Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Biegi: świat24 listopada 2008

GALLIVARE-PODSUMOWANIE

Szwedzki „dublet”. Szczęśliwa siódemka Kowalczyk? Pech Jaśkowiec. Tak w skrócie można opisać rozegrane w szwedzkim Gaellivare inaugurujące tegoroczne zmagania w PŚ biegaczy i biegaczek narciarskich biegi na 10 i 15 km. techniką dowolną. Pierwsze w tym sezonie biegi pań jak i panów zakończyły się zwycięstwem reprezentantów kraju „trzech koron”. W biegu pań triumfowała Charlotte Kalla, która wyprzedziła Norweżkę Marit Bjoergen oraz reprezentantkę Finlandii Aino – Kaise Saarinen. Na siódmej pozycji bieg ukończyła nasza ”gwiazda” Justyna Kowalczyk. Po pannie Justynie było jednak widać brak świeżości jak i to, że trasa w Gaellivare ewidentnie Jej „nie leży” – bo aż trudno uwierzyć, że podczas zeszłotygodniowych zawodów FIS w szwedzkiej Bruksvallarnie pokonała dwukrotnie zwyciężczynię inauguracyjnych zawodów PŚ. O wielkim pechu może mówić Sylwia Jąśkowiec (na zdjęciu) ponieważ zajęła 31 miejsce tracąc do 30-ego miejsca zaledwie 1 sekundę (przypominam, że punkty do klasyfikacji generalnej PŚ zdobywa czołowa trzydziestka). Walkę Sylwii Jaśkowiec o czołową 30-tkę pokazał realizator transmisji telewizyjnej i chyba wszyscy, którzy oglądali tą walkę zgodzą się ze mną, że wygrałaby ją , gdyby nie biegnąca przed Polką narciarka. Ale młoda zawodniczka AZS AWF Katowice i tak zasłużyła na pochwałę za charakter i waleczność. Potwornie zmęczona za metą „ padła na śnieg” i gdyby nie pomoc kogoś z obsługi technicznej zawodów tak szybko by się nie pozbierała. Pozostałe biało-czerwone poniżej oczekiwań – zwłaszcza Kornelia Marek - która zaczęła obiecująco na mecie straciła jednak ponad minutę do Jaśkowiec i w ostatecznym rozrachunku zajęła dopiero 68 miejsce. Natomiast absolutna debiutantka w zawodach tej rangi Martyna Galewicz tracąc do Kalli ponad 4 minuty zajeła 80 miejsce. Trzeba jednak podkreślić, że Galewicz przyjechała po naukę – bo przecież jest jeszcze juniorką. Bieg panów nas 15 km. wygrał rodak Charlotte - Marcus Hellner. O ile zwycięstwo Kalli było przekonywujące i w żadnym momencie biegu nie zagrożone, o tyle zwycięstwo Hellnera było dużą niewiadomą do końca rywalizacji i gdyby nie błąd Włocha Pietro Pillera Cottrera, to właśnie Włoch zostałby zwycięzcą – życie pisze jednak własne scenariusze i bieg zakończył się „happy endem” dla Szweda. Trzecie miejsce zajął Norweg Petter Northug. W stawce aż 89 zawodników mogliśmy zobaczyć 3 reprezentantów Polski. I trzeba podziękować opatrzności, ze startowali z wczesnymi numerami startowymi ( Janusz Krężelok nr 1, Maciej Kreczmer nr 15, Mariusz Michałek 19) bo w przeciwnym razie nie zobaczylibyśmy ich w ogóle. Nie wiem jak inni oceniają ten start – ale panowie żeby przegrać z nieznanym Bułgarem! W sumie najlepiej zaprezentował się Maciej Kreczmer, który pokonując 21 rywali (2 nie ukończyło) zajął odległe 66 miejsce. Pozostali biało-czerwoni wypadli jeszcze słabiej i zajęli odpowiednio miejsca 69 Janusz Krężelok, 79 Mariusz Michałek. Reasumując dwaj pierwsi to sprinterzy a Michałek zbiera doświadczenie – więc ten start panów uznajemy za „FALSTART”.

Autor: TOLEK
Źródło: w

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.