Biegi: świat30 października 2012
Martin Jaks - przed sezonem.
Martin Jaks, reprezentant Czech w biegach narciarskich, brązowy medalista z Igrzysk Olimpijskich w Vancouver w sztafecie 4x10km (na zdjęciu).Martin spędził dwa tygodnie razem z resztą reprezentacji Czech na lodowcu Dachstein.Pierwszego listopada wyruszy do Skandynawii, gdzie spędzi najbliższy miesiąc.
Przedsezonowe zgrupowania są stereotypowe,lodowiec i lodowiec, w każdym sezonie przygotowawczym tak samo.Rano śniadanie,trening,obiad, znowy trening, potem kolacja i regeneracja. Od rana znowu to samo, i tak w kółko. Z drugiej strony można się skoncentrować na treningu, mimo wszystko czas szybko leci ? opowiada Jaks portalowi sport.cz.
W domu czeka na zawodnika żona Helena i urodzona w lutym córka Szarlota.
Szczególnie rozłąki z córką znosi coraz gorzej ?Kiedy córka była mała, rozłąki nie stanowiły problemu, teraz jednak widzę, że coraz więcej rozumie, powoli zaczyna łapać kontakt,coraz ciężej wyjeżdża mi się z domu?-dodaje Martin
Żona Jaksa, Helena, siostra czeskiego reprezentanta w kolarstwie Romana Kreuzigra, prowadzi pensjonat w szumawskich Prasilach. Na co dzień wszystkim zajmuje się sama, Martin pomaga jej w tych krótkich momentach kiedy jest w domu.Jaksa, jak wszystkich czeskich reprezentantów w tym sezonie czekają dwie najważniejsze imprezy: Mistrzostwa Świata i Tour de Ski. ?Mistrzostwa Świata są dla mnie ważniejsze, jeżeli nie wyjdzie mi TdS, zawsze mogę się wycofać i zbytecznie nie męczyć? ? rozważa.
Idealnie byłoby, żeby obie najważniejsze imprezy przebiegły wg. mojego scenariusza, jest to do zrobienia.TdS kończy się 6 stycznia,MŚ zaczynają się pod koniec lutego jest czas na dwa szczyty formy.Oczywiście pod warunkiem, że nie przyplącze się jakaś choroba ? dodaje.
Martin chorował przez tydzień na lodowcu, ale jak sam mówi na start Pucharu Świata będzie gotowy.
?Pierwsze zawody 24 listopada w Galivare, jak będzie zobaczymy?.


