Pogoda sprawiała dzisiaj duże problemy w austriackim Eisenerz. Ostatecznie udało się przeprowadzić jedynie zawody kobiet w ramach dzisiejszych zawodów Pucharu Kontynentalnego w kombinacji norweskiej, w których po raz kolejny triumfowała Słowenka Tia Malovrh, która tym samym zaliczyła w Eisenerz hattricka, czyli trzy zwycięstwa z rzędu. Panom udało się jedynie pobiec, a wobec wykorzystania wczoraj piątkowej rundy prowizorycznej i niekorzystnej sytuacji pogodowej dzisiejsza seria skoków mężczyzn i tym samym całe zawody zostały odwołane. Kobiety, które wczoraj na szczęście skakały zgodnie z planem zaliczyły kolejne zawody Pucharu Kontynentalnego, dzięki wykorzystaniu wyników piątkowej rundy prowizorycznej.  

 

KOBIETY

 

W piątkowej rundzie prowizorycznej kobiet triumfowała Tia Malovrh, która skoczyła 97,5 metra. Druga Karina Kozłowa skoczyła 95,5 metra co oznaczało 14 sekund straty przed biegiem. Trzecia ze stratą minuty i 2 sekund była natomiast Eva-Maria Holzer z Austrii, która uzyskała 90,5 metra. 

 

Dzisiejszy bieg rozgrywany na dystansie 5 kilometrów nie przyniósł nam żadnej niespodzianki. Trzecie zwycięstwo z rzędu w Eisenerz odniosła Tia Malovrh, która miała trzeci czas biegu, a jej przewaga nad drugą Anną Kerko wyniosła aż 1:31.7. Trzecie miejsca zajęła Masa Likozar Branković, która straciła do swej zwycięskiej Malovrh 1:33.6. Warto dodać, że po skokach Słowenka była dopiero 12, ale uzyskała najlepszy czas biegu co pozwoliło jej przesunąć się na trzecie miejsce. Kolejne miejsca zajęły Eva-Maria Holzer, Karina Kozłowa i Lily Grossmann. Zawody ukończyło 25 zawodniczek. 

 

WYNIKI PO SKOKACH (PCR)  

 

PEŁNE WYNIKI 

 

MĘŻCZYŹNI

 

Wobec trudnych warunków atmosferycznych jury zawodów podjęło decyzję, że zamiast konkursu rozgrywanego metodą Gundersena rozegrają zawody w formule startu masowego licząc, że pogoda poprawi się na tyle, że uda się w późniejszych godzinach rozgerać serię skoków. Tak się jednak nie stało, ponieważ wiatr nie dawał za wygraną. Dzisiejszy bieg rozegrany na dystansie 10 kilometrów poszedł więc na marne. Jego triumfatorem okazał się Norweg Joergen Berget Storsveen, który uzyskał czas 23:14.3. 0.7 sekundy stracił do niego jego rodak Andreas Ottesen, czyli syn dyrektora Pucharu Świata w kombinacji norweskiej Lasse Ottesena. Trzecie miejsce zajął Austriack David Thuer, który również stracił do Storsveena 0.7 sekundy. Kolejne miejsca zajęli Tom Rochat, Benedikt Graebert i Andreas Gfrerer. Paweł Szyndlar zajął 42 miejsce, Kacper Jarząbek był 49, a Andrzej Waliczek 52. Andrzej Szczechowicz nie przystąpił do dzisiejszego biegu tak jak 6 innych zawodników. Bieg ukończyło 59 zawodników, do mety nie dotarli Lukas Danek z Czech oraz Estończyk Matias Aarna.   

 

WYNIKI BIEGU 

 

Źródło i zdjęcie: fis-ski.com

 

Maciej Sulowski