.
9. = 36 sec.
10. = 34 sec.
11. = 32 sec.
12. = 30 sec.
13. = 18 sec.
14. = 17 sec.
15. = 16 sec.
16. = 15 sec.
17. = 14 sec.
18. = 13 sec.
19. = 12 sec.
20. = 11 sec.
21. = 10 sec.
22. = 9 sec.
23. = 8 sec.
24. = 7 sec.
25. = 6 sec.
26. = 5 sec.
27. = 4 sec.
28. = 3 sec.
29. = 2 sec.
30. = 1 sec.
Punktacja generalna Tour de Ski:
1. = 400 pkt
2. = 320 pkt
3. = 240 pkt
4. = 200 pkt
5. = 180 pkt
6. = 160 pkt
7. = 144 pkt
8. = 128 pkt
9. = 116 pkt
10. = 104 pkt
11. = 96 pkt
12. = 88 pkt
13. = 80 pkt
14. = 72 pkt
15. = 64 pkt
16. = 60 pkt
17. = 56 pkt
18. = 52 pkt
19. = 48 pkt
20. = 44 pkt
21. = 40 pkt
22. = 36 pkt
23. = 32 pkt
24. = 28 pkt
25. = 24 pkt
26. = 20 pkt
27. = 16 pkt
28. = 12 pkt
29. = 8 pkt
30. = 4 pkt
Na pojedynczych etapach otrzymuje się połowę punktów z PŚ. Np.: 1 miejsce w PŚ = 100 pkt, zaś 1 miejsce w etapie TdS = 50pkt. Taka sama punktacja obowiązuje w Finale Pucharu Świata.
Punktacja generalna Finału Pucharu Świata:
1. = 200 pkt
2. = 160 pkt
3. = 120 pkt
4. = 100 pkt
5. = 90 pkt
6. = 80 pkt
7. = 72 pkt
8. = 64 pkt
9. = 58 pkt
10. = 52 pkt
11. = 48 pkt
12. = 44 pkt
13. = 40 pkt
14. = 36 pkt
15. = 32 pkt
16. = 30 pkt
17. = 28 pkt
18. = 26 pkt
19. = 24 pkt
20. = 22 pkt
21. = 20 pkt
22. = 18 pkt
23. = 16 pkt
24. = 14 pkt
25. = 12 pkt
26. = 10 pkt
27. = 8 pkt
28. = 6 pkt
29. = 4 pkt
30. = 2 pkt
Oto nagrody finansowe, które można otrzymać za poszczególne pozycje w zawodach Pucharu Świata, oczywiście chodzi o franki szwajcarskie:
1. CHF 15'000.
2. CHF 10'000.
3. CHF 5'000.
4. CHF 3'500.
5. CHF 2'500.
6. CHF 1'500.
7. CHF 1'000.
8. CHF 750.
9. CHF 500.
10. CHF 250. - Szamot2013-03-12 08:24:41Dzięki, wszystko się zgadza. Brak mi tu jednak kluczowej informacji, która miała wpływ na błędne wyliczenia pozostałych do zdobycia punktów PŚ. Otóż jak się domyślam ostatni etap Finału Pucharu Świata nie jest punktowany tzn. np. za 1 miejsce nie ma 50 punktów itd. Stąd rozbieżności w wyliczeniach dziennikarzy i dwie wersje tzn. 610 i 660 punktów.


