
Fińskie Lahti to przedostatni przystanek w kalendarzu Pucharu Świata w kombinacji norweskiej w tym sezonie. Po wczorajszych treningach i rundach prowizorycznych na obiekcie Salpausselka (hs 130) dziś odbyły się zawody indywiudalne kobiet i mężczyzn metodą Gundersena. Zacięta rywalizacja miała miejsce zarówno w zawodach mężczyzn i w zawodach kobiet. Ogromne powody do radości dostarczyła dzisiaj fińskiej publiczności niespełna 19-letnia Minja Korhonen. Finka przed własną publicznością sięgnęła po pierwsze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata w karierze pokonując na finiszu o zaledwie pół sekundy dominatorkę tego sezonu, Norweżkę Ide Marie Hagen. W zawodach mężczyzn po raz drugi w tym sezonie najlepsi okazali się bracia Oftebro. Zawody wygrał Jens, a drugie miejsce zajął Einar. Fatalny upadek po dalekim skoku zanotował Niemiec Wendelin Thannheimer, który nie był w stanie samodzielnie opuścić zeskoku skoczni i nie pojawił się później na starcie biegu na dystansie 10 kilometrów. W zawodach kobiet o ogromnym pechu może mówić nasza reprezentantka Joanna Kil, która przez dyskwalifikację po skoku otrzymała czerwoną kartkę, ponieważ dzisiejsza dyskwalifikacja w Lahti była jej drugą dyskwalifikacją na przestrzeni całego sezonu. Czerwona kartka dla Polki wykluczyła ją niestety z udziału w finałowych zawodach Pucharu Świata w Oslo.
KOBIETY
Po skokach kobiet na prowadzeniu znajdowała się Amerykanka Alexa Brabec, która skoczyła 125,5 metra. 6 sekund traciła do niej druga po skokach Minja Korhonen, która uzyskała odległość 122 metrów. Trzecia na półmetku rywalizacji była Norweżka ingrid Laate, która uzyskała 121 metrów i do Amerykanki traciła po skokach 25 sekund. W zawodach nie wystąpiła Niemka Trine Goepfert. Joanna Kil po niezbyt dobrym skoku została niestety zdyskwalifikowana za zbyt długie narty (czyli inaczej mówiąc za zbyt małą wagę w stosunku do długości nart). Z tego samego powodu zdyskwalifikowana została Czeszka Jolana Hradilova. Na pocieszenie Polka i Czeszka mogą stwierdzić, że znalazły się w tym samym gronie co Domen Prevc. Słoweniec poczakowo wygrał dzisiejszy jednoseryjny konkurs w skokach narciasrkich w Lahti, jednak tuż po zawodach został zdyskwalifikowany za identyczny powód za który zdyskwalifikowane zostały Polka oraz Czeszka. Tym samym Słoweniec nie ustanowił nowego rekordu ilości zwycięstw w Pucharze Świata z rzędu, który wynosiłby na ten moment 7 konkursów. Wracając jednak do kombinacji, w dziejszych zawodach kobiet wszystkie panie skakały z 23 belki startowej, wiatr był bardzo delikatny i wahał się od minimalnych podmuchów pod narty do minimalnych podmuchów w plecy.
Po kilku godzinach przerwy panie ruszyły na trasę biegu. Bieg od początku był bardzo interesujący. Triumfatorka wczorajszej rundy prowizorycznej, Minja Korhonen szybko dogoniła Amerykankę Alexe Brabec i przez jakiś czas obie zawodniczki biegły razem, jednac coraz bardziej zbliżała się do nich czwarta po skokach Ida Marie Hagen, która traciła przed biegiem do prowadzącej Brabec 56 sekund. Następnie szybkiego tempa biegu nie wytrzymała Amerykanka, która zaczęła tracić dystans do Korhonen i Hagen która walczyła wspólnie z Finką o zwycięstwo. Na finiszu Hagen próbowała jeszcze atakować Korhonen i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, jednak to Finka miała więcej sił na osatnich metrach i ostatecznie sięgnęła po swoje pierwsze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata, do tego uczyniła to przed własną publcznością w domowych zawodach w Lahti. Jak sama przyznała po zawodach w rozmowie z międzynarodową federacją narciarską, jeszcze nigdy nie uśmiechała się po biegu tak szeroko. Sympatyczna Finka osiągnęła czas 13:48.8 i okazała się lepsza od Hagen o pół sekundy. Trzecie miejsce zajęła prowadząca po skokach Alexa Brabec, która straciła do Korhonen 18.7 sekundy. Warto dodać, że Korhonen miała jednak dopiero 7 czas biegu, najszybciej na trasie pobiegła Hagen, a Brabec miała dopiero 10 czas. Kolejna na mecie pojawiła się Ema Volavsek, jednak strata Słowenki do zwyciężczyni przekroczyła minutę i 20 sekund. Tuż za Volavek uplasowały się Marte Leinan Lund i Nathalie Armbruster. Zawody ukończyło zaledwie 19 zawodniczek, a do biegu nie przystąpiła trzecia po skokach Ingrid Laate z Norwegii.
