Biegi: Polska19 kwietnia 2012
Wieloletnie zaniedbania czy porażka Kowalczyk?
Nie tak dawno skończył się sezon zimowy, a już pasowałoby zacząć myśleć o przygotowaniach letnich. Z tym, że zanim do pracy wezmą się zawodnicy, trzeba nadrobić wieloletnie zaległości w infrastrukturze tak by rzeczywiście było gdzie trenować. A konkretnie będzie o trasach nartorolkowych, a raczej ich braku.Justyna Kowalczyk na swoim blogu napisała:
"Nie mamy w kraju ani jednego miejsca, gdzie można by latem trenować (proszę tylko nie mówić, że na płaskich i krótkich nitkach w Dusznikach i Zakopanem można się przygotować do jakichkolwiek mistrzostw, chyba ze myślimy o Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży).
TRASY NARTOROLKOWE, bo o nich mowa, mają Czesi, Słowacy, Ukraińcy, Białorusini, Litwini, Łotysze, Estończycy.. W Skandynawii, Austrii, Niemczech, Kanadzie, Rosji czy USA są standardem w każdej bazie przygotowań sportów zimowych.
Biegi narciarskie stały się bardzo popularne. Wielu młodych ludzi chce je uprawiać. To powód do dumy, ale i do trwogi. Niejednokrotnie chcąc wykonać trening latem wybiegają na drogi na wątpliwej jakości nartorolkach. A ich umiejętności techniczne, które nabywa się latami, pozostawiają wiele do życzenia. Nie mają się gdzie uczyć. Chwila nieuwagi sportowca lub kierowcy może się bardzo tragicznie skończyć.
Oto właśnie moja wielka porażka- NIE POTRAFIŁAM PRZEKONAĆ DZIAŁACZY DO WYBUDOWANIA (bardziej pasuje "wylania") 5KM WYPROFILOWANEGO ASFALTU CZYLI ROLKOSTRADY."
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że tak wpływowa (tak, rzesze fanów Justyny Kowalczyk to przecież potencjalni wyborcy), a przy tym wytrwała w dążeniu do celu osoba będzie w stanie coś zmienić. Niech to będzie jeden z pozytywnych objawów "kowalczykomanii" oraz piękny pomnik dla Naszej Mistrzyni. W przeciwnym razie w biegach będzie coraz gorzej (i niech sukcesy Kowalczyk nikomu pełnego obrazu nie przesłaniają, bo nie oszukujmy się - jest źle) i na kolejne sukcesy trzeba będzie poczekać może 30, może 100 lat.
Tak długo być może przyjdzie czekać, aż przy obecnym "systemie szkolenia" trafi się następne ziarnko, a w zasadzie perełka która/który będzie w stanie zaistnieć w światowych biegach (że nie wspomnę o nawiązaniu do obecnych sukcesów). System czyli zapewnienie wyselekcjonowanym zawodnikom odpowiednich warunków.
Ba, ale o czym ja tu wogóle piszę, zachciało się nartorolek, TRASY narciarskie w Polsce można policzyć na palcach jednej ręki.
Do tematu redakcja SKIPOL-a z pewnością jeszcze nie raz powróci.
/huk/
Udostępnij
Komentarze (1)
- Andrzej2012-04-20 08:46:10TEMAT TRAFIONY w 10-tkę bardzo ważny ponieważ dotyczy wszystkich którzy jeżdżą na łyżworolkach i nartorolkach a jest ich coraz więcej......


