PŚ w kombinacji: Niesamowite skoki i wyczyny Frenzela w Val di Fiemme [WYNIKI]

Jeśli wydawało nam się w ostatnich latach, że rządy Erica Frenzela w końcu ustaną, ten sezon pokazuje nam, jak bardzo się myliliśmy. Dziś Niemiec zaprezentował świetną formę na skoczni, i w biegu, odnosząc 39. triumf w karierze.
W serii skoków imponującym wynikiem, lepszym od oficjalnego rekordu, popisał się Eric Frenzel, skacząc aż 138 metrów przy słabym wietrze w plecy. Ponieważ jego rywale mieli dużo grosze warunki, przewaga Niemca nie była aż tak widowiskowa, ale i tak 18 sekund nad drugim Go Yamamoto dawało mu komfort psychiczny. Pierwszy z Japończyków w czołowej trojce uzyskał 10 metrów mniej, a jego starszy i bardziej doświadczony w PŚ kolega, Akito Watabe, poszybował na 129. metr i na trasę wybiegł pół minuty po Niemcu.
Dobre rezultaty zaliczyli też 4. Mario Seidl, piąty Franz-Josepf Rehrl czy Bjoern Kircheisen. Tradycyjnie słabiej wypadł Johannes Rydzek, lądując na 16. pozycji.
Z przewagi 18 sekund Frenzela nad goniącym go duetem japońskim na pierwszym pomiarze czasu zrobiło się 31 sekund. Na drugie miejsce wskoczył Watabe, a na trzecie już Seidl, wyprzedzając Go Yamamoto. Ruszający z 16. lokaty Rydzek przesunął się na 13., awans zaliczył też Riessle. Tracił z kolei Graabak.
Na wysokości 2,5 kilometra Watabe i Seidl zamienili się miejscami, minimalnie (o 1 sekundę) niwelując stratę do Frenzela. Siły tracił Yamamoto, doganiała go duża grupa z Krogiem czy Kircheisenem w składzie. Przewaga prowadzącego Niemca tym razem znacznie wzrosła, bo na 1 kilometrze zyskał ok. 10 sekund nad Watabe i Seidlem. W połowie dystansu wyprzedzał ich już o 41 sekund. Im dalej, tym było tylko lepiej dla Niemca, a gorzej dla rywali, którym ewidentnie brakowało błysku i dynamiki, przez co Watabe i Seidl stracili dużą przewagę uzyskaną wcześniej nad biegnącą za nimi liczną grupą pościgową.
Na ostatnich 1300 metrach tempo podkręcili Rydzek i Kircheisen. Ostatecznie po 4 okrążeniach Frenzel pokonał austriacko-japońską koalicję o 30 sekund. Tym razem decydujące okazały się dla niego wyniki na skoczni, które ustawiły czołówkę i dały Niemcowi spokój przed biegiem. Na ostatnich metrach drugie miejsce wywalczył Rydzek, a trzecie Akito Watabe. Dla reprezentanta naszych zachodnich sąsiadów było to 39. zwycięstwo w karierze.
KaEn
fot. FIS
Udostępnij
Komentarze (1)
- Doktor462017-01-15 19:11:18Dominuje Frenzel ale trzeba przyznać, że jest najlepszy jest świetnym skoczkiem oraz świetnym biegaczem rzadko się zdarzają tak uniwersalni zawodnicy.


