Przejdź do treści
skipol.plNumer jeden w biegach narciarskich
Wyniki: biegi świat25 lutego 2017

MŚ Lahti: Złoto Ustiugova w biegu łączonym, upadek Sundby’ego, Antolec 51. [WYNIKI]

Niesamowity przebieg miała walka o medale u panów na dystansie 30 kilometrów w biegu łączonym. Prowadzący najdłużej i najczęściej Sergey Ustiugov zdobył złoto, a srebro wpadło w ręce Martina Jonsruda Sundby’ego, który nie mógł walczyć o więcej wskutek błędu i upadku. Podium uzupełnił Finn Haagen Krogh. Jan Antolec zajął 51. miejsce.

 

Od początku biegu mocni byli dwaj główni aktorzy widowiska – Martin Jonsrud Sundby i Sergey Ustiugov, choć na pierwszym pomiarze prowadził Szwed Calle Halfvarson. W czołówce biegli też Heikinen, Hellner czy Krogh, ale grupa prowadząca była wieloosobowa, długo liczyła nawet około trzydziestu zawodników. Jako 52. biegł jedyny przedstawiciel Polski, Jan Antolec.

 

Przez dłuższy czas wiele się nie działo, choć być może czołówka lekko się zmniejszyła. Różnice były minimalne, choćby 10. Ustiugov tracił do lidera… 1,3 sekundy. Raz prowadził Krogh, raz Ustiugov, raz Sundby. Z czasem kolejni biegacze słabli, stąd czołówka się zacieśniała, licząc już nawet nie połowę z początkowej liczby około trzydziestu marzycieli o lokatach w czołówce. Pierwszy na stanowisko zmiany nart wpadł Alex Harvey, pokonując pierwsze, wolniejsze 15 kilometrów, w czasie liczącym niewiele ponad 34 minuty. Za nim biegli  Roethe i Halfvarsson. Ze stratą ponad 3 minut i 30 sekund, na 53. pozycji, w strefie zmian zameldował się Antolec.

 

Po zmianie nart na czele stawki utrzymywał się Ustiugov, ale rywale deptali mu po piętach. Gdy biegacze pokonali 2/3 dystansu, rywale zaczęli tracić do faworytów: Sundby’ego i Ustiugova. Trzeci Didrik Toenseth tracił niespełna 10 sekund na wysokości 22,5 kilometra. Było już wiadomo, że to między wspomnianą dwójką rozegra się walka o złoto, przy tym to Rosjanin prowadził częściej i dłużej. Kwestia brązowego krążka pozostawała otwarta – szansę na niego miał niemal każdy z licznej grupy pościgowej prowadzonej przez Harveya.

 

Na niespełna 5 minut przed metą Sundby przepuścił atak na rywala z Rosji, tyle że nieskuteczny; było widać, że Norweg jest bardzo zmęczony, nawet mocniej niż lider. Spróbował po raz drugi, pokazując moc, ale niestety potknął się o własne nogi i przewrócił, łamiąc kijek. Wprawdzie od razu dostał drugi, niemniej jednak na złoto nie miał już szans, tracąc wskutek błędu 30-40 metrów.

 

Walka o brąz rozgrywała się na ostatnich metrach. Przewodził jej Krogh, i to on zyskał cenne metry przewagi, stając na najniższym stopniu podium.

 

Polak Jan Antolec był 51 ze stratą 8 minut i 9 sekund.

 

Dla Ustiugova jest to trzeci medal MŚ w karierze, w tym pierwszy w biegu dystansowym (wcześniej w Lahti srebro w sprincie stylem dowolnym i brąz z Val di Fiemme w biegu sztafetowym 4x10 kilometrów).  

 

WYNIKI 

 

foto: facebook.com/fiscrosscountry 

KaEn

 

sklep XC-SKI.PL narty biegowe, nartorolki

Udostępnij

Komentarze (3)

  • XYZ2017-02-25 14:57:35
    Wyniki naszych zawodników to jedna wielka kompromitacja. Antolec stracił aż osiem minut. A proszę popatrzyć jakie miejsca zajęli zawodnicy z Aemrnii, Andory, Lichtensteinu i Isalndii (29,33,35,38 miejsce). A Polak nie jest w stanie nawet pobiec na ich poziomie.

    Nasze panie wcale nie lepsze.
  • Luk2017-02-25 15:17:15
    Mam wrażenie że Antolec biega w kadrze za znajomości, bo będąc w takiej dyspozycji powinien co najwyżej oglądać zawody w telewizji. Zamiast brać młodych np. Pradziada to ciągną po świecie takich co z amatorami z Liehtensteinu przegrywają.
  • Axl2017-02-25 17:31:40
    Akurat z tym Liechtensteinem to trochę pojechaliście, w końcu to alpejski kraj. Markusa Haslera pamiętacie?

Dodaj komentarz

Komentarze są anonimowe. Redakcja nie odpowiada za treści czytelników.