MĘŻCZYŹNI
W zawodach mężczyzn po skokach prowadził zmierzający po kryształową kulę Austriak Johannes Lamparter, który skoczył 129,5 metra co dało mu przewagę 18 sekund przed biegiem nad drugim Enarem Luraasem Oftebro, który skoczył 126 metrów. Trzecie miejsce zajął jego brat Jens, który skoczył 126,5 metra i do Lampartera tracił 20 sekund. Jens Luraas Oftebro dzielił jednak trzecią lokatę wspólnie z reprezentantem gospodarzy Ilkką Herolą, który skoczył 129 metrów. 0.1 punktu mniej miał w swojej nocie inny z Finów Otto Nittykoski, który skoczył 128,5 metra, a jego strata do Lampartera również wynosiła 20 sekund, Warto dodać, że Nittykoski skakał z 17 najazdu, natomiast zawodnicy, którzy uplasowali się wyżej od niego mieli obniżoną belkę startową do stopnia 16. Belka została obniżona po skoku Wendelina Thannheimiera z Niemiec, który skoczył 128,5 metra jednak nie ustał swojej próby i zajął 32 miejsce, a następnie nie był w stanie opuścić zeskoku samodzielnie, a po południu zabrakło go na starcie biegu. Zdyskwalifikowany za nieprzepisowy, w tym przypadku za duży o 1,5 cm kombinezon został Herman Happonen z Finlandii, a jego los podzielił inny z reprzentantów Suomi Valtteri Holopainen u którego podczas kontroli wykazano zbyt długie o 2 cm nogawki w kombinezonie. Nie wystartował najbardziej doświadczony w stawce Pucharu Świata w kombinacji norweskiej Akito Watabe z Japonii, który nie pojawił się na stracie również podczas wczorajszego treningu i rundy prowizorycznej, miejmy jednak nadzieję, że w przeciwieństwie do swojego rodaka skoczka Rena Nikaido Watabe nie utknął w Dubaju lub w innym miejscu na Bliskim Wschodzie (Nikaido na szczęście jest już w drodze do Lahti, gdzie ma dotrzeć jutro, lecąc z Dubaju do Stambułu, a następnie ze Stambułu do Warszawy z finałowym lotem do Helsinek, a następnie przejazdem do Lahti).
Następnie odbył się bieg na dystansie 10 kilometrów. Początkowo do Johannesa Lampartera szybko dołączyła goniąca go czwórka zawodników. Sytucja była w miarę stabilna przez pierwsze kilka kilometrów, następnie z grupy odpadł Otto Nittykoski, a kolejnym, który nie wytrzymał tempa był pewny zdobycia drugiej w karierze kryształowej kuli Austriak Johannes Lamparter, na finiszu o zwycięstwo nie walczył też już Ilkka Herola, czyli zwycięzca historycznego konkursu w lotach narciarskich w kombinacji norweskiej, który tydzień temu miał miejsce w Bad Mitterndorf. O zwycięstwo walczyli więc bracia Oftebro, z których lepszy okazał się bardziej utytułowany Jens. Norweg miał 4 czas biegu, a linię mety minął z czasem 22:48.9. Jego brat Einar stracił do niego 3.3 sekundy i zanotował 5 czas biegu. Skład podium ku zadowoleniu miejscowych kibiców uzupełnił Ilkka Herola, który miał 8 czas biegu i do zwycięzcy stracił 10.3 sekundy. Dopiero 19 czas biegu odnotował natomiast Johannes Lamparter, jednak 4 miejsce potwierdziło ostatecznie jego zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w tym sezonie. Strata Austriaka do zwycięzcy wyniosła jednak dzisiaj 25.2 sekundy. Piąte miejsce zajął Johannes Rydzek, który stracił do zwycięzcy 38. 6 sekundy. Doświadczony Niemiec miał 6 czas biegu. Najlepszy wynik w kairerze osiągnął dzisiaj Otto Nittykoski. Reprezentant gospodarzy zajął szóste miejsce ze stratą 57.4 sekundy straty do triumfatora z Norwegii. Nitykoski miał 26 czas biegu. Najszybszy na trasie był natomiast rodak Nitykoskiego, Eero Hirvonen, który awansował z 20 miejsca zajmowanego po skokach na 11 pozycję. Zawody ukończyło 44 zawodników. Warto dodać, że 40 miejsce zajął żeganjący się prawdodpobnie dzisiejszym startem z kombinacją norweską Raffaele Buzzi z Włoch, na którego za linią mety czekali jego koledzy z reprezentacji w towarzystwie szampana. Karierę po tym sezonie kończy również inny doświadczony Włoch, dużo bardziej utytułowany od Buzziego Alessanro Pittin, jednak Pittina być może zobaczymy również w finałowcyh zawodach w Oslo, które odbędą się w przyszłym tygodniu.
Jutro w Lahti odbędą się zawody drużyn mieszanych w formule sprintu drużynowego. Część reprezentacji wystawi dwie drużyny. Zawody odbędą się z udziałem jednego mężczyzny i jendej kobiety w danej drużynie. Mieszany sprint drużynowy odbędzie się na dystansie 2*6 kilometrów, a wcześniej zawodnicy i zawodniczki zmierzą się na dużej skoczni Salpausselka (hs 130). Na starcie zobaczymy 14 drużyn. Skoki rozpoczną się o godzinie 11;15 fińskiego czasu, czyli o 10:15 polskiego czasu, a serię konkursową poprzedni rozegrana godzinę wcześniej seria próbna. Bieg zaplanowany jest na godzinę 15:30 czasu fińskiego, czyli na 14:30 czasu polskiego. Polski oddział Eurosportu zaprezentuje niestety jedynie transmsiję z biegu do kombinacji norweskiej od godziny 14:25, natomiast serię skoków zaprezentuje jedynie w płatnym serwisie HBO Max, mimo, że od 10:00 antena Eurosportu 2 będzie już wolna, jednak zamiast zawodów w kombinacji norweskiej będzie można tam obejrzeć powtórkę kolarstwa. Jak widać niestety po raz kolejny Eurosport pokazuje, że kombinacja norweska nie jest dla niego priorytetem.
Źródło: fis-ski.com
Zdjęcie: PZN
Maciej Sulowski



