PŚ w Lahti. Czy Justyna Kowalczyk wygra PŚ.
PŚ w Lahti. Czy Justyna Kowalczyk wygra PŚ. Nie mają długiego odpoczynku najlepsi specjaliści konkurencji klasycznych po zakończonych w zeszłą niedzielę Mistrzostwach Świata w Libercu. Wszyscy -a więc skoczkowie, dwuboiści oraz narciarze biegacze przenoszą się do fińskiego Lahti, by tam walczyć o punkty PŚ. W skokach i w kombinacji najważniejsze rozstrzygnięcia już padły. W biegach narciarskich wszystko jest jeszcze możliwe. W najbardziej interesującej polskich kibiców rywalizacji pań na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej mają cztery panie. Są to Pierwsza i czwarta w klasyfikacji generalnej Finki Aino-kaisa Saarinen (1095 pkt.) i Virpi Kuitunen oraz trzecia i czwarta w generalce Słowenka Petra Majdić (1250) oraz moja osobista faworytka Justyna Kowalczyk (1167). Jak widać różnice pomiędzy pierwszą czwórką są niewielkie a do zakończenia cyklu pozostało jeszcze kilka biegów. W Lahti panie pobiegną na dwóch dystansach: w sobotę sprint techniką dowolną a w niedziele 10 km. (tym samym stylem). O prymat wśród panów liczy się chyba już tylko dwóch – Szwajcar Dario Cologna (939) oraz Norweg Petter Northug (736). Wracając do rywalizacji pań - bo ta jest znacznie bardziej fascynująca – z fińskiego obozu docierają informacje o chorobie Saarinen. Jeśli to więc prawda to taka sytuacja na pewno odbije się na formie Finki. Niema dokładnych informacji o liczbie reprezentantów Polski mających wystartować w Lahti. Mam jednak nadzieję, że do Skandynawii po swoje pierwsze w tym sezonie punkty PŚ pojadą nasze młode „gwiazdki” Sylwia Jaśkowiec i Kornelia Marek. W rywalizacji panów zobaczymy pewnie Janusza Krężeloka i Maćka Kreczmera, którzy będą chcieli zrehabilitować się za spowodowany chorobą nienajlepszy występ w Libercu. Życzmy więc powodzenia biało-czerwonym a zwłaszcza Justynie.


