Źle sie dzieje w polskich biegach narciarskich, Kowalczyk w biathlonie, Bauer myśli, Bajcicak zostaje?


Polskie biegi narciarskie mają za sobą bardzo dobry sezon w wydaniu juniorskim i taki sobie w wykonaniu seniorów. Przypomnijmy, że jedyne powody do zadowolenia dały nam w tym sezonie zawodniczki kadry Bajcicak/Kowalczyk które zdobyły ma Mistrzostwach Świata Juniorów i U-23 trzy medale, dwa złote Monika Skinder i Izabela Marcisz i brązowy Karoliny Kalety.
I to właściwie jedyne powody do zadowolenia po tym sezonie. Reszta kadr startowała w zawodach i właściwie tyle można o ich występach powiedzieć.
Kadra kobiet prowadzona oficjalnie przez Martina Bajcicaka z asystentką Justyną Kowalczyk zmieni się po tym sezonie.
Newsem dnia naszego internetu była informacja podana przez Polski Związek Biathlonu o zatrudnieniu Justyny Kowalczyk na stanowisku dyrektora sportowego. I to jest świetna informacja dla Justyny i biathlonu dla biegów niestety nie. Dodatkowo o swojej rezygnacji z współpracy z kadrą kobiet poinformował Trener Aleksander Wierietelny. Czyli z tria Bajcicak/Kowalczyk/Wierietelny pozostał tylko ten pierwszy i pozostaje mieć nadzieję, że Martin zostanie na stanowisku.
W kadrze mężczyzn pod wodzą Lukasa Bauera musiało się "podziać" o wiele więcej niż informowały media. Trener z kontraktem do Pekinu (Igrzyska Olimpijskie 2022), mający, w jego opinii, świetne warunki do pracy w Polsce, nagle głośno zastanawia się nad dymisją? Rozumiecie coś z tego?
Nie wiemy i pewnie nie dowiemy się oficjalnie nigdy co w kadrze się podziało, jednak taki ruch wykonuje trener, który albo wątpi w swoje umiejętności, albo ma bunt na pokładzie. Bauer podkreśla w wywiadach, że swojego warsztatu jest pewien, czyli teorytuzując oczywiście, pozostaje nam bunt na pokładzie. I tego już nie rozumiem zupełnie. Po kilku latach mamy trenera z nazwiskiem, trenera, który sam jako zawodnik zdobył trzy medale olimpijskie i dwa medale Mistrzostw Świata, który zdobył Kryształową Kulę za zwycięstwo w Pucharze Świata. Oczywiście malkontenci mogą stwierdzić, że dobry zawodnik niekoniecznie musi być dobrym trenerem, jednak jak pokazał pierwszy sezon (ubiegły) pracy Bauera Czech wie co robi. I tutaj nasuwa się pytanie, czy tylko on, czy zawodnicy także.
Docierają do mnie różne mniej lub bardziej sprawdzone informacje, ale jeżeli chociaż połowa z nich jest prawdziwa to kadrę męską powinniśmy rozwiązać w okamgnieniu i spokojnie czekać parę lat aż dorosną nam juniorzy. Jednak na trochę innych zasadach niż dotychczas. Jakich?
Koniec z biurem podróży pod nazwą Polski Związek Narciarski.
PZN tutaj niestety biegi traktuje z przymrużeniem oka. Owszem jest kadra, są pieniądze na jej utrzymanie i to większe niż jeszcze kilka lat temu, nie ma niestety konsekwencji. Czy ktokolwiek słyszał, zeby kiedyś wyrzucono z kadry zawodnika za brak wyników? Ślędzę uważnie nasze biegi od lat i nie pamiętam takiego przypadku. Raz na kilka lat zdarza się odświeżenie kadry, czyli najstarsi zawodnicy zostają wymienieni na młodszych, poczym po kilku latach następuje kolejna zmiana itd itp. W naszej kadrze z wyjątkiem Macieja Staręgi, który często gęsto wchodził do ćwierćfinałów, a nawet półfinałów w sprincie i Dominika Burego, dla którego miejsca w TOP 30 także nie były jakimś wyjątkiem reszta panów trenuje i właściwie tylko to można o nich powiedzieć. Nie ujmuję tutaj pracy wykonanej przez nich przez te wszystkie lata, stawiam pytanie po co?
