Puchar Świata w Ramsau: Geiger o włos przed Herolą! U pań ponownie najlepsza Hagen. Joanna Kil z najlepszym wynikiem w karierze!

Ostatnie w tym roku zawody Pucharu Świata w kombinacji norweskiej już za nami. Sobota przyniosła nam powody do radości. Joanna Kil zajęła świetne 14 miejsce co jest jej najlepszym wynikiem w zawodach Pucharu Świata w całej karierze. Zawody wygrała po raz kolejny Ida Marie Hagen. U mężczyzn triumfowal Vinzenz Geiger, który zaciekle walczył o triumf z Ilkką Herolą z Finlandii.
MĘŻCZYŹNI
W zawodach mężczyzn po skokach na prowadzeniu znajdował się Ryota Yamamoto. Japończyk po skoku na odległość 97,5 metra miał przed biegiem 26 sekund przewagi nad drugim Martinem Fritzem z Austrii. Trzeci na półmetku był Stefan Rettenegger ze stratą 28 sekund, a sekundę więcej tracił jego brat Thomas. Na piątym miejscu był kolejny z Austriaków Franz-Josef Rehrl, a czołową szóstkę zamknął dość niespodziewanie Ilkka Herola z Finlandii co stawiało go w roli jednego z faworytów do wygrania zawodów. W zawodach nie wystartował Akito Watabe, a zdyskwalifikowany za nieprawidłowy kombinezon został Aleksander Skoglund.
Następnie zawodnicy walczyli na trasie biegu na dystansie 10 kilometrów. Walka o wygraną była bardzo zacięta. Przez pewien czas piątka zawodników biegła w jednej grupie, jednak pod koniec biegu od grupy oderwali się nieco Vinzenz Geiger i Ilkka Herola. Na ostatnich metrach więcej sił miał Geiger, który o sekundę wyprzedził Ilkke Herole, który nadal czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata w karierze. Skład podium uzupełnił Julian Schmid. Niemiec stracił do zwycięzcy 9.6 sekundy. Koelejne miejsca zajęli Jens Luraas Oftebro i Stefan Rettenegger, który zaliczył upadek na trasie, ale nie wpłynął on na jego pozycje na mecie. Czołową szóstkę zamknął Jarl Magnus Riiber, który po skokach był dopiero ósmy. Zwycięzca serii skoków, czyli Ryota Yamamoto ukończył zawody na 20 miejscu, notując dopiero 47 czas biegu. Zawody ukończyło 56 zawodników, zdyskwalifikowany za zbyt wczesny start został Benjamin Loomis ze Stanów Zjednoczonych.
KOBIETY
W zawodach kobiet panie również najpierw zmierzyły się na skoczni normalnej, natomiast później w przeciwieństwie do mężczyzn, czekał je bieg w formule Compactowej. Postawa na skoczni miała więc dzisiaj mniejsze znaczenie niż dyspozycja biegowa. Po skokach na prowadzeniu była Haruka Kasai przed Idą Marią Hagen, a kolejne lokaty zajmowały Cindy Haasch, Nathalie Armbruster, Maria Gerboth i Heta Hirvonen. Joanna Kil po skoku na odległość 79,5 metra była 23 ze stratą minuty i 5 sekund do liderki. Nie wystartowały Jolana Hradilova z Czech oraz dwie reprezentantki gospodarzy, Annalena Slamik i podobnie jak wczoraj Lisa Hirner.
Następnie panie rywalziowały w biegu na dystansie 5 kilometrów. Różnice czasowe dzięki formule Compactowej były mniejsze niż u mężczyzn, ale walka o zwycięstwo nie była tak widowiskowa. Po raz kolejny w tym sezonie złudzeń rywalkom nie pozostawiła Ida Marie Hagen, dla której to już czwarte zwycięstwo w tym sezonie. Kolejne miejsca zajęły Nathalie Armbruster i Gyda Westvold Hansen. Niemka do Hagen straciła 28.5 sekundy, natomiast Hansen do swej rodaczki straciła aż 51.5 sekundy. Kolejne ze stratą ponad minuty przybiegły Cindy Haasch, Haruka Kasai i Ema Volavsek. Joanna Kil awansowała na 14 miejsce dzięki 12 rezultatowi w biegu. Dla Polki to najlepszy wynik w całej karierze. Gratulacje! Do biegu nie przystąpiły Alexa Brabec i Anna Kerko. Zawody ukończyło 29 zawodniczek.
Kolejne zawody Pucharu Świata w kombinacji norweskiej odbędą się już w nowym roku, w dniach 17-19 stycznia w niemieckim Schonach. Przed zawodnikami i zawodnikami startującymi tylko w zawodach elity więc bardzo długa, niemal miesięczna przerwa w zawodach międzynarodowych.
Źródło: fis-ski.com
Zdjęcie: PZN
Maciej Sulowski


