NA POWSZECHNOŚĆ NIE MA SZANS!

W Gazecie Wyborczej z dnia 24 marca ukazał się artykuł Radosława Leniarskiego pt:Czy jesteśmy królami śniegu.Stwierdzenia w nim zawarte wymagają wg. mnie polemiki.W artykule czytamy o skokach narciarskich, biathlonie i biegach.Autor opisuje „stan posiadania” poszczególnych dyscyplin i perspektywy na przyszłość.Niestety okazuję się, że biegi w Polsce praktycznie nie istnieją.Cytuję:”Właściwie, można powiedzieć, że w Polsce jest 30-40 biegaczy.”Oczywiście ,stwierdzenie można uznać za prawdziwe, jeżeli weźmiemy pod uwagę tylko seniorów.Tylko co z resztą?Stu kilkudziesięciu uczestników Olimpiady sportów zimowych i MP Juniorów to nie biegacze?Kilkuset startujących w Mistrzostwach Polski UKS-ów to także nie biegacze?To kim są Ci młodzi ludzie biegający na nartach?Wielki sukces Justyny Kowalczyk zgodnie z oczekiwaniem spowodował prawdziwy wysyp informacji w mediach o biegach narciarskich.Trudno jednak znaleźć osoby, które pisząc o tym naprawdę próbowały zgłębić temat.Następne stwierdzenie p.Leniarskiego:”Być może sukces Justyny Kowalczyk spowoduje jakiś ruch w interesie, ale biegi to sport tak trudny, wyczerpujący i konkurencyjny, że na powszechność nie ma szans.”Znowu zgoda, setki dzieciaków startujących w różnych zawodach, tysiące ludzi startujących w różnego rodzaju biegach masowych od Biegu Piastów po Istebniański Bruclik, to chyba jacyś masochiści.Sami, bez przymusu uprawiają tak ciężki sport?Coś nie tak z tym narodem.Oczywiście dużo łatwiej wjechać na górę wyciągiem, ze zjazdem to już różnie wygląda, czy też „uprawiać” np.piłkę nożną siedząc w kapciach przed telewizorem.Na powszechność nie ma szans?Gazeta Wyborcza prowadzi chwalebną akcję Polska Biega.Piękna inicjatywa.Upowszechniając bieganie całych rodzin na nogach, prędzej czy później w jakiś sposób znajdzie to przełożenie na rozwój lekkiej atletyki.Dziecko mające wzorce w biegających rodzicach, nie uważa już truchtania po parku, jako wygłup „dziwnych ludzi”, staję się to dla niego czymś zupełnie normalnym.Dlaczego więc biegi narciarskie nie mają szans na powszechność?Panie Radaktorze!W Polsce startuje kilkuset zawodników zrzeszonych w klubach sportowych i UKS-ach, kilkakrotnie więcej niż skoczków i chyba więcej niż alpejczyków.To ONI są zapleczem, z którego mogą wyjść następcy Justyny Kowalczyk czy Józka Łuszczka.Co pomyśli młody biegacz narciarski, czy jego rodzic czytający te słowa?Może lepiej pograć w piłkę, konkurencja mniejsza, a kasa zawsze będzie.Tylko, że w piłce jakoś sukcesów nie ma i nie będzie.Nadmuchujemy balon odkąd pamiętam, a potem skandujemy „nic się nie stało,Polacy nic się nie stało….”.Ciekawe, czy podobnie będzie jak (nie daj Bóg oczywiście) Justyna nie zdobędzie medalu na Olimpiadzie w Vancouver?No i ostatnie warte komentarza zdanie z w/w artykułu:”W związku z beznadziejną sytuacją w biegach i biathlonie skoncentrowano się tylko na gwiazdach-trenerzy i najważniejsi serwismeni są z zagranicy i płaci im się gigantyczne pieniądze.Tak, trener Wierietelny ,mimo tylu lat w Polsce ,nadal zostaje Białorusinem urodzonym w Finlandii…Trener Cempa odpowiedzialny za kadrę A-MIX, jest obywatelem księstwa Piątkowa, bo przecież sukcesy jakie odnoszą jego podopieczne (Jaśkowiec,Marek) nie mogą być autorstwa polskiego trenera.Gigantyczne pieniądze?Cóż panowie trenerzy, nawet nie wiecie ile zarabiacie, te kwoty liczone w tysiącach euro……ech.Reasumując, trudno mi zachować spokój i nie reagować sarkazmem.Biegi w Polsce były, są i będą.Od kilku lat można zaobserwować tendencję rosnącą jeżeli chodzi o ilość zawodników i wyniki.Teraz jeszcze potrzebny jest system i przez wiele lat będziemy się liczyć w tym sporcie.p.s i oczywiście znajomość tematu.....
Udostępnij
Komentarze (3)
- litek2009-03-25 12:16:06Świetnie to Pan napisał, niestety jeśli chodzi o biegi to ci redaktorzy, totalnie się na tym nie znają, a jeśli chodzi o trenerów to mogliby jednak bardziej zabiegać o sprzęt dla zawodniczek i jednego ale konkretnego serwismena który się naprawdę na tym zna a wyniki na pewno byłyby jeszcze lepsze. Pozdrawiam.
- Prowokator2009-03-26 17:17:02Kuba też jestem zdania, że dobrze to napisałeś. Mam tylko jedno ale....nie przesadzaj z tą liczbą startujących narciarzy biegaczy.Bo dla laika (redaktora wszechwładnej nam Gazety Wyborczej), jak popatrzy na liczbę startujących i kończących ostatni bieg, to jego komentarz dotyczący liczby biegaczy w Polsce jest trafny.
- biegaczka2009-03-30 23:08:39Ten gosc chyba nie wie co to znaczy biegac i jaki to jest wysiłek i ile trzeba trenowac zeby cokolwiek osiagnąc... Jak to sie dzieje że ludzie w zaden sposób nie powiazani z niektórymi rzeczami stawiaja takie durne swoje przemyslenia. To tylko pokazuje jak ludzie potrafia byc perfidni....:/ Szacunek dla wsztystkich biegaczy/biegaczek:)( ja tez:p) którzy biegać i wiedza co to znaczy robic cos dla własnej satysfakcji... bo nie kazdy moze byc mistrzem...:)


