Shimizu

Tim Hug zwyciężył w zawodach Pucharu Świata w kombinacji norweskiej, które odbyły się w Czajkowskim. Dla Szwajcara to pierwsze pucharowe podium w karierze i jednocześnie pierwszy triumf. Drugie miejsce zajął Bjoern Kircheisen, a trzecie Miroslav Dvorak. Obydwaj reprezentanci Polski znaleźli się w pierwszej trzydziestce, osiągając najlepsze wyniki w swoich karierach. Adam Cieślar zajął 21. miejsce, a Paweł Słowiok 22. Dla Słowioka to jednocześnie pierwsze pucharowe punkty w historii jego startów.

 

Klimov po skokach miał 26 sekund przewagi nad Wilhelmem Deniflem (102 metry) i drugie tyle nad Thomasem Kjelbotnem (101,5m). Tuż poza wirtualnym podium znajdował się drugi z Rosjan, Niyaz Nabeev (98,5m, +1:00). Dwie sekundy później na trasę miał ruszyć najlepszy z Niemców, Wolfgang Boesl (99m). Minutę i sześć sekund do 19-latka z Permu tracił Karl-August Tirmaa (100m, +1:06). Siódmy był Franz-Josef Rehrl (98,5m, +1:10), a ósmy Tomas Portyk (96,5m, +1:12). Pierwszą dziesiątkę uzupełniali Tobias Simon (97m, +1:15) i Tim Hug (96m, +1:18).

 

Kilku zawodników z drugiej dziesiątki miało ogromne szanse, by przesunąć się do pierwszej, a nawet powalczyć o miejsca na podium - m. in. trzech faworytów tych zawodów, którzy zajmowali miejsca obok siebie - byli to: Lukas Klapfer (12. miejsce, 96,5m, +1:29), Bjoern Kircheisen (13., 94,5m, +1:33) i Miroslav Dvorak (14., 95m, +1:34). W drugiej części tej grupy znajdowało sie trzech zawodników z drugiej reprezentacji Austrii - Tobias Kammerlander, Lukas Greiderer i Sepp Schneider. Trzecią dziesiątkę otwierał Ukrainiec Viktor Pasichnyk (93,5m, +1:50), który stał przed dużą szansą na najlepszy start w karierze. O wyższe miejsca z pewnością miał zamiar powalczyć także Samuel Costa (23., 92m, +1:52).

 

Polacy spisali się nieco poniżej oczekiwań. Nieoczekiwanie, lepiej z naszych reprezentantów skoczył Paweł Słowiok - próba na odległość 91 metrów dała mu 26. miejsce ze stratą 1:56 do Klimowa. 21-letni brązowy medalista Uniwersjady miał zapewne nadzieję na pierwsze punkty PŚ w karierze. Równieśnik Słowioka, Adam Cieślar, zajmował 28. pozycję (92,5m, +1:59).

 

Zanosiło się na to, że nawet w tak przeciętnej stawce, Taylor Fletcher nie zdoła osiągnąć niczego szczególnego. Amerykanin po konkursie skoków znajdował się na przedostatnim miejsc ze stratą 3 minut i 5 sekund do lidera.

 

WYNIKI PO SKOKACH

 

Klimov stracił prowadzenie na rzecz Denifla już na trzecim kilometrze. Do pierwszej trójki szybko przesunął się Tim Hug (10. po skokach), na drugiej pętli wyprzedzając lidera po skokach, który został dopędzony przez pięcioosobową grupę pościgową (Klapfer, Kircheisen, Dvorak, Rehrl, Kjelbotn). Na kolejnej pętli Klapfer, Kircheisen i Dvorak zgubili pozostałych towarzyszy pogoni i zabrali się do pościgu za Hugiem. Szwajcar nie dawał jednak łatwo za wygraną, na zamknięciu trzeciej pętli dopędzając Wilhelma Denifla. Za plecami najlepszej piątki pędził jak szalony Taylor Fletcher, który wystartował w fali, a do punktu pomiaru czasu na 6,9 km odrobił aż 2 minuty i 14 sekund.

