PyeongChang 2018: Polska sztafeta Pań na 10. miejscu, złoto dla Norweżek [WYNIKI]

Kolejną konkurencją igrzysk olimpijskich w PyeongChang są żeńskie sztafety rozgrywane na dystansie 4x5 kilometrów, przy czym dwie pierwsze reprezentantki każdej z drużyn biegną klasykiem, a dwie kolejne łyzwą. Na trasie nie zabrakło Polek, które marzyły o miejscu w czołowej ósemce. Niestety ostateczne zajęły 10. miejsce. Spodziewanie złoto powędrowało do Norweżek.
Jak można było się spodziewać, złoto w biegach sztafetowych Pań 4x5 kilometrów powędrowało do Norwegii, która dominuje w biegach narciarskich na igrzyskach. Wprawdzie Norweżki objęły prowadzenie dopiero na ostatniej zmianie, ale nie oddały go już do końca, pokonując reprezentantki Szwecji i długo prowadzące Rosjanki startujące pod olimpijską flagą. Do końca nie było jednak jasne, kto zdobędzie olimpijskie złoto, bowiem Szwedki straciły tylko 2 sekundy do złotych medalistek. Większą przewagę wypracowały za to nad Rosjankami – te do mistrzyń olimpijskich straciły ponad 40 sekund.
Polki z pewnością marzyły o powtórce z Lahti i miejscu w czołowej ósemce w sztafetach, niestety ta sztuka jednak się biało-czerwonym nie udała. Po pierwszych dwóch zmianach stylem klasycznym Polki były na 9. lokacie, by później spaść na 11., a ostatecznie zakończyć zmagania na miejscu numer 10 ze stratą 3:06,6 sekundy do Norweżek.
KaEn
Udostępnij
Komentarze (35)
- Sherkan2018-02-17 12:55:03Średnia Ewelina, Justyna poniżej oczekiwań - bardzo przeciętnie, Martyna - nic więcej nie można było się spodziewać; Sylwia - dobrze.
- wow2018-02-17 13:32:55Rozumiem ze ponad 40 sekund straty Jaśkowiec i to w stylu wolnym to ten dobry wynik...
- oojjjj2018-02-17 14:22:37nie przesadzajmy z tym dobry bieg Sylwii...miala gorszy czas biegu od Rosjanki, która prócz sukcesów na uniwersjadzie, jest jedna ze słabszych zawodniczek rosyjskich.
Martyna fatalnie,Ewelina równie słabo. Justyna na miarę swoich teraźniejszych możlkwości. A dziewczynom się wydawało, że Kowalczyk znów im wyszarpie stypendium. - wow2018-02-17 13:23:24Wielkie gratulacje dla działaczy PZN którzy mając do dyspozycji wyniki biegow dystansowych z PS nie potrafili tego przewidzieć i sadzili ze Justyna nadrobi 2 minuty strat koleżanek...a trzeba było z honorem poslac juniorki i wynik by gorszy nie był.
- wow2018-02-17 13:28:53Mozna prosić autora o miejsca Polek? Chodzi o miejsca w konkretnych biegach i miejsce Jaśkowiec ogólnie stylem wolnym. Wiem ze to jest w załączniku ale ja nie mam dostępu a na pewno taka analiza zainterwsuje i innych przed sztafeta stylem wolnym
- Fan2018-02-17 14:10:49Bardzo słabo spisała się przede wszystkim Justyna. Nic nie odrobiła, a nawet dała się odjechać Niemką i przegonić Amerykanką. Wydawało sie że forma jest niezła, ale ten bieg pokazał że jest słabo i w biegu na 30 km chyba nie ma co liczyć na dobry występ.
Co do pozostałych Polek.
Ewelina przecietnie, Sylwia całkiem dobrze, Martyna słabo. No cóż przecietny występ sztafety.
Tylko mi nie mówić że lepiej byłoby gdyby startowały juniorki. - NEMO2018-02-17 17:25:15Czyli jednak słusznie nie dać szans startu tym JUNIORKĄ ? :-D
- luk892018-02-17 14:55:05Ewelina dobrze, Justyna słabo, Galewicz słabo, Jaśkowiec średnio.
- wowa2018-02-17 15:00:22Marcisz słabiusieńka, Kowalczyk a co ja z tego będę miała, Galewicz no cóż jest czwartą kobietą biegającą w Polsce na nartach to Ją wzięli, Jaśkowiec też słabiutko. Dobrze że ten bieg po kasę tak właśnie się skończył Jak Panie przestaną dostawać forsę za to że zostały biegaczkami narciarskimi z założeniem że ktoś to musi robić i wezmą się do normalnej roboty albo przynajmniej zaczną dzieci rodzić to będzie pożytek dla kraju a i wstydu nie będzie.
