bolszunow

To chyba najbardziej prestiżowy bieg na 50 kilometrów w ramach Pucharu Świata. Zwycięzca tego królewskiego dystansu w Oslo Holmenkollen kolebce narciarstwa zapisuje się na stałe w annałach historii biegów narciarskich. Dzisaj całe podium zajęli zawodnicy Sbornej, wygrał Bolszunow (na zdjęciu), przed Wylegżaninem i Larkowem.

 

To policzek dla Norwegów, na ich terenie, w miejscu "świętym" dla biegów narciarskich całe podium zajęli Rosjanie. Jedynym, który próbował nawiązać z nimi walkę był Martin Sundby, jednak ostatni podbieg i finisz biegu należał do zawodników Sbornej. Bolszunow na ostatnich metrach wyprzedził prowadzącego ostatnie kilometry biegu Wylegżanina.

 

 

Czwarte miejsce zajał kolejny Rosjanin Ilja Semikow, piąta lokata dla Kanadyjczyka Alexa Harveya, szósta to wspomniany już wyżej Sundby. Za nim mamy kolejnych trzech zawodników gospodarzy Kruegera, Gunnulfsena (grupa krajowa Norwegii) i Roethe, TOP 10 zamyka kolejny Rosjanin Czerwotkin.

Dotychczasowy lider Pucharu Świata Johannes Klaebo dzisiaj zajął 38 miejsce z ponad 6 minutową stratą i oddał miejsce lidera tej klasyfikacji Bolszunowowi.

 

O dużym pechu może mówić biegnący w czołówce peletonu Szwed Oskar Svensson, który złamał kija i dobre dwa kilometry biegł z jednym. Jego strata wynosiła już prawie minutę, jednak do pomiaru czasu na 30km zawodnik 3 koron zdołał zniwelować stratę do niespełna 20 sekund. Niestety Szwed spadł w końcowej kalsyfikacji na 28 miejsce.

 

Na uwagę zasługuje start "grupy krajowej" Norwegów, aż sześciu z nich ukończyło bieg w pierwszej 30-tce. I jeszcze informacja dla statystyków 22 miejsce zajał Irlandczyk Thomas Maloney.

 

WYNIKI BIEGU

 

W zawodach zabrakło Niemców i Czechów, z kolei nasi reprezentanci startują w pierwszej części Mistrzostw Polski na Kubalonce.

 

red