Po 60 i 70 miejsca w Pucharze Świata, po 40 miejsca odtrąbiane jako sukces w Mistrzostwach Świata? Czy aby na pewno chodzi o to, żeby z pieniędzy podatników fundować wycieczki po świecie zawodnikom, którzy może kiedyś będą wchodzili do TOP 30 Pucharu Świata. Na pewno o to chodzi w wyczynowym sporcie?
Tak niestety mamy od klikunastu lat, jest kadra, są zawodnicy, czasami są nawet wyniki. I wszyscy są zadowoleni. PZN bo nikt nie może powiedzieć, że nie inwestują w biegi, zawodnicy bo mają kilka lat spokoju i życia na koszt PZN. I proszę nie przytaczać mi argumentów, że ciężko trenują, że nie ma ich w domu po kilkaset dni w roku, przecież to jest ich decyzja i ich sposób na życie. Równie dobrze mógłby użalać się nad sobą górnik, że głęboko pod ziemią, że ciemno i duszno...
Dla zobrazowania naszej sytuacji dodam jeszcze, ze w Pucharze Narodów zajęliśmy 17 miejsce na 30 sklasyfikowanych krajów, że wyprzedziły nas np. takie biegowe potęgi jak Ukraina i Estonia.
Czekam z utęsknieniem na chwilę, kiedy to PZN ustali limit FIS-punktów, które zawodnik ma osiągnąć w danym sezonie i potem zachowa się konsekwentnie.
Czy coś może pomóc w systemie polskich biegów narciarskich?
I tutaj Was zaskoczę, uważam, że stanowsko dyrektora biegów byłoby jak najbardziej na miejscu. Dlaczego, a chociażby dla sytuacji, w której znalazł się teraz trener Bauer, trochę, nie bójmy się tego stwierdzenia szantażując zawodników swoją prawie dymisją. To nie trener powinien wstrząsnąć grupą, on ma inne zadania, to dyrektor sportowy powinien mieć prawo decyzji, zawodnik nie wykonuje poleceń, wie lepiej, unika startów (vide dziwne kontuzje) dziękujemy za współpracę nic na siłę.
Dyrektor powinien być w stałym kontakcie z trenerami kadr A, kadry młodzieżowej, koordynatorami kadr wojewózkich oraz być odpowiedzialnym za system szkolenia w naszych biegach narciarskich, system którego nomen omen nadal nie ma, chociaż podobno jest, ale kto go widział. I tutaj nasuwa się od razu pytanie, czy dyrektorem sportowym mogłaby być, przynajmniej teoretycznie, Justyna Kowalczyk. Wizerunkowo, medialnie, biorąc pod uwagę doświadczenie i warsztat zdobyty pod okiem trenera Wierietelnego jak najbardziej. Czy dała by radę współpracować z poszczególnym trenerami tego nie jestem już pewien...
Można jeszcze długo kontynuować temat tego co dobre, a co złe w naszych biegach, jednak jedno jest pewne, bez zmiany mentalności nic i nikt nie pomoże i kolejne lata będziemy się zachwycać medalami Mistrzostw Polski i pojedyńczymi sukcesami w Pucharze Świata. Jeżeli chcemy więcej czas na zmiany, jeżeli jest fajnie tak jak jest to zdrowia życzę i dobrego samopoczucia.
Kuba Cieślar
p.s
Po lewej stronie strony głównej mamy ankietę dotyczącą Lukasa Bauera. Zapraszam do głosowania.
Udostępnij
Komentarze (30)
- Staly obserwator strony2021-03-27 14:43:52Fajnie, mądrze i konkretnie Kuba piszesz. Ja mam nadzieję, że trenerzy Bajcicak i Bauer powinni zostać, gdyż są to dobrzy specjaliści w swojej dziedzinie, a kolejne zmiany przed ZIO 2022 byłyby zbyteczne i bardziej chaotyczne.
- swojak2021-03-27 15:38:07Biegi narciarskie , odkąd Prezes t. rządzi pzn, a właściwie pzs [czyt. s.- skoków], są dla tajnera wielkim obciążeniem. Nawet przez lata , gdy Kowalczyk była u szczytu, o każdą rzecz trener musiał się wykłócać. Były lata, że nie miała masażysty!!!!!, nie mówiąc o tym, że lekarz był na telefon i wystawiał diagnozy ,nie widząc zawodniczki. A gdy potrzebowała psychologa, zignorowano ją. W przeciwieństwie do skoczków, którzy mieli wszystko - lekarzy , psychologów, masażystów. I tak jest do dziś. Gdyby nie Kowalczyk, zawodniczki byłyby biedne. Ona wiedziała , jakie zaplecze mają zawodnicy innych kadr i o to się upominała u Tajnera , i stała się niewygodna, bo musiał od oka minimum biegaczkom zapewnić.