- NEMO2018-02-17 17:37:07Popieram. Przeciez można 500+ zamiast stypendium. Bez zycia na biegowkach i zamykania tabelek.
- wow2018-02-17 15:10:16No racja Justyna powinna odrobić 2,5 minuty straty pozostałych oraz swoja i byłby zloty medal...czyli reszta tam na wczasy pojechala? Skoro mamy tylko takie kiepskie od których nic nie wymagamy to po co je bylo wysyłać i tworzyć fikcyjne sztafety?
- Fan2018-02-17 16:30:52Tutaj wcale nie chodzi o to żeby Justyna jakoś bardzo odrabiała. Ale to miał być wielki sprawdzian jej formy przed biegiem na 30 km. A tu wyszło nawet bardzo słabo. Skoro na 5km, nie dała rady to tym bardziej na długim dystansie sobie nie poradzi.
- wow2018-02-17 17:02:33Powiedz to maratończykom to cie wyśmieją. A co będzie na 30 km to będzie. Jak da rady to super jak nie to pozostałe trzy Polki będą wyżej...
- wow2018-02-17 18:39:4258...1i 40...2i22 oraz 3i06 o ile mnie pamięć nie myli tak konczylt sie sztafety. Czemu Jaśkowiec zrobila aż tak duza stratę stylem wolnym? I to ze ona byla niby 7 w grupie nie ma większego znaczenia bo zapewne niektóre miały takie przewagi ze o nic juz nie walczyly. Czy ma jakikolwiek sens start tej sprinterskiej sztafety przy tak olbrzymich stratach Jaśkowiec? Przeciez Justyn może miec wieksza stratę wiec bieg kompletnie zbędny przed tym na 30 km.
- wow2018-02-17 20:06:21I wszystko jasne czemu nie ma szczegółowej analizy i dyskusji. Mamy stratę do ósmych Slowenekb35 sekund. Justyna musiałaby biec z prędkością Oestberg Kalli i Neorayewej by wewlec koleżanki do ósemki. Co jest w tej chwili niemożliwe. Przy takich biegach pozostałej trójki ósemka była NIEREALNA. I dosyc blazenady i oskarżania Justyny ze się nie starala.
- Fan2018-02-17 21:37:43A kto mówi że się nie starała. Po prostu pobiegła słabo, co sama przyznała w wywiadzie po biegu. Wydawało się że forma jest, ale ten bieg raczej pokazał na jakim poziomie się znajduje.
Pozostałe Polki oczywiscie mogły pobiec lepiej. Ale nie ma co obrażać Jaśkowiec czyli naszej numer dwa w kadrze. Bądźmy realistami na igrzyska pojechały nasze cztery najlepsze biegaczki. Zrobiły taki wynik a nie lepszy. No cóż w tym momencie lepszych biegaczek nie mamy. Może za kilka lat coś będzie ze Skinder, Ruckiej czy Izy Marcisz. Ale na ten moment czeka je długa droga. - starczy2018-02-17 21:19:36Justyna od lat biegła po stypendia dla Kubińskiej, Maciuszek, Marcisz, Galewicz. Jej to stypendium przy umowach sponsorskich do niczego nie jest potrzebne. I w końcu pobiegła tak, że obnażyła miałkość pozostałych polskich zawodniczek. I na szczęście. Bo jesli kolejny rok mielibyśmy słuchac o tym, że Marcisz wiecznie albo chora albo niedysponowana, Galewicz też zawsze wiatr w twarz wieje, to już byłaby mega żałość. Jaśkowiec pobiegła na tyle, na ile ją stać teraz. Ale ona swoją dobrą robotę już też zrobiła.
- wow2018-02-18 12:28:16I jeszcze troche statystyki aby rozwiać mity. Oto jak biegly zawodniczki w porównaniu do najszybszej klasykiem Neprajewej oraz stylem wolnym Hagi. I tak o ile procent dluzej biegly...Kowalczyk o 6,2%...Marcisz o 7,3%...Jaskowiec o 7,9%...Galwwicz o 12,4%. Z tego jasno wynika ze najgorzej pobiegly Jaśkowiec i Galewicz a nie Marcisz. A jesli chodzi o sztafetę stylem wolnym to statystyki dla Jaśkowiec sa dramatyczne. Jesli Kowalczyk nie pobiegnie dużo szybciej od Jaśkowiec to ósemka nie jest realna. Tylko kto tu jest specjalista stylu wolnego?
