Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Wyniki: biegi świat9 grudnia 2008

La Clusaz - OKIEM KIBICA.

Zawody PŚ w La Clusaz. Kowalczyk wiceliderską PŚ po siódmym miejscu w biegu na 15 km ze startu wspólnego. We francuskim kurorcie narciarskim La Clusaz podczas tego weekendu rozegrane zostały trzecie w tym sezonie zawody PŚ w biegach narciarskich. W sobotę zarówno panowie jak i panie rywalizowali w biegach masowych techniką dowolną na 30 km (panowie) i 15 km (panie). Rywalizację zarówno u pań jak i panów wygrali reprezentanci Norwegii.We Francji zobaczyliśmy szóstkę biało-czerwonych. Byli to Justyna Kowalczyk, Sylwia Jaśkowiec, Kornelia Marek, Paulina Maciuszek oraz Nasi dwaj panowie Maciej Kreczmar i Mariusz Michałek. Wracając jednak do najlepszych - bieg pań na 15 km padł łupem Cristin Stoermer Steiry. Norweżka na 2 kilometry przed metą oderwała się od rywalek i niezagrożenie sięgnęła po pierwsze w tym sezonie zwycięstwo. Za Jej plecami finiszowała obecna liderka PŚ Finka Aino-Kaisa Sarinem. Trzecie na mecie ze stratą sekundy do Finki zajęła rodaczka Steiry Therese Johaug. Bardzo dobre siódme miejsce zajęła Justyna Kowalczyk. Polska straciła do zwyciężczyni 19,5 sekundy. Jeszcze kilka kilometrów przed metą Polka miała bardzo duże problemy na trasie i wyglądało to niezbyt ciekawie. Nasza biegaczka złapała jednak drugi oddech i skutecznie zaczęła wyprzedzać rywalki. Panna Justyna jest obecnie vice-liderką klasyfikacji generalnej PŚ. W gronie 66 zawodniczek mogliśmy zobaczyć jeszcze trzy inne reprezentantki Polski. Ja osobiście czuję duży niedosyt jeśli chodzi o występ „Naszego numeru 2” – Sylwii Jaśkowiec. We Francji brakowało Kilku czołowych „klasyczek świata” np. Aleny Prochazkovej ze Słowacji czy Austriaczki Kateriny Smutnej więc liczyłem na pierwsze w tym sezonie punkty PŚ. Niestety zawiodłem się! Skończyło się na 40 lokacie. Na miarę swoich obecnych możliwości pobiegła Paulina Maciuszek zajmując 54 miejsce. W gronie siedmiu zawodniczek, które nie sprostały trudom trasy znalazła się czwarta z biało-czerwonych Kornelia Marek. Jeżeli zaś idzie o niedzielny występ sztafet to Polki również rozczarowały (poza Kowalczyk). Polka po prostu „połknęła swoje rywalki” .Jako pierwsza na trasę ruszyła Panna Justyna i wygrała ją z 15-stosekundową przewagą nad Finkami. Niestety Maciuszek na swojej zmianie straciła ponad dwie i pół minuty – kończąc ją ostatecznie na 6 pozycji (występ i tak lepszy iż w sztafecie na inauguracje sezonu). Największy zawód sprawiła Kornelia Marek – ukończyła sztafetę na 9 pozycji. Kończąca bieg rozstawny Sylwia miała za daleko do Francuzki i skończyło się dziewiątym miejscem. Rywalizację wygrały Finki przed Szwedkami i Norweżkami. Jeśli chodzi zaś o rywalizacje panów - to bieg na 30 km. wygrał i dzięki temu objął przodownictwo w PŚ Norweg Petter Northug . Za jego plecami finiszował Szwajcar Dario Colonia oraz Rosjanin Alexander Legkov. Jako czwarty linię mety minął Georgio Di Centa z Włoch . Rozstrzygnięcie biegu panów nie było takie oczywiste jak pań. Panowie ścigali się do samego końca. W biegu panów mieliśmy dwóch swoich reprezentantów. Ale żaden z nich nie odegrał jakiejś znaczącej roli – właściwie to żadnej. Kreczmer zszedł z trasy na czwartym pomiarze a Michałek ukończył rywalizację na 72 miejscu ze stratą sięgającą blisko 7 minut. W biegu rozstawnym biało-czerwoni nie startowali, a wygrali go Norwegowie przed Szwedami i pierwszą reprezentacją gospodarzy. Oby w Davos było znacznie lepiej – bo biegi narciarskie nie mogą tak jak skoki czy biathlon opierać się na jednym zawodniku.

Autor: TOLEK
Źródło: w

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.