
Miłosz Krzempek, olimpijczyk reprezentacji Polski w kombinacji norweskiej na trwających igrzyskach olimpijskich rozgrywanych we Włoszech udzielił dzisiaj naszej redkacji wywiadu, w którym opowiedział m.in. o wrażeniach z pobytu we Włoszech, atmosferze igrzysk, swojej aktualnej dyspozycji sportowej, a także o potencjalnym wycofaniu kombinacji norweskiej z igrzysk olimpijskich w 2030 roku. Zapraszamy serdecznie do lektury!
Maciej Sulowski: Jak Ci się podoba we Włoszech, czuć atmosferę igrzysk? Wioska olimpijska spełnia swoje zadanie, macie komfortowe warunki, żeby przygotować się do zawodów?
Miłosz Krzempek: We Włoszech było czuć atmosferę już w pierwszym momencie, pełno ludzi na ulicach, potem weszliśmy do wioski olimpijskiej i jak zobaczyłem wszystkich ludzi ubranych w swoje stroje narodowe to było coś niesamowitego. Wioska spełnia w moim odczuciu wszystko co jest potrzebne sportowcowi w tym momencie, siłownię, odnowę biologiczną i super jedzenie.
Maciej Sulowski: A jak było na wczorajszej ceremonii otwarcia igrzysk?
Miłosz Krzempek: Na pewno czułem ogromne wzruszenie tym wszystkim bo atmosfera i przygotowanie ceremonii było nieziemskie.
Maciej Sulowski: Tak, ceremonia robiła ogromne wrażenie w telewizji, więc na żywo z pewnością wrażenia były jeszcze lepsze. A w jakiej jesteś aktualnie dyspozycji, czy masz jakieś konkretne cele wynikowe na te igrzyska?
Miłosz Krzempek: Jestem teraz w niezłej formie, tydzień temu startowaliśmy w pucharze kontynentalnym i w każdym z trzech konkursów zrobiłem punkty, ale niestety zawody kontynentalne to nie ten poziom co igrzyska olimpijskie i tu jest topka zawodników. Na te starty nie mam konkretnych celów, a chciałbym mieć, ale niestety mój poziom sportowy nie pozwala mi marzyć o czymś więcej.
Maciej Sulowski: Wspomniałeś o zawodach Pucharu Kontynentalnego, obserwując twoje występy w zawodach tej rangi widać, że ewidentnie dużo lepiej czujesz się na skoczni niż na trasie biegowej, jak myślisz, z czego wynika ta dysproporcja między skokami i biegiem?
Miłosz Krzempek: Tak mam od zawsze, że lepiej skakałem niż biegałem, ale od małego kocham biegać na nartach i widzę duży postęp biegowy i jest coraz lepiej i mam nadzieję, że w końcu wejdę do poziomu Pucharu Świata i przy tym utrzymam formę skokową.
Maciej Sulowski: Transferu do skoków więc raczej nie planujesz?
Miłosz Krzempek: Nie planuje, jak mam być szczery to skoki po dłuższym czasie mi się nudzą (śmiech) dlatego wolę skakać i biegać.
Maciej Sulowski: Czyli kombinacja jest dla Ciebie idealna.
Miłosz Krzempek: Kocham ją całym sercem i będę się starał żeby kiedyś stać w jednym szeregu z najlepszymi w tej dyscyplinie.
Maciej Sulowski: Nawiązując jeszcze do Pucharu Kontynentalnego, najlepszy wynik w karierze osiągnąłeś w zeszłym tygodniu w Schonach w zawodach rozgrywanych w formule express race. W Pucharze Świata nie mieliśmy jeszcze takich zawodów, ale od jakiegoś czasu takie zawody są rozgrywane w Pucharze Kontynentalnym, czy mógłbyś wyjaśnić pokrótce na czym polega ten format zawodów i czy twoim zdaniem jest szansa, że express race pojawi się również w Pucharze Świata?
Miłosz Krzempek: Jeśli chodzi o formułę express race to mega fajny do oglądania format i polega na tym, że jest najpierw skok, potem są obliczane starty po tym skoku, potem na trasie biegowej gdzie biegną wszyscy zawodnicy co 10 sekund po tych kwalifikacjach i po doliczeniu starty ze skoczni biegnie top 30 zawodników z już obliczoną stratą ze skoczni i po biegu kwalifikacyjnym po tym biegu jest kolejny bieg gdzie bierze udział top 20 i potem kolejny bieg top 10 i kto wygra ostatni bieg wygrywa całe zawody. Jeszcze mogę dodać, że bieg jest na 1,5 km.
Maciej Sulowski: A czy jest szansa, że po igrzyskach zobaczymy Ciebie, Kacpra Jarząbka lub innego z reprezentantów Polski w Pucharze Świata w tym sezonie?
Miłosz Krzempek: Ciężko mi powiedzieć bo nie znam planu trenera do końca sezonu, ale wiem na razie tyle, że jest Puchar Kontynentalny w Falun początkiem marca, a potem 15 marca mistrzostwa Polski.