- Wow2021-03-27 16:50:31Biegi powinny odejść z Polskiego Związku Skoków Narciarskich. Może dołączyć do biathlonu. Wtedy ministerialna dotacja nie skończy u skoczków tylko będzie służyła biegaczom. Pamiętam jak wypominano Justynie ile to pieniędzy idzie na jej sztab. A co się okazało? Że każdy z medalistow np LA dostawał na swoje sztaby tyle samo. A jakie oni mieli wyniki? Bo na pewno nie większe od Justyny. A Justyna miała też oglądalność więc było sporo pieniędzy i z tego tytułu. Gdzie znikały? Czyżby w skokach? Bo niby skąd te olbrzymie sztaby szkoleniowe skoczków? Medale medalami ale aż tyle z pewnością za to nie przychodziło. Teraz też było tylko na kilka zawodniczek w kadrze A a skoczków jest aż 12. O poziomie 90% z nich lepiej pomilczec. A wiadomo że sztab olbrzymi i manny z nieba im też nie brakuje. W biegach nie ma kadry B ani u kobiet ani u mężczyzn. Dziwne zwyczaje.
- niezupełnie2021-03-28 10:19:43Oj Wow, nie jestem fanem skoków, tylko kibicem biegów ale guzik masz pojęcie o finansowaniu. To biegi korzystają na skokach. Na wynikach skoczków. To dzięki skokom, biegi są dofinansowywane z pieniędzy sponsorskich spółek skarbu państwa, jak Grupa Azoty i Lotos. Gdyby tego nie było, byłaby bida z nędzą. PZN wykłada duże pieniądze na biegi, bardzo duże - z tego, co L.Bauer mówił w onet, jedne z większych w Europie, nie licząc Skandynawii i Rosji. Budżet kadry USA to pikuś w porównaniu z budżetem PZN, a do tego współfinansowany z pieniędzy fundacyjnych czyli wpłat rodziców, kibiców, itp. Żenujące jest to wieczne narzekanie na brak finansowania. Bo to nie jest prawda. I nie jestem zwolennikiem Tajnera, bo uważam go za bardzo źle zarządzającego prezesa. Choćby z tego powodu, że nie swoje pieniądze, tak łatwo rozdziela na kadry, które wyników żadnych nie przynoszą a, jak pokazuje rzeczywistość, zawodnicy tych kadr jeszcze robią łaskę, że w nich są.
- Wow2021-03-28 11:50:53Skoro sa pieniadze to gdzie znikaja? Czyzby szly na olbrzymie pensje przemnozonej ilosci dzialaczy i ich wycieczki? Bo jak to jest, ze bylejakich lekkoatletow bez jakichs wynikow i ze znikoma ogladalnoscia stac na obozy w USA, w RPA czy Katarze a biegacze nie moga latem trenowac w Nowej Zelandii czy Argentynie?
- do wow2021-03-29 08:58:39Wow, jak jesteś tak ciekawy to po prostu poproś PZN i dostaniesz finansowe podsumowanie podziału środków na poszczególne kadry. To jest zwykły dostęp do informacji publicznej. Poczekasz 14 dni na odpowiedź. I będziesz wiedział ile dostała kadra męska, kadra kobiet, kadra młodzieżowa. Każdy z ulicy ma prawo do tej wiedzy. I PZN bez wątpienia je przekaże.