- Fan2018-02-18 14:24:00I po co robisz te durne statystyki. Żeby mieszać z błotem Jaśkowiec i inne Polki. Co jak co ale Sylwia jest jedyną Polką obok Justyny która cos osiagnęła w biegach.
- wow2018-02-18 16:20:43Statystyki mówią prawdę. Kto sie boi prawdy? I kto zamierza znów pompować balon a po fakcie zwalić znów wine na Justynę? Może to ona powinna pobiec tych 6 zmian a przedwczoraj 4 zmiany?
- abc2018-02-19 12:01:06Zestawienie mówi, o ile gorsze były Polki od prowadzących. Nie do końca jasne jest, jak dobre były zwyciężczynie w obu biegach w odniesieniu do pozostałych zawodniczek, do średniej itp. Szkoda też, że nie można porównać Naprajewej z Hagą. Moim zdaniem stawka w klasyku mogła być równiejsza, niż w wolnym, stąd takie procentowe odległości od zwyciężczyń.
Kowalczyk i Jaśkowiec były 7 w swoich rundach. Nie oznacza to jednak tego samego. Odnosząc się do najlepszych czasów poszczególnych biegach można powiedzieć, że można byłoby powiedzieć, że Jaśkowiec pobiegłą tak samo, jak Kowalczyk, gdyby zrobiła czas około 6 sekund lepszy od Kowalczyk (czyli 14% różnicy; nominalnie pobiegły niemal równo), bo czas zwyciężczyni w stylu klasycznym był 14% lepszy od stylu łyżwowego (gdyby pominąć rewelacyjną Hagę, która była lepsza od drugiej w łyżwie Bjoergen o 8 sekund, gdy w klasyku Naprajewa była lepsza od Kalli o 2 sekundy, to Jaskowiec do zrównania z Kowalczyk potrzebowałaby czasu ok. 4,5 sek. lepszego). Marcisz była 10 sekund gorsza od Kowalczyk.
Podsumowując starty Polek to kolejność wg jakości jest taka: Kowalczyk, Jaśkowiec, Marcisz, Galewicz. Biorąc pod uwagę porówania pomiędzy pierwszymi trzema, to albo Kowalczyk pobiegła słabo, jak na siebie, albo Marcisz spisała się całkiem nieźle. - Do abc i Luk892018-02-19 12:51:41Panie/Panowie, doktorat robicie n/t jakiegoś biegu sztafetowego będącego kolejnym podsumowaniem wieloletnich zaniechań PZNu i całego środowiska. Na prawdę nie ma czego roztrząsać i rozkładać na czynniki. Wystarczające są dwa słowa bez arytmetyki: JEST FATALNIE. Skupcie się na teraźniejszości i przyszłości - polakom trudno to przychodzi. W taplaniu w przeszłości jesteśmy ekspertami -okazuje się, że również tutaj :-D
Dobrze, że faceci nie pobiegli z braku czwartego. Serwery SKIPOL mogłyby nie wytrzymać kalkulacji i analiz ;-) - abc2018-02-19 14:28:12Nie zaprzeczam sformułowaniu "JEST FATALNIE", a jedynie porównuję wkład poszczególnych zawodniczek w osiągnięcie sukcesu :-( Czwartej zawodniczki, podobnie jak u panów, w zasadzie nie mieliśmy, a spośród trzech pozostałych jedna pobiegła jakby powyżej oczekiwań, co warto pochwalić (ją osobiście, nie związek), nawet jeśli to było daleko od miejsc medalowych. Pozostałe też poniżej oczekiwań, choć ich czasy być może nie oddają pełnych możliwości - Jaśkowiec zwolniła na koniec, a Kowalczyk może już nie daje rady i też może zwolniła i może oszczędza siły na 30 km.
- Może2018-02-19 15:33:28...no właśnie, "może"!
- wow2018-02-19 13:23:52Możesz windowac Jaśkowiec ile chcesz ale przejęła sztafetę ze strata 2.22 a ukonczyla ze strata 3.06. Strata czasowa do najlepszej stylem wolnym to 54 sekundy czyli prawie taka jak strata Marcisz do nAjlepszej klasykiem. I tyle.
- abc2018-02-19 14:15:49Przepraszam za powtórzenia wyrazowe. Trudno się to czyta. Popełniłem też z pośpiechu pewien błąd odnosząc wynik Jaśkowiec do Bjoergen (ta sama runda) zamiast do Hagi (bezwględnie najlepsza).
