Niemcy

Na igrzyskach olimpijskich Niemcy pokazali, że nie ma na nich mocnych niezależnie od słabszych występów w PŚ. Po dwóch złotach indywidualnych i tercecie na dużej skoczni dziś dołożyli kolejne mistrzostwo olimpijskie, tym razem a konkursie drużynowym. Polacy niestety nie byli w stanie wywalczyć miejsca w czołowej ósemce, a tym samym nie dostaną ministerialnego stypendium.

 

Na półmetku rywalizacji na czele stawki plasowali się Austriacy, spośród których najlepiej spisał się Wilhelm Denifl, skacząc 138,5 metra. 136 uzyskał Bernhard Gruber, po 131 Lukas Klapfer i Mario Seidl. Na drugiej lokacie Niemcy, u nich brylowali mistrzowie olimpijscy, czyli Frenzel i Rydzek. Pierwszy skoczył 138, a drugi 137 metrów. Na 3. lokacie Japończycy, a na 4. Norwegowie. Polacy mieli wystartować do biegu z 8. lokaty – Szczepan Kupczak skoczył najdalej, 130 metrów, 121,5 uzyskał Adam Cieślar, 114 Wojciech Marusarz, a 107 Paweł Słowiok. Przewaga nad 9. Amerykanami wynosiła 17 sekund.

 

WYNIKI SERII SKOKÓW

 

Tylko na początku biegu prowadzący po serii skoków Austriacy byli w stanie utrzymać przewagę. Już na trzecim kilometrze na czoło wysunęli się Niemcy, a na 5. kilometrze Austriaków wyprzedzili także Norwegowie.

 

Niemcy szybko wypracowali sobie dużą przewagę, nad biegnącymi na drugim miejscu Norwegami bądź Austriakami mieli ponad 40 sekund przewagi. Polacy biegli na 8. miejscu i niemal przez cały bieg utrzymywali tę pozycję. Niestety na 15. kilometrze, kiedy to swoją zmianę kończył Szczepan Kupczak, Polaków doszli Amerykanie i Włosi, co nie wróżyło dobrze jeśli chodzi o szansę Polaków na stypendium i miejsce w czołowej ósemce. Już kilometr dalej Amerykanie i Włosi wyprzedzili Adama Cieślara – biało-czerwoni spadli na 10. lokatę.

 

Na czele stawki wciąż uformowane na początku biegu status quo – na czele Niemcy, ale za ich plecami walka między Austriakami i Norwegami o drugie miejsce. Adam Cieślar wciąż trzymał się blisko Fletchera i Pittina, po pokonaniu połowy swojego 5-kilometrowego dystansu biegł tuż za nimi, strata 0,4 sekundy.

 

Ostatecznie złoto spodziewanie powędrowało do Niemców, srebro do Norwegów, którzy stracili niecałą minutę, a brąz do Austriaków ze stratą 10 sekund wicemistrzów olimpijskich. Startujący po raz pierwszy w konkursie drużynowym na igrzyskach Polacy niestety nie byli w stanie utrzymać ósmej lokaty z półmetku zmagań i ostatecznie zajęli 9. lokatę, za Włochami, a przed Amerykanami.

 

KaEn