- z boku2021-03-28 13:20:28Był czas ,kiedy to biegi mogły się same utrzymać , a nawet finansowały skoki- to okres świetności Kowalczyk, to dzięki jej sukcesom w latach od 2006 do 20014 FIS dofinansowywał utrzymanie polskiej kadry i były duże dotacje z ministerstwa, nie licząc sponsorów. Miejsce Kowalczyk w czołówce, czyli 9 kryształowych kul[4 duże i 5 małych] 4 wygrane TDS, 5 medali olimpijskich, 9 medali MŚ ...to tylko niektóre z jej sukcesów, ale również i gwarancja , na bezpłatny udział polskiej ekipy w udziale w imprezach organizowanych przez FIS- za darmo dojazdy,pobyt itp w zawodach.Za darmo narty od Fischera- Tajnerowi zostawało stworzenie dobrego zaplecza , którego nie wykonał. Brak jakiejkolwiek opieki medycznej , brak tras biegowych w Polsce- to sukcesy PZN z czasów świetności Kowalczyk. Wszystko szło na skoki
- hehehe2021-03-29 09:02:10Idąc tym tokiem rozumowania można powiedzieć, że wcześniej był Małysz i to dzięki jego sukcesom była sponsorowana Kowalczyk... Nie temu ma służyć ta dyskusja czy jajko było pierwsze czy kura. Prawda jest taka, że od lat to skoki zabezpieczają środki sponsorskie, w tym na biegi. Bo równolegle z Kowalczyk był Stoch, wcześniej Małysz. W skokach jest ciągłość. W biegach nie. A pieniądze na biegi idą duże.
- z boku2021-04-06 13:18:29dziwne, bo w sezonie 2010/2011 Małysz nie mając większych sukcesów zakończył karierę , a Stoch pierwsze podium miał w 2011 a na jakieś zwycięstwo trzeba było poczekać. Pozostałe dyscypliny zimowe prócz biegów i Kowalczyk też nie miały sukcesów, więc biegi u szczycie rozkwitu sukcesów Kowalczyk same się finansowały , a nawet wspomagały skoki.Przypominając, Kowalczyk w 2010 r-3 medale olimpijskie- złoty, srebrny i brązowy, 2 kryształowe kule, wygrana tour de ski, w 2011- 3 medale MŚ, wygrana tour de ski itp.
- domo2021-03-27 21:32:11Na szczeście to ostatni rok dziadka Tajnera na stanowisku Prezesa Pzn w maju 2022 roku mają być wybory pewnie nowym Prezesem zostanie Małysz wiec Kowalczyk pomyślała sobie nie daliście mi dyrektora teraz to za rok pewnie po słabych wynikach w biegach kobiet bo ten słowacki trener sam nic z tymi dziewczynami nie osiągnie bo do nich trzeba twardej reki a taką miała Kowalczyk i Wierentierny wiec i wyniki jakieś były bedzie ją Małysz jeszcze prosił aby wróciła do biegów i wtedy dyrektora dostanie a teraz przez ten rok sobie poprawi wyniki kadr biathlonie.Dla mnie Małysz i Kowalczyk powinni rządzić w Pzn a nie jakieś stare dziady z lat komuny typu Tajner ,Wąsowicz czy Kozak.
- hehehe2021-03-28 09:30:34dlaczego Małysz ma zostać prezesem PZN? A nie Kowalczyk? Chciałbym przeczytać uzasadnienie :) I nie, że jestem fanem zachowań Kowalczyk, bo tak, jak cenię ją za wyniki sportowe, tak odnoszę wrażenie, po jej wypowiedziach, że uważa się za pępek świata i jedyną, która ma we wszystkim rację, bez względu na temat. Ale dziwi mnie takie stwierdzenie, że tylko Małysz jest pewniakiem. Kowalczyk nie jest w ciemię bita i na pewno ten ruch z biathlonem ma czemuś służyć, tzn. ma służyć jej w osiągnieciu czegoś. A czego? Zobaczymy :)
- Ania2021-03-28 00:39:42LB wiele lat temu założył i prowadzi z sukcesem swój własny team maratoński. Obecna nazwa to ED System Bauer Team. LB pełni funkcję trenera kadry męskiej i to jest dla nas Polaków najważniejsze. Nie chcemy pamiętać o tamtych obowiązkach LB. Tak odruchowo egocentrycznie. Tymczasem z perspektywy samego LB może być zupełnie inaczej. Może być tak, że to z pracy teamowej LB ma więcej satysfakcji, prestiżu, pieniędzy itd. Wczoraj w ÅREFJÄLLSLOPPET jego zawodniczka Katerina Smutna była ósma. Nasi zawodnicy kadry gnieżdżą się w dołach.
Co w takiej sytuacji jest dla LB działalnością podstawową, a co dodatkiem?
