KUUSAMO - Podsumowanie
29-30.11. 2008 r. Weekend w Kussamo. Justyna Kowalczyk na podium! Kreczmer na plus. Pozostali biało-czerwoni poniżej oczekiwań. Dwudniowe zmagania w fińskiej kolebce narciarstwa klasycznego – mowa tu oczywiście o Kussamo – były popisem Naszej najlepszej narciarki Justyny Kowalczyk (na zdjęciu). Weekendowe zmagania rozpoczęto od sobotnich biegów sprinterskich techniką klasyczną. Kowalczyk uzyskała 5 czas eliminacji i pewnie przebrnęła kwalifikacje. Do finału awansowała dzięki osiągniętemu czasowi (trzeci czas półfinału). Prawdziwą klasę pokazała dopiero w finale. O ile zwycięstwo Petry Majdic nie budziło żadnych zastrzeżeń o tyle walka o pozostałe stopnie podium była porywająca. Pierwszy odczyt z fotokomórki pokazał drugie miejsce dla reprezentantki Polski a trzecie dla Szwedki Liny Andersson. Dopiero ponowny odczyt zapisu fotokomórki zmienił kolejność na mecie. Ostatecznie okazało się, że wygrała Majdic przed Szwedką i Naszą Justyną. Polka przegrała drugie miejsce o kilka centymetrów. Czwarta na mecie zameldowała się Słowaczka Alena Prochazkova. Piąte miejsce zajęła obecna liderka PŚ Aino – Kaisa Saarinen z Finlandii zaś ostatnia w finale A była jej rodaczka Virpi Kuittunen. Finał pocieszenia (B) padł łupem Austriackiej Czeszki Kateriny Smutnej. Sprinty panów odbyły się pod dyktando biegaczy Norweskich. Norwegowie zajęli wszystkie miejsca na podium. Wygrał Vigen Ola Hattestad przed Tor Arne Hetlandem oraz Jonem Kristanem Dal. W sprintach poza Naszą „Królową Nart” startowała piątka naszych rodaków. Niestety żadnemu z nich nie udało zakwalifikować się do ćwierćfinału. Janusz Krężelok zajął najlepsze miejsce z wspomnianego wcześniej grona i uplasował się na 47 pozycji. Maciej Kreczmer ukończył bieg eliminacyjny na 64 miejscu w stawce 84 biegaczy. Jeszcze słabiej wypadły Nasze panie. Sylwia Jaśkowiec była 54 natomiast Kornelia Marek zajęła 65 miejsce. Niedzielny bieg na 10 km. stylem klasycznym odbywał się w złych warunkach atmosferycznych (padający śnieg). Rywalizacja zakończyła się podwójnym zwycięstwem reprezentantek gospodarzy. Zwyciężczynią dość nieoczekiwanie została piąta zawodniczka sobotniego sprintu Aino – Kaisa Saarinen. Druga na mecie zameldowała się zeszłoroczna triumfatorka klasyfikacji generalnej PŚ Virpi Kuittunen. Na trzecim stopniu podium stanęła Marit Bjoergen. Czwarte miejsce ze stratą niewiele ponad 15 sekund zajęła Włoszka Marianna Longa. Zaś piąte miejsce zajęła Nasza zawodniczka. Jej piąte miejsce należy uznać oczywiście za sukces. I to tym większy, że podczas podbiegów pod górą gołym okiem można było zobaczyć ślizgające się narty. Więc to chyba jasne, że serwismeni nie trafili ze smarowaniem nart (cóż zdarza się). Kłopoty na trasie – co widać po wynikach - miały także Nasze pozostałe reprezentantki. Najlepsza z nich Sylwia Jaśkowiec - prawie z 3 minutową stratą ukończyła rywalizację na 65 miejscu. Kornelia Marek tracąc z kolei ponad 1 minutę do Sylwii uplasowała się na 73 miejscu. Najsłabiej wypadła Nasza juniorka Martyna Galewicz, która wyprzedzając 2 rywalki zajęła 75 miejsce. Wynik Galewicz dowodzi, że nie należy przekreślać Pauliny Maciuszek po jej biegu w sztafecie. Z resztą myśląc poważnie o dobrej sztafecie trzeba mieć więcej niż 4 zawodniczki. Rywalizację panów na 15 km. klasykiem wygrał Norweg Martin Sundby Johnsrud przed reprezentantem Czech Lukasem Bauerem oraz ku uciesze gospodarzy Finem Sami Jauhojaervim. Dobre 40 miejsce ze stratą 1.42.5 zajął Maciej Kreczmer. Występ pana Maćka należy ocenić dobrze – zwłaszcza w kontekście jego zeszłotygodniowej wpadki „klasykiem” w sztafecie. 63 miejsce zajął drugi z Naszych reprezentantów Janusz Krężelok. Za tydzień karuzela PŚ przenosi się na „Stary Kontynent” do francuskiego La Crusaz. Na zdjęciu-podium sprintu pań, FOTO: AFP/Getty Images