 

Przed ostatnią rundą sytuacja wyglądała następująco – na czele znajdowali się Hug i Denifl, a 22 sekundy za ich plecami czteroosobowa grupa: Taylor Fletcher, Bjoern Kircheisen, Lukas Klapfer i Miroslav Dvorak. Jeśli myślicie, że Fletcher zajmował trzecie (ewentualnie szóste miejsce), to jesteście w błędzie. Amerykanin, który wprowadził grupkę na stadion, był… siódmy. Polacy znajdowali się na początku trzeciej dziesiątki – Cieślar był dwudziesty drugi, a Słowiok 23.

 

Na podbiegu pod koniec dziewiątego kilometra, Hug zaatakował Denifla i spokojnie dobiegł do mety jako pierwszy, odnosząc premierowy pucharowy triumf. Ostatnim Szwajcarem wygrywającym w Pucharze Świata był Hippolyt Kempf w 1994 roku (Thundery Bay). Austriak opadł z sił, a na linii mety dał się jeszcze wyprzedzić Kircheisenowi, Dvorakowi i Taylorowi Fletcherowi, który zajął jednak dopiero szóste miejsce. To efekt startu z fali – Amerykaninowi do czasu doliczono 25 sekund. Wydaje się dość dziwnym fakt, że sędziowie przy układaniu listy startowej do biegu, nie uwzględnili zależności potencjału biegowego Fletchera i umiejętności wyraźnie przerzedzonej czołówki, i postanowili zorganizować start z fali. Wprowadziła ona tylko niepotrzebne zamieszanie, a szósty na mecie Lukas Klapfer zapewne był mocno zdziwiony, gdy dowiedział się, że zajął miejsce piąte.

 

Siódme i ósme miejsce zajęli Włosi – Samuel Costa i Armin Bauer, a najlepszą dziesiątkę uzupełnili Tomaz Druml i Tobias Kammerlander. Uwagę zwraca świetny bieg francuskiego szybkobiegacza, Hugo Buffarda (awans z 45. na 13. pozycję), a także niezły występ Estończyków, którzy w liczbie trzech zmieścili się w punktowanej trzydziestce – Kail Piho był osiemnasty, Karl-August Tirmaa znalazł się pozycję niżej, a Han-Hendrik Piho uplasował się na 26. miejscu.

 

Reprezentanci Polski otworzyli trzecią dziesiątkę – Adam Cieślar zajął 21. pozycję, a Paweł Słowiok finiszował lokatę niżej. Dla obydwu naszych kombinatorów to najlepsze pucharowe wyniki w karierze,  a dla Słowioka są to ponadto pierwsze punkty w rywalizacji o Kryształową Kulę.

 

Po raz kolejny fatalnie pobiegł Evgeniy Klimov, który spadł z pierwszego na 39. miejsce.  W takiej sytuacji jutrzejszy start będzie najprawdopodobniej jego ostatnim w dwubojowej karierze, a Rosjanin przeniesie się do skoków.

 

PEŁNE WYNIKI ZAWODÓW

 

 

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, na czołowych miejscach bez zmian. Prowadzi Frenzel (403 pkt) przed Akito Watabe (341 pkt) i Jasonem Lamy Chappuis (312 pkt). Ze startujących w dzisiejszych zawodach, najwyżej sklasyfikowanym kombinatorem jest Lukas Klapfer, który awansował na ósme miejsce (191 pkt). Tim Hug jest dwunasty (138 pkt), a Bjoern Kircheisen czternasty (125 pkt). Adam Cieślar jest 45. (19 pkt), a Paweł Słowiok 57. (9 pkt).

 

KLASYFIKACJA GENERALNA PUCHARU ŚWIATA

 

Andrzej Grabowski