Cieslar_Adam_WCLillehammer2016_fot_Flawia_Krawczyk_FIS

Eric Frenzel, po chwilowej przerwie na najwyższym stopniu podium w zawodach PŚ, powrócił na "swoje miejsce" i odniósł drugi w tym sezonie triumf w zawodach PŚ, pokonując lidera klasyfikacji generalnej Akito Watabe na ostatnim kiloemtrze. Zwycięską walkę o podium stoczył także Fabian Riessle. Polacy niestety w Trondheim zawiedli, nie zdobywając punktów, a nawet, w przypadku Słowioka i Marusarza, nie awansując do konkursu. 

 

Po serii skoków prowadził Akito Watabe z przewagą 12 sekund nad drugim wówczas Franzem Josefem Rehlem. Japończyk na skoczni o rozmiarze HS uzyskał 132 metry z obniżonej, 20. platformy startowej i do tego w dość niesprzyjających warunkach, a Austriak 135 z wyższej, 21. Trzecie miejsce należało do zawodnika z Salzburga Mario Seidla (135 metrów / 21. belka). Na 4. miejsce ze stratą jedynie 27 sekund plasował się mistrz olimpijski z PyeongChang Eric Frenzel, z pewnością liczący na lokatę na podium. Na dość szalonym manewrze słabo wyszedł Jarl Magnus Riiber uznawany za jednego z najlepszych, jeśli nie najlepszego skoczka w stawce. Norweg, startujący na skoczni w okularach, startował z belki obniżonej na prośbę trenera do numeru 18, ale nie uzyskał wymaganych w tym wypadku metrów (95% HS wynosi 133 metry na skoczni w Trondheim), osiągając 128,5 metra i tym samym nie otrzymał dodatkowych punktów za obniżony rozbieg, uplasował się tym samym na lokacie numer 6.

 

Polacy wystartowali w serii skoków w okrojonym składzie, bowiem do konkursu po słabych rezultatach w PCR nie awansowali ani Paweł Słowiok (52. w kwalifikacjach), ani Wojciech Marusarz (56.). Lepiej na skoczni wypadł Szczepan Kupczak, lądując na 29. miejscu po próbie na 119,5 metra. Wiadomo było, że o miejscu w trzydziestce można tylko pomarzyć, za plecami Polaka byli m.in. Magnus Moan, Bjoern Kircheisen czy Ronan Lamy Chappuis. 44. lokatę wywalczył Cieślar, skacząc metr bliżej od swojego kolegi, ale w dużo lepszych warunkach – podczas gdy Kupczakowi dodano 9,8 punktu, Cieślarowi tylko 0,1.

 

WYNIKI KWALIFIKACJI / PCR

WYNIKI SERII SKOKÓW   

 

W biegu na 10 kilometrów od samego początku mocnym atakiem popisał się Frenzel, wyskakując na drugą lokatę, najpierw, na wysokości 1200 metrów równo z Rehrlem, a dalej, po pokonaniu 2000 metrów, już samotnie. Do liderującego Watabe Niemiec tracił nieco ponad 17 sekund. Po 3 kilometrach przewaga Japończyka spadła do niespełna 10 sekund. Na trzecim pomiarze, jeśli chodzi o Polaków, Kupczak był już 32., a Cieślar awansował na 40. lokatę. Fantastyczny bieg zaliczał Moan – z piątej dziesiątki przesunął się na 21. miejsce i to już  po pokonaniu 4 kilometrów, czyli nawet nie połowy dystansu. Cieślar z Kupczakiem utrzymali lokaty sprzed kilometra, a na czele Frenzel odrobiły kolejne trzy sekundy do Watabe. Warto dodać, że liczna grupa zrezygnowała ze startu, m.in. Jelenko, Jarl Magnus Riiber czy Espen Adnersen.

 

Tuż za połową biegu przewaga lidera po skokach była już wręcz iluzoryczna nad zaliczającym świetny start Frenzelem – 0,8 sekundy. Bardzo solidnie biegli także Hirvonen, Rydzek, Krog, wszyscy poprawiając swoje lokaty w stosunku do serii skoków. Kupczak spadł na 34. miejsce, niespełna 10 sekund za nim biegł Pittin, który wyprzedził Polaka na kolejnym pomiarze, a 5 lokat dalej Cieślar )następnie 39. na 6. kilometrze).  

 

Po niemal ¾ dystansu było już niemal wiadomo, że walka o zwycięstwo rozegra się między Watabe a Frenzelem, co mogło przypominać czasy, gdy Japończyk był „wiecznie drugi”, właśnie za Niemcem, który w dzisiejszym biegu od początku trzymał się za swoim rywalem. Za nimi, ze stratą pół minuty i więcej, biegła liczna grupa pościgowa, między innymi z Riessle, Graabakiem, Seidlem, Hirvonenem i Rydzekiem. Na 8. kilometrze nic się w tej kwestii nie zmieniło, a na tym samym pomiarze biało-czerwoni plasowali się odpowiednio na 37. (Kupczak) i 38. (Cieślar) lokacie. Frenzelowi ewidentnie nie spieszyło się do wyprzedzania, bowiem i kilometr przed metą wciąż utrzymywał dystans do Japończyka w granicach około 0,5 sekundy; strata pozostałych rosła. Ostatecznie na ostatnich metrach zmagań Niemiec zaatakował i powrócił na najwyższy stopień podium, na którym tak często gościł w minionych sezonach. Ostatni triumf zaliczył w trwającym sezonie w Ramsau. Dziś wygrał z przewagą sekundy nad Watabe. Ciekawa walka rozgrała się o trzecie miejsce, a z tarczą wyszedł z niej kolejny Niemiec Fabian Riessle, po „braterskim” pojedynku z Johannesem Rydzekiem, ostatecznie 4. ze stratą 0,1 sekundy do podium.

 

Adam Cieślar zajął ostatecznie 35. miejsce, a Szczepan Kupczak 37. Kolejne zawody już jutro.

 

KaEn

fot. Flawia Krawczyk / FIS