milano_cortina

Miłosz Krzempek zajął we wczorajszym konkursie olimpijskim w kombinacji norweskiej (skok na dużej skoczni oraz bieg na dystansie 10 kilometrów) 33 miejsce. Polak wyprzedził Chińczyka Zihe Zhao oraz swojego kolegę z reprezentacji Kacpra Jarząbka. Zachęcamy do lektury wywiadu z Miłoszem Krzempkiem przeprowadzonym po wczorajszych zawodach. 

 

Maciej Sulowski: Jak wrażenia po dzisiejszych zawodach, jesteś zadowolony z dzisiejszego startu?

 

Miłosz Krzempek: Ze startu nie jestem zadowolony, my tutaj przyjechaliśmy po doświadczenie bo jednak to był mój debiut w takiej stawce i jednak poziom jest kolosalnie wyższy niż na Pucharze Kontynentalnym.

 

Maciej Sulowski: To prawda, poziom jest zdecydowanie wyższy niż w Pucharze Kontynentalnym, ale przynajmniej skok chyba przyniósł pewną satysfakcję, czy jednak oczekiwałeś, że uda się skoczyć trochę lepiej?

 

Miłosz Krzempek: Był to skok taki normalny bez fajerwerek, ale też nie był słaby i nie chciałem nic od siebie więcej oczekiwać bo mogło by się to wtedy skończyć inaczej i na pewno gorzej dla mnie.

 

Maciej Sulowski: Kolejny olimpijski start masz już zaliczony, cenne doświadczenie udało już się zdobyć i miejmy nadzieję, że to zaprocentuje w przyszłości, ale przed wami jeszcze jeden start na tych igrzyskach, macie z Kacprem jakieś oczekiwania co do wyniku w team sprincie czy nie stawiacie sobie celów wynikowych na ten start?

 

Miłosz Krzempek: Ja tutaj nie mam wysokich celów na ten start bo jeszcze nie potrafimy z Kacprem dojść do takiego poziomu jaki jest tutaj bo to jest kosmiczny poziom.

 

Maciej Sulowski: Na pewno będzie to jednak dla was cenne doświadczenie, ponieważ sprint drużynowy nie jest rozgrywany zbyt często, na igrzyskach pojawi się po raz pierwszy zastępując klasyczną drużynówkę, tak samo jak stało się to w skokach narciarskich.

 

Miłosz Krzempek: Na pewno to jest ciekawszy format do oglądania dla osoby, która ogląda to w domu.

 

Maciej Sulowski: Może sukces Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska natchnie również was do dobrego występu w czwartek.

 

Miłosz Krzempek: Na pewno damy z siebie wszystko co mamy w nogach i rękach.

 

Maciej Sulowski: Zapytam jeszcze czy ktoś Cię na tych igrzyskach zaskoczył swoją dyspozycją? Spodziewałeś się może, że ktoś spisze się lepiej lub gorzej niż było w rzeczywistości?

 

Miłosz Krzempek: Na pewno reprezentacja Niemiec mnie zaskoczyła, ponieważ nie zdobyli indywidualnie medal żadnego, a oni zawsze byli idealnie przygotowani na igrzyska. A też taka niespodzianka to medal Eero Hirvonena.  

 

Maciej Sulowski: Tak Niemcy to bez wątpienia negatywne zaskoczenie tych igrzysk, chyba pierwszy raz od 2002 roku nie zdobyli medalu indywidualnie, a i w sprincie drużynowym nie będą mieć łatwo.

 

Miłosz Krzempek: Takimi faworytami dla mnie będą Norwegowie na team sprincie.

 

Maciej Sulowski: Finowie za to spisali się bardzo dobrze i w czwartek również będą groźni. Uważam, że mają nawet szansę na złoto, a gdyby Ilkka Herola dzisiaj (wywiad był przeprowadzany 17.02) skoczył lepiej to mógłby wywalczyć nawet złoty medal. Na zakończenie życzę więc powodzenia w czwartek na team sprincie!

 

Miłosz Krzempek: Dziękuję bardzo.

 

Maciej Sulowski: Dziękuję również.   

 

Wywiad przeprowadził Maciej Sulowski

 

Zdjęcie: fis-ski.com