Maciej Sulowski: Wracając jeszcze do igrzysk olimpijskich, czy masz jakiegoś faworyta do zdobycia złotych medali? Kto twoim zdaniem ma największe szanse na sukces?
Miłosz Krzempek: W tym sezonie jest wielu bardzo dobrych zawodników, którzy mogą zostać mistrzami olimpijskimi, ale na ten moment stawiam na Jensa Luraasa Oftebro.
Maciej Sulowski: Zwłaszcza na normalnej skoczni, gdzie różnice po skokach są mniejsze może być groźny co udowodnił ostatnio wygrywając Nordic Combined Triple w Seefeld.
Miłosz Krzempek: Oczywiście, że tak bo to świetny biegacz.
Maciej Sulowski: Zapytam Cię jeszcze o kwestię braku obecności kobiecej kombinacji na igrzyskach, czy uważasz, że kobieca kombinacja zadebiutuje na kolejnych igrzyskach w 2030 roku? Ostatnio ze świetnej strony w Pucharze Świata pokazuje się Joanna Kil, ogromna szkoda, że nie możemy jej kibicować na igrzyskach.
Miłosz Krzempek: To jest smutne, że dziewczyny nie mogą startować tutaj z nami, ale wydaje mi się, że w 2030 roku dziewczyny będą mogły startować na igrzyskach bo postęp robią ogromny tak jak cała kombinacja bo ta dyscyplina staje się coraz popularniejsza i to widać gołym okiem, że coraz więcej ludzi wie co to kombinacja norweska.
Maciej Sulowski: Tak, miejmy nadzieję, że w 2030 roku kobieca kombinacja pojawi się na igrzyskach olimpijskich, poziom zawodów w kobiecej kombinacji jest coraz wyższy, a trzy kombinatorki wystartują dzisiaj na igrzyskach w konkursie skoków narciarskich (wywiad był przeprowadzany przed konkursem). Wzrost zainteresowania kombinacją norweską też jest globalnie widoczny, ostatnio pojawił się na ten temat artykuł na stronie międzynarodowej federacji narciarskiej (FIS).
Miłosz Krzempek: Tak, są tutaj na pewno reprezentantki Finlandii w kombinacji, ale tym razem startują w skokach.
Maciej Sulowski: Tak, jest jeszcze Austriaczka Lisa Hirner.
(We wspomnianych zawodach kobiet w skokach narciarskich na skoczni normalnej rozgrywanych w ramach igrzysk olimpijskich triumfowała Norweżka Anna Odine Stroem, która została mistrzynią olimpijską wygrywając ze Słowenką Niką Prevc o zaledwie 1,1 punktu, trzecia była Japonka Nozomi Maruyama. Najlepszą z kombinatorek była 24 Lisa Hirner, 25 miejsce zajęła Heta Hirvonen, a pechowe 31 miejsce oznaczające brak awansu do drugiej serii zajęła Minja Korhonen.)
Maciej Sulowski: Nie obawiasz się jednak, że MKOL w przypadku braku włączenia kobiecej kombinacji do programu igrzysk usunie z nich również męską kombinację?
Miłosz Krzempek: To byłby dla nas koszmar bo wtedy trzeba będzie zdecydować czy kończyć trenować czy przechodzić na skoki, czy biegi. Oczywiście jak będzie się z czego utrzymać bo to jest ciężki temat.
Maciej Sulowski: Miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie, jednak już na tych igrzyskach limity startowe w kombinacji zostały bardzo mocno ograniczone, z jednej strony jest szansa na lepszy wynik zawodników ze słabszych reprezentacji, ale przez obniżenie limitów startowych na igrzyskach zabraknie wielu zawodników z czołówki Pucharu Świata, głównie Norwegów, Niemców i Austriaków. Czy uważasz, że ograniczenie limitów startowych to krok w dobrą stronę?
Miłosz Krzempek: Dokładnie, też o tym słyszałem i uważam, że to beznadziejny pomysł. Mi się wydaje, że obniżenie kwot jest bez sensu bo jak potem się pojedzie na Puchar Świata to jest 60 zawodników i to może być szok dla zawodnika.
Maciej Sulowski: A na zakończenie wywiadu życzę zarówno Tobie jak i Kacprowi udanych startów na igrzyskach, powodzenia!
Miłosz Krzempek: Dziękujemy bardzo, mam nadzieję, że będzie Pan oglądać nasze starty na małej i dużej skoczni.
Maciej Sulowski: Ja również bardzo dziękuję za rozmowę, oczywiście będę oglądał wasze występy na igrzyskach, z pierwszym konkursem może być problem bo jestem nauczycielem w szkole i akurat w tym czasie mam lekcje, ale może jakoś dam radę (śmiech), a później mam ferie, więc kolejne zawody już na pewno obejrzę bez przeszkód.
Wywiad przeprowadził Maciej Sulowski
Zdjęcie: fis-ski.com



