Vexa Skiroll Tour wygrywa Karkonosze XC Team, skipol.pl Team na trzecim miejscu [WYNIKI]

Tegoroczny cykl zawodów na nartorolkach Vexa Skiroll Tour składał się aż z ośmiu biegów. W ciągu całego letniego sezonu najlepszym teamem w cyklu okazał się team Karkonosze XC Team, który wyprzedził pierwszy team nabiegowkach.pl i nasz portalowy skipol.pl TEAM.
Czołówka klasyfikacji teamowej:
1. Karkonosze XC Team - 6555 pkt
2. team nabiegowkach.pl I - 6522 pkt
3. skipol.pl TEAM - 6203 pkt
Łącznie sklasyfikowano aż dziewięć teamów startujących w trzech konkurencjach, na nartorolkach klasycznych, łyżwowych oraz terenowych. W tej ostatniej konkurencji klasą dla siebie jest Skiking.pl Team.
Skipol.pl po raz pierwszy startował oficjalnie jako team, tym bardziej cieszy nas trzecia pozycja w klasyfikacji dryżynowej. Oczywiście musze wspomnieć kto z naszych teamowiczów wziął udział w Vexa Skiroll Tour i z jakim skutkiem ;) (kolejnośc wg miejsc w klasyfikacji generalnej)
Anna Bezulska z Gorzowa Wielkopolskiego wystartowała w siedmiu z ośmiu biegów. W kalsyfikacji generalnej w stylu dowolnym kobiet zajęła 3 miejsce. W swojej kategorii wiekowej byłą najlepsza.
Andrey Pradun w klasyfikacji generalnej w stylu klasycznym zajął piąte miejsce. Podobnie jak Ania zaliczył siedem biegów, w kategorii wiekowej 19-39 zajął najniższy stopień podium.
Andrzej Prud z Gdańska, ma za sobą także siedem z ośmiu biegów w stylu dowolnym, w generalce zajął piątą lokatę, oraz wygrał kategorię wiekową 40-55 lat.
Ireneusz Rabski - Skomielna Biała. Irek wystartował we wszystkich zawodach zaliczanych do Vexa Skiroll Tour. W generalce klasykiem jest na miejscu siódmym, w swojej kategorii wiekowej 30-39 tuż za podium na czwartym miejscu.
Jakub Czaplewski (marketingowa wartość teamu ;) ) w klasyfikacji generalnej 22 miejsce z trzema ukończonymi biegami klasykiem.
Janusz Meissner z Kartuz, tuż za Kubą, miejce 23, także 3 ukończone biegi.
Wielkie dzięki dla naszych zawodników, jesteście wielcy!

od lewej: Andrey Pradun, Ania Bezulska, Kuba Czaplewski, Andrzej Prud, Irek Rabski. Janusz Meissner gdzieś się zapodział...
Mam nadzieję, że pierwsze koty za płoty i w przyszłym sezonie powalczymy o więcej.
Podziękowania dla organizatorów cyklu, moim i nie tylko moim zdaniem to przyjemność brać udział w takiej imprezie.
Kuba Cieślar