Niewątpliwie LB jest wartością trenerską i zdaje sobie z tego sprawę. Najlepszy dowód, że nie dał się wrobić w tę koncepcję prowadzenia żeńskiej kadry na zasadzie ubezwłasnowolnienia. Padło na nieświadomego niczego Bajciciaka ;) - Prezes PZN2021-03-28 15:12:11Wy sobie tu szczekajcie "pieski" na tym forum, snujcie marzenia i dywagacje na temat nowego prezesa pzn,a fakty i rzeczywistość jest taka, że w maju nadal będę Prezesem PZN. I mało mnie to interesuje, czy wam się to podoba, czy nie?
- (Nie)PrezesPZN2021-03-28 21:26:19Hahahahahaha już niedługo nie będziesz prezesikiem :D
- Ryba2021-03-29 07:52:53Jakby prezesem zostawali ludzie tak mało rozgarnięci jak Małysz którzy za wyniki sportowe mają dostać prezesa to będzie koniec sportów zimowych.
- Ryba2021-03-29 07:56:18Uważam ze prezesem PZN-U powinien zostać osoba wywodząca się z biznesu, menadżer który potrafi wszystko zbudować od podstaw.
- hihihi2021-03-29 12:37:51Rozumiem, że ten biznesmen będzie rozwijał tylko te dyscypliny, które przynoszą zysk, albo kto więcej da prezesowi. Prezesem powinna zostać, która kocha sporty zimowe, rozumie pasje i poswięcenie ludzi uprawiających je. Która pomoże, a nie wykręci się, że na to albo na to podstawowe dla danej dyscypliny nie ma pieniędzy, a dla innej nawet na oślą kurację poza granicami Polski pieniązki się znajdują.
- Kolsik2021-03-29 09:07:37Można Kowalczyk lubić, albo i nie, ale prawda jest taka, że Polski Związek Biathlonu zrobił dokładnie, co powinien zrobić PZN. Miejsce dyrektora sportowego biegów narciarskich byłoby idealnym miejscem dla Kowalczyk, ale jakoś specjalnie mnie to nie dziwi, że Tajner do tego nie chciał dopuścić.
- a co tam2021-03-29 09:23:30Pani Kowalczyk poszła do biathlonu bo tam łatwiej o jakikolwiek sukces. Cudowny zbieg okoliczności na strzelnicy i jest wynik. W biegach niestety ciężka praca. Zobaczyła że brak jest potencjału w kadrowiczkach to odeszła. W biegach nic się nie osiągnie przez lata albo wcale, a w biathlonie może się uda. Nie będzie wyniku to i pani Kowalczyk szybko się zawinie. A czy to dobrze dla biathlonu ten transfer?. Mam wątpliwości....
- XXX2021-03-29 11:58:21ja wątpię czy Kowalczyk będzie w stanie nawiązać jakąkolwiek współpracę z Kołodziejczykiem. Kołodziejczyk nie pozwoli sobie na dyktaturę. Dla mnie to stanowisko to trochę takie robienie etatu. Mam jednak nadzieję, że skoro Kowalczyk oficjalnie ogłosiła, że w pracy będzie ją wspierał Wierietielny, że nie zginie potencjał młodych: Guńki, Zawoła i Badacza i że to na nich skupi się trener.
- !!!!!!2021-03-29 21:20:43Vanitas vanitatum et omnia vanitas
- nie doceniasz jej2021-03-30 07:25:02Jeżeli Kowalczyk przepracowała z jedną ekipą prawie 20 lat, to o czymś świadczy. Który sportowiec tego dokonał? A pana Wierietielnego biatloniści już raz wyrzucili z pozycji trenera i to zaraz po uzyskaniu przez jego zawodnika- Sikorę tytułu mistrza świata.
- Wow2021-03-30 20:39:38To w sumie wspaniala informacja dla wszystkich leni w obu kadrach. Wroci rekreacja i wycieczki zwane oficjalnie zgrupowaniami. Beda sie mogli socjalizowac do woli. Szkoda tylko tych ambitnych ktorzy naprawde chca cos w tym sporcie osiągnąć. Tak na marginesie jakis portal nowotarski pisze ze Bajcicak tez ponoc chce odejsc.