Podtrzymuję to, że Kowalczyk pobiegła najlepiej (choć poniżej naszych oczekiwań), za to Marcisz była druga, a Jaśkowiec trzecia (przeliczając czasy stylu łyżwowego na klasyczny wskaźnikiem 1,14 wyliczonym z wyników najlepszych w klasyku i dowolnym, Jaśkowiec byłaby około 4 sekundy za Marcisz). Z drugiej strony Haga na tyle odskoczyła od reszty (w tym Bjoergen), że należałoby być może usunąć ją ze statystyk i tworzyć porównania budując wskaźniki na Bjoergen lub nawet kimś następnym. Wtedy Jaśkowiec i Marcisz pobiegłyby w zbliżonym czasie.
Co by nie napisać, Marcisz pobiegła relatywnie dobrze albo Jaśkowiec (i chyba Kowalczyk) relatywnie słabo. Ale mogło być tak, że Jaśkowiec produkowała się dopóki było sens się produkować, a po wyprzedzeniu Czeszki i bezskutecznej pogoni za Włoszką na ostatnim odcinku po prostu odpuściła i zredukowała swoją korespondencyjną (pewnie minimalną) "przewagę" nad Marcisz. W takim ujęciu Jaśkowiec mogłaby mieć 6 czas w swojej rundzie i być o dwie pozycje wyżej w całej stawce.
Marcisz pobiegła 7 sek. gorzej od Jacobsen i 3 sek. lepiej od Caldwell (generalnie obie poniżej oczekiwań), Jaśkowiec była 5 sek. lepsza od Roponen, która przecież w trzeciej rundzie nie mogła odpuszczać (też poniżej oczekiwań). Poza tym Marcisz miała 18-ty czas w klasyku, Kowalczyk była 14 (słabo?). Jaśkowiec w dowolnym była 15, ale mogła być 13 moim zdaniem. Analizując czasy obu rund to klasyk był bardziej "upakowany" od dowolnego na miejscach od 1 do miejsca Marcisz i odpowiednio do Jaśkowiec w drugim stylu. Miejsce 18-te okazuje się mocniejsze od 15-go (to wszystko przy wymienionych wyżej założeniach). Dziewczyny z klasyka miały średnio lepsze przeciwniczki, ale nie miały kosmicznej Hagi.
Może Kowalczyk biegła na samopoczucie i biegła szybko dopóki wychodziło jej to swobodnie, ale nie chciała cisnąć na siłę do końca, skoro to przynosiło mierne efekty z punktu widzenia zajmowanych miejsc (wydaje mi się, że drugą część swojego odcinka biegła wolniej) oszczędzając siły na 30 km. Miejmy nadzieję, że ponad półtorej godziny wysiłku na 30 km to co innego niż niecały kwadrans w sztafecie i że Justyna pokaże inne oblicze. - wow2018-02-19 16:08:178 sekund przed nią Włoszka i Jaśkowiec odpuszcza? W takie bajki nie wierzę.
- abc2018-02-20 14:54:36Jaśkowiec odrobiła 28 sekund do sztafety włoskiej (albo Włoszka straciła 28 sek. przewagi). Może relatywnie łatwo było to odrobić, bo Włoszka nie biegła rewelacyjnie.
Przy prostym założeniu, że średnia prędkość Polki i Włoszki jest wystarczająca do określenia odległości między nimi, to Jaśkowiec była na mecie 58 m za Włoszką (8,9 sek.). Przy tej średniej prędkości odrabiała niecałe 2,4 m straty w ciągu 10 sekund. W praktyce lepsza zawodniczka odrabia te straty szybciej, a na samym finiszu odległość mogła być znacznie większa lub mniejsza od teoretycznych wyliczeń, ale nie to jest tu ważne. Zakładając, że dopiero w momencie przekroczenia mety przez Włoszkę Jaśkowiec rezygnuje z teoretycznego średniego tempa, pozostaje jej 58 m biegu, które można przebiec finiszując pewnie w 6-7 sek., a biegnąc świńskim truchtem to np. w 15 sek. Myślę, że Jaśkowiec odpuściła nieco wcześniej, choć pewnie nie biegła świńskim truchtem. Tu kryje się niepewność jej oceny w stosunku do Marcisz.
