
Austriak Johannes Lamparter, dla którego kończący się niebawem sezon nie był w pełni udany, okazał się najlepszy w pierwszym konkursie zawodów Pucharu Świata w kombinacji norweskiej w fiński Lahti. Drugie miejsce zajął reprezentant gospodarzy Ilkka Herola (na zdjęciu), a na trzecim miejscu zawody zakończył Julian Schmid. Polacy nie startowali.
SKOKI
Kombinatorzy nie mieli dzisiaj szczęścia do wrunków wietrznych. Z tego powodu odwołano zaplanowaną na piątkowy poranek serię skoków. Wykorzytsano jednak wyniki wczorajszej rundy prowizorycznej, dzięki czemu dzisiejsze zawody mogły się odbyć. Rundę prowizoryczną wygrał Julian Schmid. Niemiec skoczył 126 metrów na obiekcie Salpausselka (hs 130), dzięki czemu do biegu przystąpił z przewagą 9 sekund nad drugim Johannesem Lamparterem, który skoczył trzy metry bliżej. Trzecie miejsce po pierwszej części zmagań zajmował Ryota Yamamoto ze stratą 20 sekund do lidera. Japończyk skoczył 124,5 metra. Wszyscy zawodnicy skakali z 14 belki startowej. Zdyskwalifikowani zostali Jiawen Zhao i Wille Karhumaa (kombinezon) oraz Jiri Konvalinka (buty). Sklasyfikowano 58 zawodników.
BIEG
W dzisiejszym biegu na dystansie 10 kilometrów zwycięstwo odniósł Johannes Lamparter. Austriak zanotował 13 czas biegu i pojawił się na mecie z czasem 23:59.4. Drugi ze stratą 27.4 sekundy był Ilkka Herola. Fin, który zwyciężył w minioną niedzielę po raz pierwszy w indywidualnych zawodach Pucharu Świata (jednocześnie były to ostatnie zawody w których wystartował Jarl Magnus Riiber) rozgrywanych w mnorweskim Oslo, tym razem zajął drugie miejsce. Herola awansował z 7 miejsca, które zjamowal po skokach, jednak zanotował dopiero 11 czas biegu. Trzecie miejsce zajął wyprzedzony pod koniec biegu przez Herolę Julian Schmid. Niemiec znany z dobrej postawy w biegu tym razm uzyskał dopiero 34 wynik przez co dość nieoczekiwanie zamiast walki o zwycięstwo z Johannesem Lamparterem musiał zadowolić się dopiero trzecim miejscem. Schmid stracił do Lampartera 41.6 sekundy. Ponad 50 sekund do zwycięzcy stracił pewny zdobycia kryształowej kuli wobec absencji Riibera, Vinzenz Geiger. Niemiec awansował z 29 miejsca po skokach, dzięki najlepszej postawie na trasie biegowej. Za nim uplasowali się jego rodacy Wendelin Thannheimer i Terence Weber.
Jutro w Lahti finałowe zawody sezonu. Skoki odbędą się o godzinie 11:40 czasu polskiego, natomiast bieg ma rozpocząć się o godzinie 14:30.
Źródło i zdjęcie: fis-ski.com
Maciej Sulowski