A Justyna podjela bardzo madra decyzje. Po tym calym hejcie medialnym i rozliczaniu tylko wynikow dziewczat i wielka cisza o fatalnym starcie mężczyzn czy to biegaczy czy kombinatorow norweskich, a i start skoczkow wcale rewelacyjny. Nie byl, chyba zrozumiala ze nie ma sensu tracic zdrowia skoro nikomu oprocz niej na niczym nie zalezy. Jakos dziennikarskie kundelki potrafily hejtowac tylko juniorki czy to biegaczki czy skoczkinie a o fatalnym starcie reszty ani mru mru. Czyli hejt byl za czyims przyzwoleniem a moze wrecz na zamówienie. - ojjjj2021-03-31 09:39:12tak a ty jesteś WOW z archiwum X :) Hejt na Justynę, na zamówienie, itp. itd. Jestem przekonany, że gdyby Justyna nie miała wątpliwości, że te zawodniczki będą odnosić sukcesy w seniorkach i że przed nimi satysfakcjonujący start na IO za rok, to by nigdzie nie odeszła. Nie zostawia się ekipy rok przed igrzyskami, jeśli się ją ceni i szanuje i widzi jej potencjał. Chyba, że rozgrywa się prywatę. I tak z dnia na dzień dziewczynki stały się dziewczynami....
- Wow2021-03-31 13:54:01A w czym problem by PZN zatrudnil dziewczynom porzadnego trenera? Czasami zmiany sa pozytywne. Byly w mediach rozne plotki o nieporozumieniach itd. To dziewczyny dobrze wyjda na zmianie sztabu czyz nie? No dzialacze do dziela. Nie podobaja wam sie Rosjanie czy to z Rosji czy Kazachstanu to w czym problem wziac kogoz z Norwegii. Kogos mlodego na dorobku z jakiegos norweskiego klubu. Przeciez drogi nie bedzie skoro Was stac na wynajecie kilkudziesieciu sztabowcow do skoczkow, zwolnic połowę i bedzie kasa na biegi. Skokowa kadra A moze liczyc 6 zawodnikow. Teraz i tak tylko 3 jakotako skacze a bez wiatru wynikow i tak nie widac.
- Wow2021-03-31 15:44:07Tak mi sie jeszcze przypomnialo przy tym odejsciu "z dnia na dzien". To do kiedy Justyna byla zatrudniona? Do teraz czy do 2022? Jesli do teraz to znaczy ze nikt z nia nie dyskutowal o nastepnym kontrakcie i kazdy w takiej sytuacji szuka nowej pracy.
- ojjjj2021-03-31 18:37:39Justyna, jak to zawsze podkreślała, miała swoją działalność, więc nie była w ogóle zatrudniona, Wow:)
- Wow2021-03-31 19:03:36sorki idę do lekarza, wiecie jakiego, piguły mi wyszły i nie mam jak analizować dalej sytuacji w biegach - wracam za jakiś czas - chyba
- Biegacz2021-04-03 22:27:25Dlaczego w polskich biegach narciarskich jest źle, bo nie ma zawodników którzy mają odpowiednie predyspozycje do uprawianie sportu bardzo wytrzymałościowego, do takiego sportu na poziomie wyczynowym trzeba mieć "zdrowie konia" . W krajach, gdzie biegi trenuje dużo młodzieży i są dobrze prowadzeni, co jest bardzo ważne, to taki "koń" się znajdzie i jak opanuje technikę, to jest zawodnik na puchar świata. W Polsce zaczyna trenować biegi raczej nie wiele dzieciaków, potem coraz mniej młodzieży i nie ma z czego wybrać. Możecie zatrudnić najlepszych trenerów, finansować wszystko, a i tak to nic nie da, jak nie będzie zawodnika z mocą "konia"
pozdrawiam - Do biegacza2021-04-04 12:26:23Bzdury.Każdy nastoletni Norweg lepiej biega od każdego nastoletniego Polaka. 200 seniorów Norwegów startujących w ich krajowym pucharze biega lepiej niż nasza reprezentacja krajowa.To nie kwestia końskiego zdrowia. Gdyby tak było to oznaczałoby że każdy Norweg takowe posiada a idąc nawet dalej, że takowe posiada każdy Brytyjczyk. Bo u nich na nartach biega prawie nikt a nabór jest prowadzony wśród chętnych. To kwestia prowadzenia, treningu, zaangażowania zawodników. A żeby w Polsce byli w końcu zawodnicy na stałe punktujacy w pucharze świata należałoby im, jak również im najbliższym zmienić mentalność. A to jest raczej nierealne.