Nie chcąc usprawiedliwiać Jaśkowiec kieruję do dwóch pierwszych zdań tego postu. - OMEN2018-02-20 17:29:14Do WOW i ABC:
Proszę, napiszcie jeszcze jaki był wpływ kwadry księżyca i konstelacji gwiazd na oddziaływania międzymolekularne parafin użytych do smarowania nart Sylwii Jaśkowiec. To może rzucić nowe światło na wyniki całej żeńskiej sztafety na ZIO w PC. Na wniesienie protestu chyba i tak już jest za późno.
Aaa, jeszcze jedno: co sądzicie na temat możliwości rozpylenia sztucznej mgły w czasie przejazdu p. Sylwii? - abc2018-02-21 13:25:59Parę osób próbowało ocenić, kto się w sztafecie spisał dobrze, a kto źle. Wow podał/a parę wskaźników procentowych dla zaprzeczenia/ poparcia wcześniejszych ocen. Liczyć lubię, więc podjąłem ten trop. Co do osiągnięć i rankingu jakości naszych zawodniczek na podstawie osiągniętych czasów i miejsc mamy mniej więcej zgodność, a dalsze rozważania to niuansowanie. Wolałbym przeżywać emocje związane z dobrym wynikiem naszej drużyny, ale pozostało mi przerzucanie liczb, które dla tych, co je czują, są też źródłem emocji. Proponuję powyższy ciąg postów traktować jako kącik dla matematyków i go nie czytać, jeśli to kogoś nie interesuje. A w pozostałych wątkach można dokładać PZN, bo mu się pewnie należy.
- Luk892018-02-19 12:06:33O widzisz, to ja oceniłem Marcisz "na oko" jako nr "2" w tej sztafecie. I jak widać dobrze, bo dziwiły mnie tutaj głosy że Jaśkowiec pobiegła lepiej.
- wow2018-02-19 13:29:38Bo to i na oko bylo widac. Te procenty to tylko by udowodnić sciemniaczom ze nie pisza prawdy. Jesli ktos traci minute w klasyku a ktos inny minute w stylu wolnym do najlepszego przy krótszym czasie biegu to zaraz wiadomo ze ten wolnym biegl dużo gorzej od tego z klasykiem. A mnie bardzo wkurzają nieobiektywne porównania wiec staram sie bronić tych co nie maja po 10 adwokatów na forum.
- krzysiek2018-02-18 13:11:51stało się jak się miało stać. Czytam w komentarzach ze Justyna pobiegła poniżej oczekiwań - to co Ona ma jeszcze zrobić dla rozwoju polskich biegów narciarskich: od lat w sztafecie biegała dla koleżanek, pożycza narty, jej serwissmeni smarują narty pozostałym zawodniczkom. Co jeszcze?
Kończy się era kiedy mieliśmy zawodniczkę w 30-tce, często w I dziesiątce, na podium. PZN nie wykorzystał zainteresowania biegami w Polsce przy sukcesach Justyny Kowalczyk. Tajner i s-ka chcieli i doprowadzili do takiego stanu. Brak tras, brak myśli szkoleniowej, zmiany trenerów - to doprowadziło do tego co mamy.
Wg mnie cały smród wokół biegów i ich stopniowe uśmiercanie rozpoczął się w Vancouver od wpadki dopingowej K. Marek. Widać było, ze nikomu w PZN nie zależy na znalezieniu winnych i ich ukaraniu. Ci ludzie dość długo zajmowali się kadrą niezależnie o wyników - w zasadzie ich braku.
Czas najwyższy na chirurgiczne cięcie w tym Związku. - wow2018-02-18 18:11:57Padło stwierdzrnie że Justyna załatwia stypendia pomagajac reszcie. Ale też zabierała prawie całą kasę. Osobisty trener osobisci serwisanci nawet osobisci dziennikarze. Królowa nie tyko nic nie zrobiła dla dyscypliny ale bardzo skutecznie rozwaliła i tak już szarpiace się o ochlapy srodowisko. Kolejna rzecz to wysyłanie po imprezach takich zawodniczek jak Maciuszek Marcisz Galewicz przeciez wszyscy wiedza ze to statystki. Niech jedzie jedna ale z szansami na cos. To samo tyczy sie meskiej kadry.
- wow2018-02-18 18:45:56Ktos sie podszył pod mój nick. Fantazji zabrakło? A jesli chodzi o kasę. To cala kasę dla PZN zarobila Justyna i skoczkowie.. Pora by inni sie przyłożyli. Dla takich kadrowiczek to nawet Wiretelnyji Hudac byli trenerami za niskich lotów i ich zwolnili przecież...
.


