Charlotte Kalla

Charlotte Kalla w wielkim stylu wróciła na trasy Pucharu Świata. Szwedka okazała się najlepsza na 10 km łyżwą w Östersund. Najszybsza z Polek Sylwia Jaśkowiec zawody skończyła na 15. pozycji.

 

Na trasy Pucharu Świata po dłuższej przerwie wróciła jedna z faworytek do medali na MŚ, Charlotte Kalla, której nie obserwowaliśmy od czasu ostatniego startu w Davos, tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Szwedka od początku dystansu biegła mocno, po 1800 metrach wypracowała aż 18,5 sekundy przewagi nad ówczesną liderką – Jess Diggins i do takiego wyniku nie zbliżył się nikt. Treningi i starty w kraju okazały się niezwykle skuteczne, na kolejnych bramkach pomiaru czasu wartość przewagi nad biegnącymi przed nią narciarkami stale rosła i na finiszu urosła do niebywałej -1:08.03 nad Astrid Jacobsen. Wyraźnie słabsze Norweżki straciły do niej bardzo dużo, na drugim i trzecim stopniu podium stanęły odpowiednio Bjoergen (+36.4 s.) i Johaug (+ 53.6 s.). Multimedalistka wielkich imprez, dzięki zebranym dziś 80 punktom, zapewniła sobie czwartą Kryształową Kulę.

 

- 15 lutego pięć lat temu zdobyłam złoto w Vancouver, w Soczi też tego dnia miałam złoto i teraz udaje mi się wygrać przed własną publicznością. To fantastyczna sprawa, nigdy wcześniej nie startowałam na tej trasie, więc triumf smakuje podwójnie. To dobry prognostyk przed najważniejszymi dla mnie mistrzostwami w Falun – powiedziała Kalla reporterowi FIS.

 

Przyzwoicie w Szwecji spisały się Polki: po niespełna dwóch kilometrach 15. pozycję zajmowała Sylwia Jaśkowiec, która dowiozła ją aż do finiszu. To kolejny dobry start zawodniczki A. Wierietielnego, co w połączeniu z przygotowaną do sprintów Justyną Kowalczyk może przynieść Polsce dobry rezultat w sprincie drużynowym na MŚ. Bez punktów, bo na 38. miejscu wyścig ukończyła Ewelina Marcisz, nieco poniżej oczekiwań spisała się 62. na mecie Magdalena Kozielska. Kornelia Kubińska nie wystąpiła. Łącznie zawody ukończyło 70 narciarek.

 

WYNIKI

 

MCh